Potrącona na przejściu dla pieszych
Nie trzeba było długo czekać, aby na ruchliwej drodze krajowej nr K 30 wiodącej przez Biedrzychowice doszło do tragedii. Zagrożenie, o jakim głośno mówią od lat władze gminy i mieszkańcy wsi, apelując do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w kwestii budowy obwodnicy, stało się faktem. Na przejściu dla pieszych potrącona została 16-latka, a kierowca zbiegł z miejsca zdarzenia.
Do potrącenia doszło w Biedrzychowicach nieopodal sklepu spożywczego, przy skrzyżowaniu z drogą w kierunku szkoły podstawowej i kościoła. Policjanci na miejscu ustalili, że kierujący samochodem marki Renault Modus, jadący w kierunku Gryfowa Śl., przejechał na czerwonym świetle na przejściu dla pieszych i potrącił przechodzącą właśnie w tym czasie 16-latkę. Sprawca potrącenia odjechał z miejsca zdarzenia, natomiast dziewczyna została przewieziona do szpitala. Obecnie policjanci ustalają miejsce przebywania sprawcy oraz wszelkie okoliczności tego zdarzenia.
Wspomniany wypadek jeszcze raz potwierdza, że apele mieszkańców i ich uliczne pikiety w sprawie budowy obwodnicy Biedrzychowic nie są bez pokrycia i kryje się za nimi przede wszystkim troska o bezpieczeństwo mieszkańców. Jak mówi sołtys wsi Mariola Kondracka – w ostatnich latach ruch na drodze krajowej nr 30 nie tylko znacząco wzrósł, ale stał się uciążliwy i niebezpieczny dla mieszkańców, którzy często podnoszą temat utrudnień w ruchu przez wieś. Jak się dowiedzieliśmy – gmina Olszyna na czele z burmistrzem Leszkiem Leśko będzie podejmowała, zresztą nie po raz pierwszy, starania o umieszczenie obwodnicy Biedrzychowic na liście inwestycji prowadzonych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. W całej tej sprawie wciąż bez odpowiedzi pozostaje tylko jedno zasadnicze pytanie. Czy potrzeba tragicznego wypadku, by krajowy zarząd dróg dostrzegł potrzebę budowy obwodnicy Biedrzychowic, o którą mieszkańcy tego olszyńskiego sołectwa walczą już od ponad 15 lat?


A za czyim staraniem postawiono dla jakiegoś zapyziałego małego sklepiku spożywczego znaki zakaz zatrzymywania się i postoju z wyłączeniem zaopatrzenia, w miejscu gdzie jest podwójna ciągła? To taki znak zwalnia z obowiązku przestrzegania znaków poziomych i można sobie jeździć slalomem przez podwójną ciągłą? 6:30 co dziennie stoją dwa pajace przyntym sklepie i stważają zagrożenie. Sami sobie robią „przysługę”, a wypadek to tylko kwestia czasu.
Słuszna uwaga. Jest to ewidentny przypadek faworyzowania wąskiej grupy osób (typu właściciel sklepu, dostawcy) kosztem innych uczestników drogi. Niejednokrotnie byłem świadkiem wymuszania przejazdu, ponieważ połowę pasa ruchu w kierunku Olszyny zastawiały parkujące tam samochody dostawcze. Ponadto wymusza to na prawidłowo jadących pojazdach łamanie przepisów wskutek omijania na podwójnej linii ciągłej. Oznakowanie pionowe i poziome nie może być sprzeczne (wyjątek tymczasowe oznakowanie pionowe/poziome barwy żółtej). Rozumiem, że dostawa do sklepu jest konieczna, ale jest to droga publiczna na której obowiązują przepisy ruchu drogowego, które w tym miejscu się wykluczają. Pytanie do Szanownej Policji dlaczego z urzędu nie zaapelowała w tej sprawie do GDDKiA, chyba że funkcjonariusze przejeżdżający w tym miejscu nie widzą błędnego oznakowania lub nie chcą widzieć? Szkoda poszkodowanej młodej osoby, hańba dla zbiega z miejsca wypadku. Oby ta obwodnica powstała, i oby nie popełniono tej samej głupoty co przy obwodnicy Olszyny z prędkością ograniczoną do 50 km/h i brakiem pasa do wyprzedzania…
Panie Jankowski – ten nazwany przez Pana „zapyziały sklepik spożywczy” należy do mojej ciotki i tam samochody z zaopatrzeniem MUSZĄ STAĆ. Jak mają wnieść towar do tego sklepu o 6:30???? W tej sytuacji kiedy nie ma jeszcze obwodnicy to takie zwariowane oznakowanie niestety musi być. Chociaż niewiele brakowało, a dwa lata temu byłbym świadkiem wypadku, który byłby właśnie koło sklepu mojej ciotki – ale to jest tylko i wyłącznie wina kierowców. Dlaczego? Bo ja jestem mieszkańcem Biedrzychowic i wiem, że to jest bardzo niebezpieczna miejscowość. Najbardziej przerażające jest to, że cisną ile wlezie, wyprzedzają gdzie popadnie, co jest w tej miejscowości głupotą do nieskończoności, a niewiedzą, (choć znak jest doskonale widoczny z obydwu kierunków), że kilkaset metrów dalej stoi fotoradar…
Czy obecne ustawienie znaków pionowych zwalnia mnie z przestrzegania znaków poziomych? Proste pytanie, prosta odpowiedź. A co do wniesienia towarów, to się jednemu i drugiemu dupy nie chce ruszyć, bo 10m dalej mogą sobie zaparkować bezpiecznie i nie na jezdni. Ale kto by tam nosił tak daleko, prawda? Może od razu niech wjadą do sklepu i po kłopocie z noszeniem. A to co że to Pana ciotki sklep? Ważniejszy od bezpieczeństwa? A jak to będzie innej ciotki, to można tam parkować czy nie? Dlatego właśnie, że tacy ludzie jak Pan szukają bezsensownego usprawiedliwienia w lenistwie i głupocie, będą wypadki i trupy, a las będzie się powiėkszał. Las krzyży. N.C.