Z północy Włoch trafili najpierw do szpitala w Lubaniu. Dopiero później na zgorzelecki SOR

Łużyckie Centrum Medyczne w Lubaniu. To tutaj trafili najpierw czterej mężczyźni, którzy wrócili z północnych Włoch gdzie szaleje koronawirus.
Czterej mężczyźni, którzy wrócili 25 lutego z terenu północnych Włoch, gdzie rozprzestrzenia się koronawirus, zostali przyjęci na SOR zgorzeleckiego szpitala (pisaliśmy o tym 26 lutego). Teraz okazuje się, że wcześniej trafili oni do szpitala w Lubaniu.
Lubański szpital odesłał mężczyzn na SOR w Zgorzelcu, a z kolei tamtejsi lekarze do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego przy ul. Koszarowej we Wrocławiu, gdzie poddani zostali szczegółowym badaniom pod kątem obecności koronawirusa.
Mężczyźni na północy Włoch przebywali przez tydzień i pracowali na budowie. Zdecydowali się jednak przerwać pracę i wrócić do domu, ze względu na możliwość zakażenia śmiertelnym koronawirusem.
Koronawirus SARS-Cov-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19. Choroba objawia się najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni, zmęczeniem.
lekarze podkreślają jednak, że nie należy panikować. Koronawirus zbiera co prawda śmiertlene żniwa, jednak szczególnie narażone są osoby w podeszłym wieku, schorowane, z obniżoną odpornością, co jest niebezpieczne również przy zwykłej grypie.
Pamiętajmy więc przede wszystkim o dezynfekcji rąk oraz unikaniu niepotrzebnego przebywania w dużych skupiskach ludzi. Nie dajmy się też nabrać na „magiczne maseczki”, o których mówi się, że są teraz złotym biznesem, bo ich ceny wzrosły nawet o kilkaset procent. One przed niczym nie chronią. Nie dajmy się więc zwariować i po prostu dbajmy o siebie.
Autor: Lubanski.eu/Zinfo.pl
