Home→Historia→Weekend z historią. 80 rocznica Bitwy o Lubań. Część I (WIDEO)
Weekend z historią. 80 rocznica Bitwy o Lubań. Część I (WIDEO)
Przegląd Lubański
Grupa żołnierzy niemieckich w okolicach dzisiejszego Palcu Śląskiego.
Mija właśnie 80 rocznica rozpoczęcia Bitwy o Lubań. Przez historyków jest ona uważana za ostatnie zwycięstwo sił zbrojnych III Rzeszy. Ale fakt odniesienia dużego sukcesu militarnego Wehrmachtu w ostatnich miesiącach wojny, absolutnie nie zmienił jej biegu, przełożył się natomiast na ogrom ofiar i potworne zniszczenia. Lubań został zrujnowany ogniem radzieckiej artylerii i lotnictwa, tracąc ponad 60 procent przedwojennej tkanki miejskiej, a straty w ludziach szacuje się w tysiącach. Więc czy rzeczywiście możemy mówić tutaj zwycięstwie? W wymiarze wojskowym pewnie możemy, natomiast w wymiarze społecznym o żadnym triumfie mowy być nie może.
12 stycznia 1945 r., z przyczółka sandomierskiego, rozpoczął ofensywę I Front Ukraiński.
Już 19 stycznia wojska radzieckie przekroczyły pod Praszką dawną granicę polsko-niemiecką,
zapoczątkowując walki o Śląsk. W dniach 19–20 stycznia 1945 r. rzucony do walki na tym odcinku lubański 1 Batalion Volkssturmu (łącznie 400 ludzi), dowodzony przez nauczyciela licealnego porucznika Artura Schneidera, został doszczętnie rozbity w rejonie Głuszyny i Smogorzowa, na północ od Namysłowa (obecnie Województwo Opolskie).
Mjr Max Tschuschke, Komendant Garnizonu Lubań i dowódca obrony miasta
20 stycznia w Lubaniu rozpoczęto gorączkowe przygotowania do obrony. Na przedpolach miasta budowano transzeje, zakładano pola minowe i stanowiska karabinów maszynowych, stawiano zasieki z drutu kolczastego i zapory na najważniejszych drogach i mostach. dowódcą obrony miasta mianowano majora Maxa Tschuschke, któremu przekazano pod rozkazy 900 ludzi. Były to jednak siły o nikłej wartości bojowej, składające się w większości z rekonwalescentów i młodych rekrutów (rocznik 1928). Żołnierze ci mieli na uzbrojeniu, oprócz starych karabinów niemieckich, zdobyte w poprzednich latach przez Wehrmacht karabiny produkcji czeskiej, polskiej, francuskiej i włoskiej, do których brakowało amunicji. Jedynie ilość pancerfaustów była zadowalająca.
10 lutego 1945 r., otworzono lubański 2 Batalion Volkssturmu pod dowództwem
porucznika Huberta Gomolki. Batalion ten także był niedostatecznie uzbrojony.
Karabiny dostała jedynie 1 kompania, którą umundurowano i zaopatrzono w książeczki wojskowe. Po utworzeniu batalionu Volkssturmu siły jakimi rozporządzał major Tschuschke wzrosły do 1100 ludzi. Wkrótce jednak część volkssturmistów, dla których zabrakło broni, przerzucono do Włosienia i Zawidowa w celu kopania okopów i jako rezerwę.
Gen. Paweł Rybałko, dowódca 3 Armii Pancernej Gwardii. To jego jednostki nacierały na Lubań z rozkazem bezwzględnego zdobycia miasta.
Wraz z przybliżaniem się Armii Czerwonej w mieście narastał coraz większy chaos i zamęt. Jeszcze w 1944 r. znaleźli się w mieście liczni niemieccy uciekinierzy z Rumunii, Węgier i tzw. Kraju Warty. W styczniu i lutym 1945 r. dotarli tu uchodźcy ze Śląska i niedobitki z oddziałów Wehrmachtu. Na koniec zarządzono ewakuację miejscowej ludności.
13 lutego rozkaz opuszczenia swoich domostw otrzymali mieszkańcy okolicznych wsi:
Henrykowa Lubańskiego, Radogoszczy i Radostowa. W Lubaniu już dzień wcześniej
samochody Czerwonego Krzyża wywoziły starców, dzieci i chorych. 17 lutego o godzinie 8 rano wyjechał w stronę Zgorzelca ostatni pociąg ewakuacyjny. Jednakże pomimo wydania rozkazu o powszechnej ewakuacji, w mieście pozostała pokaźna grupa ludności cywilnej.
W dniach 16 i 17 lutego, 17 Dywizja Pancerna posiłkowana przez 6 Dywizję Grenadierów Ludowych w rejonie Zebrzydowej i Czernej stawiała zacięty opór 54 Brygadzie Pancernej Gwardii pułkownika Iwana Czugunowa i 55 Brygadzie Pancernej Gwardii pułkownika D. Draguńskiego, wchodzących w skład 3 Armii Pancernej Gwardii generała Pawła Rybałki. Od wschodu nacierały w kierunku Kwisy inne jednostki 3 Armii Pancernej Gwardii. Była to 56 Brygada Pancerna pułkownika Sachara Slusarenki i 23 Brygada Piechoty Zmotoryzowanej pod powództwem pułkownika Aleksandra Gołowaczewa.
Grupa niemieckich żołnierzy maszerujących dzisiejszą ul. Bankową
W południe 16 lutego posterunek obserwacyjny Hitlerjugend z Radostowa, zameldował dowództwu w Lubaniu o pojawieniu się na skraju tej wsi 5 radzieckich czołgów T-34 i kilku plutonów żołnierzy. Niedługo potem rozgorzał tam bój, w wyniku którego czerwonoarmiści zostali odparci.
Gen. Heinrich-Georg Hax, dowódca 8 Dywizji Pancernej, której jednostki stanowiły trzon obrony pancernej Lubania.
Następnego dnia walki na tym odcinku wybuchły na nowo. Po długich zmaganiach 12 radzieckich czołgów rozbiło zaporę na drodze między Uniegoszczą a Radostowem. Leżąca naprzeciwko miasta wieś Bertelsdorf (obecnie część Uniegoszczy stanowi dzielnicę Lubania) szybko wpadła w ręce żołnierzy radzieckich. Na terenie wsi ulokowano kilka baterii dział, a na wieży tutejszego kościoła (obecnie kościoła parafialnego p.w. Narodzenia NMP) urządził sobie stanowisko obserwator kierujący ogniem artylerii.
Już o świcie 17 lutego Lubań znalazł się pod zmasowanym ostrzałem artyleryjskim, który nasilił się szczególnie w godzinach porannych. Wiele znanych budynków i gmachów w mieście zostało tego dnia mniej lub bardziej uszkodzonych. Wśród „ofiar” bombardowania znalazł się m.in. Ratusz miejski, kościół św. Krzyża, dworzec kolejowy i gimnazjum. O godzinie 10 wybuchł pożar w budynku poczty. Pod osłoną artylerii i lotnictwa, wojska radzieckie nacierały w kierunku ważnego strategicznie dworca kolejowego oraz wsi Kerzdorf (dzisiaj Księginki – dzielnica Lubania).
Około godziny 11 wkroczyły do akcji niemieckie sztukasy, które wystartowały z lotniska w Zgorzelcu.
Luftwaffe na kilka godzin „uciszyła” artylerię przeciwnika. W akcji nad niebem Lubania
brała udział eskadra słynnego asa niemieckiego lotnictwa, pułkownika Hansa Ulryka Rudla,
syna proboszcza ze Starego Węglińca i absolwenta lubańskiego gimnazjum, który jako jedyny
żołnierz Wehrmachtu został odznaczony przez Hitlera Krzyżem Rycerskim ze złotymi liśćmi dębowymi
z mieczami i brylantami (płk Rudel w czasie wojny zniszczył na swym samolocie 519
czołgów).
Pułkownik Hans Ulryk Rudel dowodził eskadrą niemieckich samolotów, które niszczyły radzieckie pododdziały nacierające na Lubań.
Gdy po południu tego samego dnia Rosjanie zbliżyli się do mostów na Kwisie, zostały one wysadzone w powietrze. Jednocześnie z zapór Jezior Leśniańskiego i Jeziora Złotnickiego, Niemcy wypuścili duże
masy wody, które miały dodatkowo utrudnić czerwonoarmistom przeprawienie się przez rzekę. Pomimo silnego ognia niemieckiego z broni maszynowej, Rosjanom udało się zająć przyczółek na położonym na wyspie dawnym Parku Ludowym (obecnie tereny wokół dzisiejszego stadionu przy ul. Różanej).
W nocy z 17 na 18 lutego, dowództwo niemieckie przerzuciło w rejon Lubania i Lwówka
Śląskiego 8 Dywizję Pancerną generała Heinricha-Georga Haxa. W przeciągu jednego dnia Niemcom udało się odrzucić przeciwnika ze wsi Wolbromów, Gościszów i Mściszów. Jednakże nie osłabiło to działań wojsk radzieckich pod samym Lubaniem. Czerwonoarmistom zależało na opanowaniu mostu kolejowego na rzece Kwisie na Księginkach, jak również na przerzuceniu prowizorycznego mostu na wysokości Uniegoszczy.
Odczuwalny brak artylerii, strona niemiecka starała się zrekompensować wzmożonym
udziałem floty powietrznej. To właśnie Luftwaffe przejęła na siebie zadanie niszczenia
rosyjskich przepraw mostowych na Kwisie.
Barykada na jednej z ulic Lubania.
21 lutego, mimo silnego oporu, czerwonoarmistom udało się przeprawić przez Młynówkę i opanować szereg budynków przy dzisiejszym Placu Śląskim (przed 1945 r. Nicolai Platz). Dochodziło tutaj do niezwykle zażartych walk ulicznych. Niemiecka linia obrony biegła wzdłuż torów kolejowych, zza których Niemcy często przeprowadzali kontrataki w celu zlikwidowania radzieckiego przyczółka. Nie widząc
możliwości utrzymania mostu kolejowego w kierunku Węglińca (nad dzisiejszą ul. Rybacką), niemieccy żołnierze wysadzili go w powietrze.
Po 21 lutego, walki nadal toczyły się we wschodniej części miasta i na terenie Księginek.
Ale widać było że rosyjskie natarcie pod Lubaniem wyraźnie straciło impet. Wojska pancerne generała Rybałki były mocno wykrwawione i zmęczone bezustannymi walkami trwającymi od 12 stycznia. Nie
może zatem dziwić fakt, że w rejonie Mściszowa i Radostowa Rosjanie przeszli do obrony, a
decyzją dowództwa na odcinek frontu pomiędzy Lubaniem i Lwówkiem Śląskim przerzucono
posiłki w postaci 9 Korpusu Zmechanizowanego.
Zniszczony czołg radziecki na ulicach Lubania.
Większe sukcesy odnotowano na zachód od Kwisy. Po uporczywych walkach Rosjanie przekroczyli
drogę Zgorzelec – Bolesławiec i w dniach 22–23 lutego opanowali Henryków Lubański oraz
Radogoszcz.
Cdn.
Opracował: Zbigniew Madurowicz, zdjęcia: domeny publiczne
Zbigniew Madurowicz jest pasjonatem historii, cenionym publicystą i regionalistą związanym ze Stowarzyszeniem Miłośników Górnych Łużyc. Publikuje w Przeglądzie Lubańskim i Gazecie Olszyńskiej. Z wykształcenia jest farmaceutą. Pełni funkcję Wiceprezesa Zarządu Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej.
Zachęcamy również do obejrzenia filmów dotyczących Bitwy o Lubań: KLIKNIJ TUTAJ