HomeLubańNie żyje Feliks Netz

Komentarze

Nie żyje Feliks Netz — 2 komentarze

  1. Bardzo ciekawa audycja o śp. Feliksie Netzu, którego pogrzeb odbył się dziś w Katowicach jest tutaj:
    http://www.polskieradio.pl/8/1788/Artykul/1419581,Mowic-prawde-do-konca-Zegnamy-Feliksa-Netza/?utm_source=box&utm_medium=link&utm_campaign=related

    Jak zapowiada Polskie Radio Dwójka:
    W niedzielę, 19 kwietnia, przypomnimy w Dwójce słuchowisko Feliksa Netza „Łowca komarów”, w reżyserii Andrzeja Piszczatowskiego (w obsadzie m.in. Andrzej Grabarczyk, Marek Obertyn, Teresa Lipowska, Ewa Ziętek, Janusz Bukowski).

    A od poniedziałku, 20 kwietnia, w cyklu „Głosy z przeszłości”, słuchać będziemy archiwalnych gawęd Feliksa Netza o swoim życiu i swojej twórczości.

    A swoją drogą – czy ktoś z lubańskich władz uczestniczył w Jego pogrzebie? Wszakże był Honorowym Obywatelem Lubania.

  2. Myli się Pani. W uzgodnieniu z Panem Burmistrzem i Radą Miasta, reprezentowaliśmy nasze miasto – Mieczysław Iwanow-wiceprzewodniczący RM, Irena Leszczyńska /wiloletni pedagog, instr. harcerstwa, społecznik i moja skromna osoba, jako przyjaciel Zmarłego, w Jego ostatniej drodze. Nie mogło delegacji lubańskiej zabraknąć podczas tej smutnej uroczystości. Pożegnaliśmy Go godnie wraz z tłumnie przybyłymi osobami. Feliks spędził w Lubaniu siedem powojennych lat. Miasto przytuliło Go wraz z rodzicami i rodzeństwem do swoich gruzów. Nigdy o nim nie zapomniał, w Jego bogatej twórczości Lubań był bardzo obecny. Przysłał mi krótko przed śmiercią swój ostatni zbiór poezji „Krzyk sowy”. Zwłaszcza wiersz „Laudacja” jest wzruszający i na wskroś lubański. Lubaniowi odpłacił się prawdziwą miłością i zwłaszcza, jeśli ktoś Go poznał ,/miałem to szczęście/,wie, jak głęboko nasze miasto miał w sercu. Podkreślił to w pożegnalnej mowie nad trumną w archikatedrze katowickiej ksiądz arcybiskup senior Damian Zimoń i zaznaczył obecność naszej delegacji. Wzruszona była Pani Beata-wdowa po Zmarłym, widząc umieszczony u zbiegu szarf wieńca, herb Lubania na czerwonym sercu. Lubań nie zapomniał o Feliksie Netzu, mnie osobiście jest źle i smutno. Jeszcze w lutym napisał, że da dobry Bóg, a spotkamy się na mojej „łączce” /czyt. działka rekreacyjna na zboczu Kamiennej Góry/ i popatrzymy na ulicę Jego dziecięctwa /Kościuszki/, SP nr 3 i Góry Izerskie , oraz Karkonosze w tle… To tyle tytułem Pani wątpliwości. J.Nawrocki