Kto ty jesteś?
Opowiadanie część II
(Część I -Żołnierze Wyklęci…)
Jak sięgam pamięcią, lata dziecięce spędzałem w Radzimowie. Pamiętam, jak dziadek Michał pewnego razu zabrał mnie i pojechaliśmy saniami do Rudzicy. A zima tego roku była bardzo piękna. Spadło dużo śniegu, koń, który ciągnął sanie, nazywał się Kuba, był bardzo mocno zbudowany. Doskonale dawał sobie radę w pokonywaniu śnieżnych zasp.
Po zajechaniu na miejsce, odwiedziliśmy rodzinę Państwa Twardowskich. Utkwił mi w pamięci kolega dziadka, już nie pamiętam imienia tego pana. Miał takie wąsy schodzące w dół brody. On właśnie wtedy zapytał mnie: – Kto ty jesteś? Odpowiedziałem Jaworski Krzysztof. – Tak – powiedział – takie masz nazwisko, ale jesteś Polakiem. I właśnie wtedy powiedział mi wiersz, który kazał mi powtarzać, abym się go nauczył, a był on taki:
– Kto ty jesteś ? – Polak mały.
– Jaki znak twój? – Orzeł Biały.
– Gdzie ty mieszkasz? – Między swymi.
– W jakim kraju? – W polskiej ziemi.
– Czym twa ziemia? – Mą ojczyzną.
– Czym zdobyta? – Krwią i blizną.
– Czy ją kochasz? – Kocham szczerze.
– A w co wierzysz? – W Polskę wierzę.
– Coś ty dla niej? – Wdzięczne dziecię.
– Coś jej winien? – Oddać życie.
Nauczyłem się tego wiersza i pamiętałem, że przy kolejnych odwiedzinach u państwa Twardowskich, gdy tylko mnie zobaczył, pytał „kto ty jesteś?”, a ja odpowiadałem ,,Polak mały”.
I recytowałem cały ten wierszyk.
W dniu 08.03.2013 r. byłem na spotkaniu z okazji uroczystego odsłonięcia tablicy upamiętniającej pułkownika Anatola Sawickiego. Spotkanie to odbyło się po uroczystościach oficjalnych w restauracji Tęczowa. Podczas tego spotkania mogliśmy wysłuchać bardzo ciekawych wykładów wygłoszonych przez Panów Roberta Klementowskiego i Daniela Koresia z IPN we Wrocławiu oraz Pana Janusza Skowrońskiego.
Ostatnią prelekcję przeprowadził Pan Andrzej Kuźniar i właśnie wtedy, gdy były prezentowane zdjęcia żołnierzy AK z rejonu Rudzicy, rozpoznałem Józefa Twardowskiego. Jest mi bardzo ciężko opisać uczucie, jakie mnie ogarnęło. Bo w chwili, kiedy zobaczyłem na zdjęciu pana Twardowskiego, po całym ciele przeszedł mi dreszcz i na rękach dostałem gęsiej skóry.
Przypomniałem sobie wizyty w Rudzicy. I w głowie od razu zaczął krążyć mi ten wierszyk, którego pan Twardowski mnie wtedy nauczył.
Teraz po wielu latach, obserwując sytuację w naszym kraju, twierdzę, że nauczyciele Historii powinni obowiązkowo zadawać do nauczenia ten wiersz. By nasze „orły i sokoły” opuszczające nasze Polskie Gniazdo, odnajdywały się po pierwszych linijkach tego wiersza „Kto ty jesteś? Polak mały. Jaki znak twój? Orzeł Biały”.
Krzysztof Jaworski
Na zdjęciu Józef Twardowski (ps. „Kruk”) siedzi na motocyklu.
