HomeLubańKWW Stowarzyszenie Mieszkańców PANACEUM

Komentarze

KWW Stowarzyszenie Mieszkańców PANACEUM — 41 komentarzy

  1. Brawo Pani Ewo! Trzymamy kciuki za Was, większość wójtów w sporach z aktualnym burmistrzem, jesteście jedyną alternatywą dla rozwoju nie tylko Lubania, ale też terenów okołomiejskich 🙂

  2. życzę zwycięstwa!!!!
    nie jestem mieszkańcem Lubania ale powiatu lubańskiego i widzę, że jest Pani jedynym kandydatem któremu na sercu leży rozwój całego powiatu!!! no cóż panowie zapominają o powiecie, nawet wicestarosta.

  3. A mnie zmartwiła informacja o likwidacji Szkoły Muzycznej. Gdzie pani chce ją przenieść i czy hotel ma być w rękach prywatnych czy należeć będzie do miasta ? Pamiętam niezadowolenie, zresztą całkowicie zasadne po likwidacji stołówki i próby odsprzedania budynku i terenu w ręce prywatne czyżby powtórka z rozrywki?

  4. Nigdzie nie uwzględniliśmy likwidacji Szkoły Muzycznej. Skąd ten pomysł? Szkoła Muzyczna zasługuje na promocję i wsparcie. Chodzi jedynie o zmianę budynku na bezpieczny z parkingiem obok oraz o zaplecze hotelowe w miejscu, gdzie ruszyć ma rozwój. Budynek po stołówce jest idealnym miejscem na taką szkołę, ale cóż…biura ZGiUK tam się tworzy. Co do hotelu? Panie Tomaszu, jak dadzą miejsca pracy to i dzierżawa wieloletnia nie jest czymś strasznym.
    Pozdrawiam

  5. Pani Ewo szanuję Panią za to, co Pani robi lecz widać, że nie ma Pani pojęcia o czym pisze w przypadku budynku na Kamiennej Górze.
    Mówi Pani, że ma tam być hotel. A ja się pytam kto to kupi i zainwestuje pieniądze? Normalny człowiek, przedsiębiorca patrzy na rachunek ekonomiczny, filantropia i Pani oczekiwania nie są dla niego priorytetem. Lubań nie jest atrakcją przyciągającą turystów i sama Pani wie, że nikt w mieście nie robi nic by to zmienić.
    Takie gdybanie, że dobrze by było zrobić tam hotel to tylko fantazje. Czy Pani wie ile kosztuje uruchomienie hotelu, ja mniej więcej tak i szacuję, że taki koszt to około 3,5 mln przy bardzo skromnej realizacji. Pokój dwu osobowy w naszej okolicy to 160 zł za dobę. Proszę popytać lokalnych hotelarzy jak idzie im biznes, a dojdzie Pani do wniosku, że nie jest to najlepsza inwestycja. Pisze Pani o miejscach pracy, że będą, to bzdura nikt nie będzie dokładał do utrzymania takiego obiektu.
    Jest Pani marzycielką, której obca jest przedsiębiorczość i znajomość ekonomii.
    Nam potrzeba osoby, która twardo stąpa po ziemi, wie o czym mówi i ma namacalne sukcesy. Jest to Pan Daszkiewicz. Warto by z nim połączyła Pani siły w tych wyborach, wtedy może coś z tego wyjdzie.

  6. Panie Robercie, bo nikt nie mam wątpliwości, że to Pan jest „misiowaty”, rolą burmistrza nie jest liczenie, a kreowanie takiej polityki rozwoju, aby dała korzyści dla mieszkańców. Od liczenia jest skarbnik. Pisze Pan, że niemożliwe, a ja zgadzam się z Panią Ewą, że jak się chce to można. Proszę tylko zobaczyć jak zarabiają hotele SPA. Tylko, czy dojdzie do porozumienia pomiędzy samorządami?
    Panie Robercie ja rozumiem, że chce Pan wygrać, ale proszę Pana nie takimi metodami. To metody zastrzeżone dla obecnie jeszcze panującego.
    Pani Ewo niech się Pan z nikim nie łączy, oni tak są dogadani.

    • Panie Piter. Proszę nie wprowadzać ludzi w błąd. Oświadczam, że to nie ja pisze pod pseudonimem „Miś”.

  7. No to ktoś Panu bliski strzela Panu w plecy. Powinien Pan powiedzieć swoim ludziom, że nachalnością pod nickiem więcej szkód niosą niż pożytku.

  8. Miś czas najwyższy, to zmieniać aby Lubań stał się atrakcją turystyczną przyciągającą turystów. Warunki ku temu są bardzo dobre. Propozycja Pani Ewy związana z hotelem jest inwestycją, która będzie realizowana przez wiele lat. Domenom dobrego gospodarza jest planowanie inwestycji na przyszłość. W programie wyraźnie i uczciwie napisano, że nie stanie się to szybko, ale to jedyna droga. Odnośnie Pana Roberta, może księgowym byłby dobrym. W samorządzie jednak nie ma żadnego doświadczenia, nawet nie był radnym. Ale może kiedyś?

  9. Pani Ewa ma w programie odtworzenie parowozowni, ratowanie zabytków i dobrze. Tylko dlaczego jest to praktycznie kompatybilne z programem KWW Konrada Rowińskiego oraz moim, który upubliczniłem 28.09 na YouTube? Zapytajcie sami Panią Ewę, co do tej pory zrobiła w kwestii parowozowni i czy tyle, ile ludzie z KWW Konrada Rowińskiego? Jedyne co mnie cieszy to chęć współpracy w tej kwestii i stwierdzenie, że wspólnie możemy więcej. Zgadzam się, ale do każdej współpracy potrzebne są fundamenty, a na razie w kwestii parowozowni i działań ze strony Pani Ewy ich brak.

    • Nikt nigdy nie odtworzy parowozowni z której nie pozostały nawet wrota, że o torach nie wspomnę. Szczyt irracjonalizmu.

      • Panie Andrzeju,
        pociąg jeszcze nie ruszył, a Pan już powykręcał z jego mechanizmów wszystkie śrubki.
        Może mi Pan wyjaśni, w jaki sposób udało się Panu uruchomić ten portal, jeśli do każdej inicjatywy przyłożymy Pana racjonalne nastawienie.
        Przecież, to też nie powinno się udać.
        Jedno jest pewne – jeśli nic nie zrobimy, nie podejmiemy żadnych działań, to faktycznie nic nie będzie.
        Jeśli wmówimy to ludziom, że nic się nie uda i dlatego nie warto robić cokolwiek, to i ludzi nie będzie, bo wszyscy stąd wyjadą.
        Mam całkowicie odmienne zdanie na temat parowozowni.
        Za przykład, że jednak nie warto z góry skazywać wszystkiego na niepowodzenie, może służyć „Stara Papiernia” w Konstancinie-Jeziornej pod Warszawą.
        Budynek obecnej „Starej Papierni” wybudowany został w latach 1836 – 1838. W 1958 roku wpisano go do Rejestru Zabytków.
        W 1984 roku budynek spłonął. Zniszczenia były olbrzymie.
        Teraz jest tam centrum handlowo-osługowo-kulturalne.
        Budynek został wyremontowany – nie budowano go od nowa.
        Mieszkałem od urodzenia w Warszawie, przez prawie 40 lat i znam tam mnóstwo ludzi. Jestem w stanie dotrzeć do osób, które brały udział w projekcie „Stara Papiernia”, które działały z przekonaniem, że jak się chce to można.
        Sądzę, że spotkanie z takimi ludźmi, nawet z jednym z nich, przekonałyby Pana, że nie ma rzeczy niemożliwych.
        A tu ciekawy przykład, choć z innej dyscypliny.
        Australijczyk, Cliff Young wygrał maraton (875 kilometrów) ponieważ nie wiedział, że biegnąc tak jak on, maratonu tego wygrać nie można.
        Warto przeczytać do końca – niesamowite jest to, co Young zrobił z wygranymi w maratonie pieniędzmi.
        http://joemonster.org/art/21452
        http://pl.wikipedia.org/wiki/Cliff_Young

        Pozdrawiam

        • Czy Pan widział w jakich warunkach mieszkają niektórzy starsi ludzie w Lubaniu? Czy widział Pan kolejki do lekarzy specjalistów: kardiolog, nefrolog itd? Dlaczego – bo nie ma środków na remonty i inwestycje. I co Pan proponuje, zabrać jeszcze pieniądze ze skromnego budżetu i budować… Przecież Pan nie ma własnych pieniędzy więc kto to sfinansuje? Chyba nie UE.
          Prosił Pan o wyjaśnienie dlaczego mi się udało. Otóż, to realizm w projektowaniu mną kierował, wszak z wykształcenia jestem konstruktorem. Utopia to kierunek w myśleniu w którym wpisane jest z definicji, i możliwe do udowodnienia, niespełnienie – jak i w tym temacie.
          Ps.
          Bardzo ciekawie jest dyskutować o utopii z powodu braku jakichkolwiek konsekwencji prawnych i finansowych, bo nigdy nie dojdzie do spełnienia. To lubimy, a real – lepiej nie tykać! – grozi poparzeniem.

        • Szanowni państwo Gutek, Rowiński, Winiarczyk jak słyszę wyborcze hasło parowozownia to dostaje spazmów czy wy do cholery nigdy nie byliście na ul. Piramowicza, Starolubańskiej, Łużyckiej, Głównej, Słowackiego, Etc. CZY WY NIE WIDZICIE W JAKICH WARUNKACH ŻYJĄ LUDZIE. Parowozownie, Hotele, rewitalizacja Kamiennej Góry, Aquapark, rzygać mi się chce gdy czytam te bzdury w waszych programach wyborczych. Jedynym plusem tych głupot jest możliwość ukazywania ich innym jako przykładów przedmiotowego traktowania wyborców. Tak na marginesie dlaczego nikt z was nie obieca ja,taki a taka obiecuje zatrudnić osoby z odpowiednim wykształceniem i doświadczeniem, które będą pozyskiwać unijne fundusze na moje pomysły.

        • dziękuję za powiew dobrego ducha… czasem z zabytkami zdarzają się cuda i niech tak będzie z parowozownią a malkontentom – dzięki!

      • Panie Andrzeju pewnie Pana zaskoczę, jeżeli Panu powiem, że już zostały poczynione w tej kwestii pewne ustalenia KWW Konrada Rowińskiego z bardzo poważnymi ludźmi. Teraz potrzeba, aby właściwi ludzie, po najbliższych wyborach, znaleźli się na właściwych funkcjach i mieli odpowiednią siłę sprawczą ze strony samorządu.

        • W takim miejscu Pani to wpisała, że nie wiem czy to dotyczy sprawy starych ludzi czy parowozów?

      • Eedaktorze Drogi…
        najłatwiej odtworzyć wrota, gorzej z infrastrukturą czyli torowiskiem, które zniszczył swoją polityką ex burmistrz KR z ówczesną „ekipą”… na miejscu torów postawiono „blaszaki” i wykrojono tak działki by nigdy już nigdy nie ruszył z parowozowni żaden skład… i w tym cały problem… na nic plany KR i jego komitetu wyborczego… wszystko już bezmyślnie zamieciono!!!

    • Panie Grzegorzu!
      Co Pan ma na myśli, pisząc:

      „Tylko dlaczego jest to praktycznie kompatybilne z programem KWW Konrada Rowińskiego oraz moim, który upubliczniłem 28.09 na YouTube?”

      Sugeruje Pan, że ktoś Panu pomysł na parowozownię „podprowadził”?

      To, co Pan upublicznił 28.09[2014] a co dotyczy parowozowni, zostało opublikowane przeze mnie 12 listopada 2010 roku na portalu Lubań24, w wątku „Konrad Rowiński – kandydat na burmistrza Lubania”, w dwóch częściach, pierwsza część z całości o godz. 01:42:43 a druga część o godz. 03:01:20. Cztery lata temu!
      W dodatku, u Pana, jest to tylko mała część z tego, o czym pisałem i co jest ujęte w programie KWW Stowarzyszenie Mieszkańców Panaceum.
      Mam zapisaną całą stronę z tą publikacją, ale nie wiem jak to pokazać czytelnikom – może redakcja pomoże, podpowie?
      Mogło być całkiem fajnie, ciekawie.
      Niestety, swoim wpisem, utracił Pan w moich oczach, zaufanie i wiarygodność. Nie wiem, co Panem kierowało, gdy pisał Pan te słowa?
      Co prawda, pisałem wtedy, że tę wizję, pomysły przekazuję do wykorzystania (nieodpłatnie, dla dobra regionu), ale nie aż tak, żeby ktoś przypisywał to sobie.
      Na początku 2011 roku, swoje wpisy z portalu Lubań24 dopracowałem, uszczegółowiłem i przekazałem wójtowi Gminy Lubań, sugerując wykorzystanie we współpracy z burmistrzem Lubania i starostą powiatu lubańskiego, uważając że da to impuls dla rozwoju całego regionu. Całego regionu a nie tylko samego Lubania – nie można działać w oderwaniu od otoczenia, patrząc tylko na czubek swojego nosa.
      Niestety, nic nie ruszyło, a „wizja” wylądowała w koszu na śmieci.
      Kolejna kontrowersja w Pana wypowiedzi to kompatybilność programu Pani Ewy z programem KWW Konrada Rowińskiego i pańskim.
      Jaka kompatybilność?
      W Pana przypadku, trudno jest wymagać, aby liczydło było kompatybilne z komputerem.
      Co do Pana „kompatybilności” mamy doczynienia z plagiatem i próbą wywinięcia kota za ogon, (skoro uderzył Pan w stół, to nożyczki się odezwały), a w przypadku KWW Konrada Rowińskiego, o kompatybilności nie ma wręcz mowy.
      W czasie, kiedy Pan Rowiński był burmistrzem, doprowadzono do niewyobrażalnej dewastacji budynków i terenów po byłym ZNTK, o czym może nam przypomnieć publikacja wywiadu z Panem Rowińskim w Ziemi Lubańskiej. Jak czytałem ten wywiad, to nie wierzyłem, że to dzieje się w rzeczywistości. Dla ekip „złomiarzy’ otworzono nawet punkt skupu złomu, za płotem ZNTK!
      Później, Pan Rowiński forsował plan wyburzenia parowozowni, aby na jej miejscu postawić blaszany barak dla jakiegoś inwestora z Włoch!
      Teraz wolta o 180°!
      Bo parowozownia jest „trendy”, bo parowozownia jest zabytkiem i można na niej wjechać na stołek w urzędzie?
      Doprawdy, nie chciałem tego poruszać, wracać do przeszłości, ale na takie insynuacje z Pana strony nie można pozostać obojętnym – wypalił Pan z haubicy do muszki tsetse i… przestrzelił.
      Po Pana wpisie jestem przekonany, że packą na muchy, też by Pan nie trafił.
      Wracając na główny tor… do parowozowni.
      Centrum Biznesu w Parowozowni?
      Sale konferencyjne?
      To jest dopiero utopia!
      Ile konferencji, w skali roku tam się odbędzie?
      10, 20… ?
      A co w międzyczasie?
      Kto będzie finansował utrzymanie tych sal konferencyjnych, w okresach gdy będą stały puste, wypatrując biznesmenów, którzy by chcieli sobie pokonferować?
      W produkcji, największych oszczędności szuka się w tpz (czas przygotowawczo-zakończeniowy) – przekładając to na parowozownię, zatopi ten pomysł czas oczekiwania, utrzymania i przygotowania sal na wydarzenie, jakim będzie konferencja biznesowa. Czas zakończeniowy (posprzątanie po konferencji i doprowadzenie do stanu oczekiwania na kolejną jest mniej istotny, chociaż, pominąć go nie można).
      I mógłbym tak dalej…
      Ale…
      Po co? W imię czego, mamy się tu szarpać?
      Ktoś pisze o programie, że to stek bzdur, nie dodając nic po za tym!
      Inni nie zauważają, że parowozownia w naszym programie, to nie jest zadanie pierwszoplanowe. To zadanie do realizacji na lata, nawet na kilka kadencji, są sprawy nie cierpiące zwłoki, ale ten kto pisze o bzdurach, nie proponuje nic – jedynie cieszy się przed monitorem, tym co napisał.

      Pozdrawiam

      • Sprostowanie.
        Nie wiem, dlaczego, ale napisałem odpowiedź do Pana Grzegorza.
        Oczywiście, miałem na myśli Pana Piotra Gniewczyńskiego.
        Skąd Grzegorz?
        Chochliki nie śpią.

      • Nic dodać nic ująć ma pan rację pan Rowiński doprowadził ZNTK do ruiny

        • Przecenia Pan rolę burmistrza Rowińskiego. Upadek ZNTK wynikał z braku zamówień na remonty. Inna sprawa to rozbiórka obiektów pofabrycznych, choć jego rola też nie jest tutaj najważniejsza. Proszę poszukać kto to robił i gdzie są pieniądze ze sprzedaży maszyn.

          • za złe a nawet karygodne planowanie przestrzenne na terenie d. ZNTK i konstrukcję SSE odpowiada ówczesny burmistrz i RM wraz z wszystkimi jednostkami administracyjnymi i tyle w temacie… niestety!

  10. Ale kiełbasa! Ba, salami, takie prawdziwe. Z osła!

  11. Panie Robercie (i inni znajomi Ewy G.) nie tylko Daszkiewicz jest realistą i umie liczyć.
    W Lubaniu jest spora grupa Misiowatych, nie wszyscy zainteresowani są pisaniem, ale na wybory pójdą.
    To bardzo dobrze, że Pan Daszkiewicz nie był radnym, przynajmniej się nie skompromitował, bycie radnym w Lubaniu nie jest zaszczytem.
    Wygląda na to jak gdyby wpisy pod artykułem umieszczali wielbiciele Pani Ewy Gutek, to naiwna próba promocji osoby, której celem jest załapanie się do rady powiatu. Nie tak dawno Pani Ewa startowała w wyborach i mieszkańcy naszego miasta nie byli jej zbyt przychylni.
    Oświadczam, że nie jestem Panem Daszkiewiczem, ale popieram jego pomysły na rozwój miasta. Inteligentny człowiek po przeczytaniu jego programu, z łatwością oceni z kim ma do czynienia. W moim przekonaniu nie ma obecnie lepszego kandydata na burmistrza.

    Pani Ewo proszę to przemyśleć, czy ktoś nie chce napuścić Panią na Pana Roberta. Lepiej się dogadajcie, możecie tylko zyskać i niech powstrzyma Pani swoich ludzi od nieprzemyślanych działań, które szkodzą najbardziej Pani.
    Jak Pani widzi staram się być bardzo łagodnym Misiem.

  12. Panie Miś, dopiero wróciłam do domu i czytam komentarze z niesmacznym zaskoczeniem.
    Nie tylko nikt mnie na Roberta nie napuszcza, ale i nie ma powodu. Wybory dotyczą obecnego burmistrza, bo my się ubiegamy, a nie bronimy. Oboje chcemy zmian, ale może nieco inaczej w niektórych punktach je widzimy.
    Pisze Pan „bycie radnym w Lubaniu nie jest zaszczytem” to dlaczego Robert tak jak i ja startuje na radnego? To jest Proszę Pana zaszczyt, można jedynie być niezadowolonym z jakości wybranego radnego.
    Panie Miś proszę pozwolić mi i Robertowi dać się ocenić wyborcom, a nie pisać „dogadajcie się”, bo na tym etapie jedynie co możemy i robimy to sobie nie przeszkadzamy. Czy pod naszym programem są wpisy moich „wielbicieli”? Może i tak, ale Robert ma tu też swój materiał wyborczy. Zatem swoje przekonanie co do niego proszę umieszczać tam i uszanować przekonania naszej grupy.
    Pozdrawiam.

  13. Program wyborczy ?
    Takich bzdur i obietnic bez pokrycia dawno nie czytałem.
    Czy kandydaci zapoznali się z przepisami o samorządzie,
    o jego kompetencjach ?

  14. KWW Stowarzyszenie Mieszkańców Panaceum przedstawia program, który nic nie obiecuje. W zasadzie zastanawiałem się, czy warto głosować na grupę ludzi, która obiecuje, a później robi, nierzadko, mniej niż 1/2. Tylko tu pojawia się myśl: „postawić na ludzi, którzy zrobią jakąś dziesiętną część tego co obiecują, czy postawić na ekipę, która nie obiecuje nic?”. Zastanawia mnie czy stowarzyszenie, którego liderem jest Pani Ewa Gutek nie obiecuje nam nic bo nie chce nas zawieźć, czy nie obiecuje bo nie ma w planach robienia czegokolwiek… Zdaje się, że w programie partii, stowarzyszenia (wystawiającego kandydatów samorządowych) powinien być zamieszczony plan a nie negacja konkurencji.
    Ciekawi mnie jedna rzecz: jak Pani Gutek chce namówić do współpracy w sprawie doświetlenia miasta firmę PHILPS?… Firma z chęcią podejmie współpracę, ale problem jest inny. Zgodnie z prawem przydałby się przetarg na wymianę tego typu urządzeń.
    Jeżeli burmistrzem Lubania zostanie Pani Ewa i wprowadzi w życie swój plan odnośnie zmiany oświetlenia ulic, a przetarg wygra Royal Philips Electronics (bo zapewne o tę firmę chodzi) to z pewnością konkurencja polityczna Pani Gutek tego nie odpuści.
    Mam jeszcze jedno pytanie do kandydatki na stanowisko burmistrza (choć nie wiem czy nie powinno się użyć słowa burmistrzyni):
    „Czy Pani lub stowarzyszenie, którego jest Pani kandydatką na stanowisko burmistrza planuje się przyjrzeć stronie internetowej jednego z Pani kontrkandydatów? Na stronie tej znajduje się odnośnik, który może zawierać pewną nieprawidłowość (fragment reklamowy), która może być pogwałceniem litery prawa obowiązującej w naszym kraju.”.
    Ciekawi mnie czemu w związku z tak podejrzaną praktyką jest cicho…
    Osobiście każdemu z kandydatów życzę powodzenia.
    Niech wygra najlepszy

    • @Obiektywnie Obiektywny
      Jak namówimy firmę Philips do współpracy?
      Pojedziemy do nich, będziemy z nimi rozmawiać i przekonamy ich do współpracy.
      To nie jest skomplikowane.
      Jedna z gmin w Polsce, kilka lat temu, tak właśnie zrobiła – do nich też pojedziemy.
      I ta gmina nam pomoże w rozmowach z firmą Philips.
      Tak to działa.
      Jak słusznie zauważył Pan Rowiński, ograniczanie kosztów wyjazdów służbowych to nie jest sukces finansowy, tylko porażka, zamykanie się Lubania i odcinanie od świata.
      Jeszcze trochę takich oszczędności, to staniemy się „Trójkątem Bermudzkim” Dolnego Śląska – miejscem, w którym giną inicjatywy, miejscem nieznanym i tajemniczym, omijanym przez wszystkich.

      • Jak to możliwe, że te mechanizmy rozumieją wszyscy oprócz obecnie rządzącej ekipy???

      • Panie Winiarczyk,
        nie wiem czy sobie Pan zdaje sprawę, ale niestety pójście do firmy Philips będzie raczej niemożliwe. Rozumiem, że Pan razem z Panaceum ma takie „pobożne życzenie”, ale tego typu zamówienia realizuje się w drodze przetargu, a zastanawiającym jest czemu Państwu się tak spodobał Philips, który zajmuje się m.in. produkcją elementów oświetleniowych. Zdaje mi się, że do realizacji takowego zamówienia potrzebna jest firma zajmująca się instalacją opraw oświetlenia ulicznego, a jej wybór powinien być dokonany, jak wcześniej wspomniałem, w drodze przetargu publicznego…

  15. Proszę przeczytać raz jeszcze. Wyraźnie wskazujemy na wspólne działanie kilku samorządów, aby osiągnąć sukces. Nie o przepisach, a o ustawach. Pozdrawiam

  16. Jak Pan doprecyzuje o jaką stronę chodzi i o jaki odnośnik to obiecuję, ze jutro popołudniu Panu odpowiem w całości.

  17. Wierzę w Pani orientację w temacie. Stron nie ma dużo, a nieprawidłowość jest łatwa do dostrzeżenia… Może być to naruszenie przepisów połączone z nadużyciem swoich wpływów…

  18. Wracając do wspólnego działania samorządów – to raczej nie jest możliwe. Samorządy rywalizują ze sobą o inwestorów… Tu nie ma miejsca na ścisłą współpracę.

  19. Łał, wojenka idzie o najmniej potrzebną rzecz w tym mieście, której nie uda się odbudować do stanu pierwotnego, która i tak jak pokazują to trzy inne miasta w tym kraju ma marne szanse na utrzymanie się sama z siebie. Och! I jeszcze te pociągi. Do kąd? Do nikąd, bo torów już dawno nie ma.

  20. Pytania do KWW Panaceum. Czy macie Państwo choćby mglistą wizję kosztu odbudowy parowozowni? Obrotnicy? Toż to miliony. Chcecie wozić ludzi parowozem? Ludzie kochane, a wiecie chociaż do kogo należy infrastruktura kolejowa i jaka jest stawka za poc/km? Skąd weźmiecie parowóz, w jaki sposób zalejecie go wodą kotłową, jak nasypiecie węgla? Skąd wziąć mechanika z uprawnieniami na trakcję parową? (Firefox może ma…). W jaki sposób zestawicie skład? Doświadczenia pasjonatów z Wolsztyna, Chabówki i Jaworzyny pokazują jedno – jest to niedochodowy interes. Wiecie, że Piękna Helena Pm36 jest wyłączona z ruchu, bo nie ma pieniędzy na naprawę, a od marca br. nic nie jeżdzi pod parą

    Dalej pkt.11
    „Powrót do produkcji chusteczek na których ręcznie wyhaftowane będą urokliwe zakątki i herb naszego miasta”. Ok, tylko kto to ma produkować? Firma założona przez miasto? stowarzyszenie? spółdzielnia socjalna? Czy tylko ma być zlecone wykonanie choćby i w Koniakowie atrakcyjnego materiału reklamowego

    Następne
    „Wspólne zakupy energii elektrycznej przez gminy powiatu” realne oszczędności nie będą pokaźne. Zwróćcie uwagę, że na cenę energii mają wpływ dwie składowe – negocjowalna opłata za energię czynną oraz opłata dystrybucyjna. Równe dobrze miasto/gmina mogłaby powołać spółkę, która sama będzie sprzedawcą energii.

    Kolejne:
    „Utworzenie Domu Pomocy Społecznej” tzn? na czym ów projekt ma polegać? Może choć dwa słowa komentarza?

    Reasumując.
    Państwa Program to program stowarzyszenia – i tu jest super:) Ale jako program KWW jest lista pobożnych życzeń, lub co gorsza świadomą manipulacją.

  21. Popieram pana Szymańczyka. Niektórzy nie wiedzą o czym piszą.
    Brak kompetencji, wiedzy i realizmu.
    Program, to raczej marzenia i to bardzo drogie.