Pogorzelcy nadal bez dachu nad głową
W styczniu ubiegłego roku doszło do pożaru kamienicy przy placu 3 Maja w Lubaniu. Wskutek pożaru i akcji ratowniczo- gaśniczej mieszkańcy kamienicy stracili nie tylko mieszkania, ale i to co się w nich znajdowało. O sprawie redakcja Przeglądu Lubańskiego pisała w marcu 2013 roku.
Od tamtego dramatycznego dla lokatorów zdarzenia nadal nie ma woli do rozwiązania problemu powrotu do zajmowanych przez nich lokali. Stroną w sporze jako reprezentant właściciela lokali komunalnych stanął burmistrz Miasta Arkadiusz Słowiński. Niestety nie tylko nie pomógł pogorzelcom, ale można było odnieść wrażenie, że ignoruje nałożone Ustawą o ochronie praw lokatorów obowiązki. Pomimo, że od zdarzenia minęło ponad półtora roku to mieszkania nie zostały wyremontowane, a zarządzająca w imieniu Burmistrza Administracja poinformowała poszkodowanych, że remont został wykonany w budynku, ale w częściach wspólnych.
Nikt z decydentów zdaje się nie pamiętać o tym, że jeden z lokali został zaadaptowany ze strychu na koszt najmującej go później rodziny, a tym samym Gmina Miejska Lubań wzbogaciła się o mieszkanie komunalne w swoich zasobach. Jakoś też zapomina się, że remont zniszczonego lokalu komunalnego należy do właściciela. Ustawa zaś w sposób precyzyjny określa czas na wyremontowanie zniszczonego mienia. Dokładnie art. 10 przywoływanej Ustawy w pkt 4 jasno wskazuje, że: jeżeli rodzaj koniecznej naprawy tego wymaga, lokator jest obowiązany opróżnić lokal i przenieść się na koszt właściciela do lokalu zamiennego, jednak na czas nie dłuższy niż rok. Po upływie tego terminu właściciel jest obowiązany udostępnić lokatorowi w ramach istniejącego stosunku prawnego naprawiony lokal. Czynsz za lokal zamienny, bez względu na jego wyposażenie techniczne, nie może być wyższy niż czynsz za lokal dotychczasowy.
Jak widać Lubań rządzi się innymi prawami. Niestety ze szkodą dla mieszkańców. Sprawa poszkodowanych w pożarze jest tym bardziej dramatyczna, bo zbliża się kolejna zima, a jesień przed nią przyćmi problem walką wyborczą. Czy zyska na tym obecny Burmistrz? Jeden rozżalony więcej powie, niż grupa zadowolonych.
Ewa Gutek

