Nad Zaporą Leśniańską wspominali Jerzego Turka
Dwie niezapomniane noce filmowe zafundowało miłośnikom kina STOWARZYSZENIE „ZAMEK CZOCHA”. 15 i 16 sierpnia w hotelu nad Zaporą Leśniańską odbyły się ZAMKOWE NOCE FILMOWE. Choć nie na samym zamku Czocha, „Noce” dotyczyły bezpośrednio tego obiektu. Przypomniano znaną komedię „Gdzie jest generał?”, którą filmowcy nagrywali tu równo 50 lat temu. Od tego czasu zamek niemal każdego roku gości wielu filmowców. Pokaz filmu poprzedziła pełna niespodzianek prelekcja. Janusz Skowroński, prezes Stowarzyszenia „Zamek Czocha” opowiedział, jak film powstawał. Okazało się, że do roli radzieckiej żołnierki Marusi przymierzano kilka aktorek, w tym Elżbietę Starostecką, znaną później z głównej roli w filmie „Trędowata”. Ostatecznie rolę tę zagrała brawurowo Elżbieta Czyżewska, choć w filmie… nie mówiła własnym głosem. Jej rosyjski „podkładała” lektorka.
Stowarzyszenie pokazało również nieznane zdjęcia statystów z Leśnej i okolic, którzy grali w filmie. Podczas Nocy Filmowych przypomniano wybitnego aktora Jerzego Turka (1934 – 2010) niezapomnianego Orzeszki z „Gdzie jest generał?” To był trzeci film 29-letniego wówczas aktora.
W następnym dniu przypomniano inną komedię z jego udziałem „Nie lubię poniedziałku”. „Noce filmowe” zbiegły się z inną rocznicą – równo 15 lat temu – 15 i 16 sierpnia 1998 roku Jerzy Turek był gościem zamku Czocha, spotkał się z widzami oraz… wstąpił do Stowarzyszenia „Zamek Czocha”.
Piotr Kucznir, wiceprezes stowarzyszenia, obnażył fabułę „Twierdzy szyfrów”, mającą się nijak do prawdziwej historii zamku. Brakuje konkretnej bibliografii – np. zapisków Howarda Compiegne’a – mówiących o tym, by „ryba-miecz” maszyna miał znajdować się w zamku nad Kwisą. Zapiski komandora mówią o „jakimś zamku” na Dolnym Śląsku., a to żaden dowód. Jego prelekcję wzbogacił pokaz wyposażenia i uzbrojenia z okresu II wojny światowej. Można było dotknąć i sfotografować się z żołnierzami z jednostki filmowego generała.
Po obejrzeniu każdego z filmów odbywały się interesujące rozmowy z widzami, którzy nie żałowali spędzonego czasu na „Nocach Filmowych”. Można było zakupić wydawnictwa regionalne książkowe. Stowarzyszenie planuje już następne spotkania tego typu, wszak filmów z zamkiem w roli głównej nie brakuje.
Andrzej Ploch
Fot. Janusz Skowroński (arch. PL), Agnieszka Kucznir




