Weekend z historią. Hejnał Lubania
Jakoś tak wpadła mi ostatnio w ucho melodia lubańskiego hejnału i zastanawiałem się jak to się stało, że zagościł w Lubaniu.

Türmer w XV wieku w Nurnberg. Określano ich także mianem Turmwachter, gdyż celem było powiadomienie mieszczan o nadchodzącym niebezpieczeństwie. Foto: Domena publiczna.
Mieszkańcy miasteczka, ba i okolic, zwłaszcza przyjeżdżający w dni targowe, już przyzwyczaili się, iż przechodząc w południe uliczkami Starego Miasta w Lubaniu słyszą rozbrzmiewający z wieży ratuszowej hejnał lubański. Co prawda jest on odtwarzany, a nie grany przez trębacza, to i tak nadaje odpowiedni klimat murom średniowiecznego miasta. Różne publikacje podają, iż w Polsce tylko około 60 miast ma swój hejnał i odtwarza go z wież ratuszowych. Czasem odbywa się to raz w tygodniu, innym razem w południe, lub nawet co godzinę, jak w Krakowie. Jeśli uzmysłowimy sobie, iż w Polsce jest 1020 miast, to można powiedzieć, iż hejnał jest czymś co pozytywnie wyróżnia nasze miasto i podnosi jego rangę. Obecnie wykonywana melodia pochodzi z 1976 roku, skomponował go Józef Kuczko i formalnie obowiązuje i jest grany od 21 września 1976 roku.

Najstarsza rycina lubańskiej wieży ratuszowej – 1691 rok, foto: zbiory AP Bolesławiec
Hejnał jest również oficjalnie wpisany do Statutu Miasta Lubań, w ten sposób jest także chroniony prawnie.
Pytanie czy data lub bardziej ogólnie miesiąc wrześniowy jego pierwszego zagrania, jest przypadkowy? W średniowiecznych miastach, choćby na Dolnym Śląsku, wybory nowej rady miasta oraz burmistrza miały miejsce właśnie we wrześniu. Przeważnie odbywały się w dzień Św. Michała Archanioła, a więc 29 września. W tym dniu zgodnie z tradycją średniowieczną następowało zawieranie różnorodnych nowych umów i kończenie istniejących. Wówczas też ustępująca rada miejska wybierała kolejnych rajców, w tym proconsula czyli pierwszego rajcę, którego zwiemy burmistrzem. Wybór odbywał się tylko na kolejny rok urzędowania, taki zwyczaj generalnie trwał w Lubaniu aż do do wojen napoleońskich w początku XIX wieku, a zwłaszcza przejęcia Lubania przez Prusy. W tym dniu nowy burmistrz Lubania otrzymywał klucze do czterech bram miasta. Ale to tylko dygresja, o tym więcej innym razem.

Trębacz na jednej z rycin z XVI wieku. Foto: Domena publiczna.
Hejnały miast w Polsce mają dłuższe i krótsze historie. Obecna melodia nie ma co prawda długiej historii, ale… lubański muzyk (Stadtmusicus), trębacz, po raz pierwszy odegrał czy jak to kronikarze pisali „dmuchał” z wieży ratuszowej hejnał w dniu 15 października 1628 roku! Nie znamy co prawda nut tej melodii, ale za cztery lata będziemy mieć już swoją 400 rocznicę lubańskiego hejnału! Te 400 lat już robi wrażenie. Zastanawiałem się czemu akurat w tym roku zaczęto dąć w trąbę z wieży ratuszowej. Przyczyn mogło być tak naprawdę kilka. Po pierwsze odpowiedni człowiek – w 1628 roku swoją pierwszą kadencję pełnił burmistrz Martin Zeidler, z zacnej buristrzowskiej rodziny. Po drugie, niewiele lat wcześniej, bo w 1554 roku płonął ratusz, spaliła się wieża. Odbudowa trwała powoli, prawdopodobnie wcześniej ukończono wieżę, a samą salę ratuszową, znaną nam do dzisiaj, oddano do użytku nieco później, bo 4 stycznia 1629 roku odbyły się w niej po raz pierwszy obrady rady miasta. No i kolejna możliwa przyczyna. W tym okresie od kilku już lat trwała wojna trzydziestoletnia. Oczywiście, od dawien dawna, to dzwony kościelne zwiastowały różne wydarzenia i te dobre i te złe, ale również hejnały grane z wysokich wież miały na celu powiadomienie mieszkańców o zbliżających się niebezpieczeństwach np. nadchodzących wrogich wojskach – tu chyba przykład Krakowa i Tatarów będzie najlepszym przykładem.
Czytając różne opisy polskich hejnałów, natrafiłem na wzmiankę, iż najkrótszym jest hejnał lwówecki, który w obecnej, dość młodej wersji, ma około minuty. No ale przecież lubański hejnał ma 44 sekundy! Czyżby więc nasz hejnał był najkrótszym polskim hejnałem?
Wracając do powstania naszego współczesnego hejnału. Po pierwsze nie jest do końca wiadomo kim był jego twórca Józef Kuczko. Według informacji pani Justyny Ral, która zasięgnęła języka u swojego taty p. Andrzeja Drozdowicza, który był muzykiem w orkiestrze Łużyckiej Brygady WOP: Józef Kuczko był organistą i nauczycielem nauki gry na instrumentach.
Cenne informacje o początkach hejnału przekazał p. Waldemar Rink, zacytuję je w oryginale:
W szkole podstawowej nr 5 w roku chyba 1974 zorganizowano grupę dzieciaków do uświetnia muzycznie apeli i uroczystości szkolnych. Po sprawdzeniu rytmiki i zębów przydzielony zostałem do gry na trąbce sygnałowej. Ćwiczyliśmy na samych ustnikach, potem sygnałówkach i graliśmy na apelach służbę wartowniczą. Gdzieś na przełomie roku 1975/6 rozpoczęto naukę sygnału naszego hejnału. Problem był taki że hejnał kończył się trójdzwiękiem a my ćwiczyliśmy raczej indywidualne. Kilka wykonań się udało ale gdzieś w kwietniu doszło do blamażu, źle wystartowaliśmy i jeszcze gorzej zakończyliśmy. Katastrofa. Na pochód 1 majowy poszliśmy bez ustników tak żeby nikomu nie przyszło do głowy zagrać przed trybuną. Wtedy zaczęto puszczać hejnał z wieży ratusza. To taka moja dygresja w tym temacie. Grałem z Jankiem Czerskim i Markiem Łempą.
Jak widać zagranie lubańskiego hejnału nie było łatwe, gdyż skomponowano go nie jak tradycyjne hejnały na jedną trąbkę, lecz aż na trzy (w końcowej części). To sprawiło, iż nie był grany na żywo. Po 1989 roku pamięć o lubańskim hejnale powróciła dzięki p. Marianowi Witczakowi, matematykowi z LO, ale bardziej znanego z działalności w lubańskiej Solidarności. Dzięki niemu odnaleziono zapis nutowy w Łużyckim Oddziale Straży Granicznej, a następnie go nagrano. Wersję instrumentalną lubańskiego hejnału na trzy trąbki nagrywali muzycy orkiestry ŁOSG w składzie: Romuald Krycki, Józef Leśniak oraz Dariusz Skorek. Hejnał rozpisany jest na trzy głosy i tak powinien być wykonywany. Trębacze wykonywali hejnał podczas ogólnopolskiego przeglądu hejnalistów w Lublinie. Potem niestety wersję instrumentalną zmieniono na tę syntezatorową. W archiwach nutowych po orkiestrze ŁOSG znajduje się oryginalny zapis nutowy hejnału z podpisem pana Kuczko. (za J.Ral).

Nuty lubańskiego hejnału
No i na koniec, takie trochę prowokacyjne pytanie. W Lubaniu mamy Szkołę Muzyczną i jednym z kierunków kształcenia jest trąbka. Mamy również ekipę doświadczonych muzyków z byłej Orkiestry przy Łużyckim Oddziale WOP. Co prawda początkowo w średniowieczu hejnał grano nie na trąbce a na rogu, w XVII wieku jeszcze instrument niewiele przypominał dzisiejszą trąbkę, która w zasadzie pochodzi z XIX wieku (dlatego dzisiejsza trąbka w Krakowie to bardziej symbol). Ale wracając do meritum – może więc chociaż raz w roku, w Święto Lubańskiego Hejnału (pytanie oczywiście czy będzie to 15 października czy 21 września?) lub podczas Dni Lubania lubańscy trębacze spróbowaliby zagrać go na żywo z wieży ratuszowej?
W zasadzie tym tekstem zagaiłem temat, licząc na informacje o hejnale od starszych niż ja lubanian. Dziękuję za wstępne informacje od p. Andrzeja Drozdowicza, lubańskiego muzyka, a także od p. Waldemara Rink, który już w latach 70. na zajęciach muzyki ćwiczył jego wykonanie.
Posłuchaj hejnału Lubania:
Autor: Tomasz Bernacki
data publikacji 13.04.2025 r.

Tomasz Bernacki jest znanym lubańskim regionalistą i badaczem historii Lubania oraz Dolnego Śląska i Górnych Łużyc. Zawodowo pełni funkcję Naczelnika Wydziału Ochrony Środowiska i Gospodarki Przestrzennej Urzędu Miasta Lubań.
