Weekend z historią. Klasztor Magdalenek w Lubaniu miał zostać odbudowany

Aktualnie trwa remont ulic na Starym Mieście w Lubaniu. W rejonie remontowanego Placu Lompy i ulicy Szymanowskiego, do 1945 znajdował się klasztor zakonu sióstr Magdalenek od Pokuty. Przy tej okazji chciałem przedstawić Państwu pewne pomysły związane z terenem po dawnym klasztorze.
Już w 1320 roku, dzięki staraniom Henryka, księcia jaworskiego i ziębickiego, powstał konwent Sióstr Magdalenek od Pokuty w Lubaniu, który stał się główną siedzibą zakonu. Na przestrzeni lat siostry otrzymały duży zespół klasztorny który został wybudowany w obrębie ulic: Wrocławskiej, Szymanowskiego, Piramowicza i Placu Lompy.
Pod koniec II wojny światowej, zabudowania klasztorne mocno ucierpiały na skutek walk o Lubań w lutym i marcu 1945 roku. W dużym stopniu przyczynili się do tego obrońcy miasta, którzy sami podczas wycofywania wysadzali fragmenty klasztoru. Przez prawie 20 lat od zakończenia wojny nie było decyzji co do ruin obiektu, ale ostatecznie w latach 60-tych zostały one rozebrane.

Ruiny klasztoru – rok 1945 I tu zaczyna się ciekawa historia. Otóż 1975 r. ówczesne, komunistyczne władze postanowiły odgruzować ruiny klasztoru i dokonać rewitalizacji tej części miasta. Celem projektu było ukazanie przebiegu dawnych murów klasztornych, odsłonięcie fragmentów bruku wewnętrznych placów, a na innych fragmentach wykonanie klimatycznej zieleni. Miał tam powstać duży użytkowy skwer dla mieszkańców Starego Miasta, ale z oddaniem pewnego akcentu historycznego. Projekt miał zostać podzielony na dwie części – w pierwszej rewitalizacja niezabudowanych terenów, w drugim rewitalizacja pozostałej części, po wyburzeniu istniejących garaży. Projekt przygotowywała Pracownia Konserwacji Zabytków we Wrocławiu. Jak dobrze wiemy realizacja planu nigdy nie doszła do skutku.

Od lewej: projekt pierwszego etapu rewitalizacji z 1975 roku jeszcze z pozostawionymi garażami, projekt drugiego etapu rewitalizacji z 1975 roku po wyburzeniu garaży i strona tytułowa projektu z 1975 roku.
Kolejny pomysł na poklasztorny teren, pojawił się w planie rewitalizacji Starego Miasta w 1988 roku. I co ciekawe ponownie ten pomysł został wydobyty na wierzch przez władze komunistyczne miasta. Projekt ten był jeszcze dalej idący. Zakładał odbudowę w dużej części dawnego zespołu klasztornego, oczywiście z przeznaczeniem na cele publiczne, a nie sakralne. Był to jeszcze trudniejszy pomysł do realizacji, z uwagi na istniejący w sąsiedztwie od lat 60-tych nowy blok mieszkalny, wybudowany na części terenu klasztoru i na części fundamentów dawnego kościoła Św. Trójcy. I ten pomysł, pomimo zmian ustrojowych w Polsce po 1989 roku i zmiany władzy w Lubaniu, również nie doszedł do skutku.

Fragment planu rewitalizacji Starego Miasta z 1988 roku, w którym przewidywano odbudowę części klasztoru
Jak widać na przestrzeni lat, nie brakowało chęci przypomnienia istnienia klasztoru Sióstr Magdalenek w krajobrazie historycznym Lubania. Projekty te jednak były bardzo kosztowne. Należało wywieźć, przebadać archeologicznie ogromne ilości gruzu, co wymagałoby zapewne kilku lat pracy. Natomiast sama odbudowa, przy dobrym pomyśle na nową zabudowę nie byłaby już tak trudna.

Malownicza uliczka Szymanowskiego z brukiem bazaltowym – kostki odlewane z bazaltu tzw. leizna bazaltowa, skaliwo (foto: Tomasz Bernacki).
Zdaję sobie sprawę, że temat jest bardzo trudny z wielu przyczyn. Jak Państwo sądzą, czy w ogóle jest sens rewitalizacji tego fragmentu miasta? Czy jest to już temat zamknięty, do którego nie warto wracać? A może wrócić, ale w pierwszym etapie do pomysłu z 1975 roku i wykonać to co najtrudniejsze – badania archeologiczne? Oczywiście wiem, że zadanie to nie jest dla miasta priorytetowe, ale może przy dobrym pomyśle na nowe budynki byłoby wykonalne?
Autor: Tomasz Bernacki

Tomasz Bernacki jest znanym lubańskim regionalistą i badaczem historii Lubania oraz Dolnego Śląska i Górnych Łużyc. Zawodowo pełni funkcję Naczelnika Wydziału Ochrony Środowiska i Gospodarki Przestrzennej Urzędu Miasta Lubań.
Data publikacji 11.05.2025 r.
