HomeGospodarkaZa nami III Dolnośląski Kongres Samorządowy (WIDEO)

Komentarze

Za nami III Dolnośląski Kongres Samorządowy (WIDEO) — 5 komentarzy

  1. Pogadali, posiedzieli, w stołki popierdzieli i się rozjechali. Co z tego, skoro PIS-wcy to „olali” i nie przyjechali. Nie rozumiem. To po co organizować takie kongresy? Skoro partia rządząca ma to gdzieś. Może ma gdzieś organizatorów? Dla samego pogadania i wymiany poglądów, co będzie (z nami, samorządowcami) za rok? Kto i gdzie wyląduje i jak się zabezpieczy na przyszłość? Inna sprawa, że przydałoby się trochę zmian, a dwukadencyjność na wybieralnych stanowiskach to akurat jest dobrym pomysłem, bo obrastanie w piórka, dbanie o własne interesy (a nie o ogółu), załatwianie stanowisk swoim – z tym należy skończyć. Nie chcę podawać przykładów, bo mi redakcja to wytnie, ale przyrastanie do stołków to choroba samorządowa, niestety.

    • Negocjowany jest przyjazd Prezydenta Trumpa do Wrocławia na 6-7 lipca w ramach kongresu WGF 2017. Uzgadnianie terminów rozpoczęto pół roku wcześniej i może z tego coś wyjdzie? Piszę o tym dlatego, że nie wystarczy samo zaproszenie. Należy je złożyć odpowiednio wcześniej by uniknąć kolizji terminów. Jak było przy organizacji Kongresu tego nie wiemy – za to winny już się znalazł.
      Swoją drogą w zeszłym roku podczas wystąpienia Pani Minister z przednich rzędów było słychać głośne buczenie „pewnej grupy”. Każdemu dana jest wolna wola, więc można i tak ustosunkowywać się do wroga politycznego, ale co najmniej organizatorzy powinni zareagować i przeprosić gościa. Nie zrobili tego, a potem po roku się dziwią, że jest jak jest…
      Byłem, widziałem.

  2. Proponuje, aby pan starosta wypowiadał się za wszystkich. Krótko i z jakimś sensem. Sklecić jakieś meritum to widać- problem. Jak Dobroszowi marzy się „normalność”, to wedle powszechnych reguł, powinien z pretensjami zejść do lat młodości gdzie się marnuje wiele ciekawych spostrzeżeń. Taka swoista „potrzebność” to objaw starzenia, a jak się przebywa z tymi samymi osobami -ciągle- to rośnie niechęć, a i skąpstwo- tudzież zgryźliwość.
    Są różne poradniki dla „samozadowolonych”. Jak kto zbuduje sobie taki fałszywy świat samozadowolenia kosztem innych, to takich trudno namówić do zastanowienia.

    „W naszym systemie kontroli prawa Trybunał jest po to żeby kontrolować rządzących. Tak długo jak nie ma instytucji, która może uchylić szkodliwe prawo, tak długo konstytucja jest tylko zbiorem pobożnych życzeń. Pamiętajmy, że władza skupiona centralnie ma tendencję do zagarniania coraz większej ilości kompetencji. (…) Jak wychodzi się z państwa prawa to wkracza się na udeptaną ziemię, gdzie liczy się tylko siła. I samorząd musi odpowiedzieć siłą. Samorząd to wolność, bez samorządu nie obronimy wolności – zakończył Jerzy Stępień.”

    Tu jest skupisko np; -jak wyżej.

  3. Nie wiem co gorsze dyktatura rządzących czy dyktatura sędziów.

    A łamanie Kodeksu Pracy, jednego z najważniejszych praw w Polsce, i to przez tych którzy powinni świecić przykładem – to już zwykłe łajdactwo.
    I piękne słówka tego nie zmienią panie sędzio Stępień. I gdzie tu prawo?

    • Kiedyś oglądałem bardzo ciekawy wywiad z amerykańskim sędzią. Zapytano go o jakość amerykańskiego prawa. Odmówił odpowiedzi, a zapytany dlaczego – odparł. Gdybym zaczął dyskutować o obowiązującym prawie, to stałbym się politykiem i jednocześnie przestałbym być sędzią.