Lubańskich pieniędzy ciąg dalszy
Gospodarka finansowa Burmistrza stanowi jego przysłowiową „piętę achillesową”. Działania Arkadiusza Słowińskiego w tym zakresie cechował brak konsekwencji w przestrzeganiu planów budżetowych, w poszczególnych latach, a wszelkie „przejściowe trudności finansowe” pokonywał za pośrednictwem kredytów, pożyczek i obligacji komunalnych, których tak bardzo na początku swojej kadencji nie lubił.
W lipcu 2014 roku Burmistrz wraz ze Skarbnikiem ogłosili swoisty „Cud nad Kwisą”, twierdząc że w roku 2013 lubańskie finanse poprawiły się o 3000%! O czym już pisałem w artykule pt. Lubańskie pieniądze. Czy to był Cud finansowy? Oczywiście że nie, to raczej była Cudna porażka finansów.
Następne zdania tego artykułu będą historią finansów Lubania w latach 2011/2012.
Pierwszym rokiem działania Arkadiusza Słowińskiego był rok 2011, to czas powyborczy, w którym nowy Burmistrz chciał wykazać swą dobroć, co zapewne wiele kosztowało. Już na początku swego urzędowania podwyższył opłaty za wynajem mieszkań komunalnych. W kwietniu 2011 roku wprowadzony został program pomocy osobom zagrożonym eksmisjom. Długo nie obowiązywał, bowiem wygaszono go już w lutym 2012 roku.
W grudniu 2011 roku Rada Miasta podjęła uchwałę w sprawie przyjęcia wieloletniej prognozy finansowej na lata 2012 – 2018. Projektodawcą był (a jakże) Burmistrz. Prognoza stanowiła, że:
• W roku 2012 nie planuje się zaciągnięcia kredytu długoterminowego.
• W latach 2013 – 2018 nie planuje się zaciągania kredytów i pożyczek do momentu osiągnięcia zobowiązań poniżej 30% planowanych dochodów
O tej uchwale trzeba pamiętać, bowiem jej realizacja to odrębna część historii finansów tworzonej przez Arkadiusza Słowińskiego w latach 2011 – 2014.
Finansowy rok 2011 nie skończył się pomyślnie. Brakowało bowiem środków w budżecie miasta, o czym świadczy pożyczka w wysokości pona 688 tyś zł zaciągnięta w listopadzie 2011 roku. Zaś w grudniu tego roku skorzystano z 750 tyś zł z transzy subwencji oświatowej, będącej zaliczką na lubańską oświatę w styczniu 2012 roku.
W roku 2011 nie zdołano zapłacić wszystkich rachunków. Zobowiązania te stanowiły kwotę ok. 5,5 mln zł. Trzeba było zapłacić je ze środków budżetu roku 2012. Dlatego nowy rok 2012 nie rozpoczął się spokojnie dla lubańskich finansów burmistrz ponownie zaciągnął pożyczkę w pierwszych dniach stycznia w wysokości 579 tyś zł.
W lutym 2012r Rada Miasta uchwala projekt Burmistrza Arkadiusza Słowińskiego, dotyczący obniżenia wskaźnika wysokości dodatków mieszkaniowych o 20%. Nadto wygaszono program pomocy najemcom zagrożonym eksmisjom, o czym już wspomniałem. W tamtym czasie występowały już trudności związane z wypłatą dodatków mieszkaniowych.
W czerwcu 2012 roku Skarbnik w trakcie sesji poinformował radnych, że w tym miesiącu zakończył spłatę zobowiązań budżetowych pochodzących z roku 2011.
W sierpniu 2012 roku ujawniają się kolejne trudności w realizacji budżetu. Burmistrz stwierdził, że wystąpił brak perspektyw na znaczącą poprawę sytuacji finansowej, co spowodowało konieczność zaniechania realizacji dwóch unijnych projektów:
•Rewitalizacja ulicy Bankowej wraz z przyległym parkiem.
•Rewitalizacja budynków komunalnych przy ulicy Szkolnej nr. 7 i 8 i Piramowicza 2 i 4.
Miasto straciło wówczas 1.465.000 mln zł. W tym samym miesiącu Rada Miasta podwyższa Burmistrzowi możliwość zaciągania kredytu krótkoterminowego do 3 mln zł. Mimo to już w październiku 2012 roku, Rada Miasta zmuszona była podjąć uchwały ratunkowe, niezbędne do przetrwania miasta do końca roku budżetowego. Uchwały dotyczyły:
• Wyemitowania obligacji komunalnych na kwotę 4.100.000 zł na sfinansowanie przejściowego deficytu budżetowego
• Z planu inwestycji roku 2012 zdjęto zadanie inwestycyjne (budowa kanalizacji w ulicy Pastelowej i przyległych) o wartości 1.250.000 zł, tym samym przenosząc zapłatę za realizację tego zadania na rok 2013. Szczególna forma oszczędzania…
• Możliwości zaciągania przez burmistrza kredytów i pożyczek na pokrycie przejściowego deficytu budżetu w kwocie ustalonej uchwałą z sierpnia.
Mimo podjętych „działań ratunkowych” na koniec roku 2012 miasto posiadało ponadto zobowiązania w kwocie 2.701.269 mln zł, które w całości obciążyły budżet miasta w roku 2013.
Wszelkie komentarze pozostawiam Czytelnikom.
Autor: Henryk Rogacki

No pięknie!!!
„Pięta achillesowa” to delikatne określenie w opisanej przez Pana rzeczywistości. To niemożliwe, żeby ludzie dali temu człowiekowi kolejną szansę…
A ja dam szansę panu Arkowi. Młodzi do władzy, a nie stare pryki
Tylko dlatego dasz mu szanse że jest młody? To jakiś absurd!W Olszynie burmistrz pozyskał na inwestycje coś koło 30 mln zł w ciągu tych ostatnich 4 lat (burmistrz Olszyny jest po 60), a ile pozyskał Słowiński (ten jest zaś po 40) dla Lubania w ciągu ostatnich 4 lat? Powiem ci – kilkaset tysięcy na jakąś rewitalizację społeczną miasta ( co za durna nazwa w ogóle) i to tylko dlatego że nie musiał dać wkładu własnego bo to był miękki projekt. Ale z wielu innych miękkich też zrezygnował. Np z projektu dotyczącego darmowych komputerów dla niezamożnych mieszkańców w ramach walki z wykluczeniem informatycznym. W Olszynie niezbyt bogaci dostali tych komputerów 100 razem z darmowym internetem, a drugie 100 poszło do szkół, przedszkoli, bibliotek itp.
A szans jakich nie wykorzystał Słowiński było o wiele więcej. Dlaczego. Bo nikt z jego świty w urzędzie nie potrafił poszukać projektów, a tym bardziej ich dobrze napisać.Ci co umieli zostali odsunięci w 2011 r. I to cała prawda o tym naszym burmistrzu. On pracuje zgodnie z zasadą robić tak, żeby się nie narobić i tak ciągnął przez 4 lata!
Sama prawda! Trafne informacje.
Zgadzam się z Panem całkowicie Panie Zając. Dodam jeszcze jedno: Pan Burmistrz stosuje w swych rządach zasadę divide et impera. Na początku jak przyszedł do Urzędu to dał podwyżki po kilkaset złotych m.in. sekretarce (aby była lojalna) i jeszcze kilku innym osobom – raczej na te podwyżki nie zasługującym (osoby jakby to ująć bez ambicji rozwojowych), które wiedział, że za pieniądze będą po jego stronie. Takim posunięciem zniechęcił do siebie pozostałych pracowników, jak również spowodował, że spójny dotąd personel Urzędu, podzielił się na dwa obozy – za i przeciw Panu Burmistrzowi. We współczesnych, demokratycznych systemach politycznych zasada ta jest postrzegana negatywnie, ze względu na jej destrukcyjne efekty i antysolidarystyczne oblicze. Na destrukcyjne efekty nie trzeba było długo czekać. Ludzie zaczęli na siebie patrzeć spod byka i zastanawiać się kto jest przyjaciel a kto wróg. Pan Burmistrz bowiem miał wśród „swoich ludzi” osoby wyznaczone do zadań specjalnych z cyklu: „uprzejmie donoszę Panie Burmistrzu, że….”. I tak przebiegała praca w Urzędzie przez minione 4 lata. Jak nie trudno się domyślić tak pracujący ludzie (pod presją, zastraszani i ciągle zastanawiający się co będzie jutro) są mało efektywni, a to jak wiadomo odbija się na jakości usług świadczonych przez Urząd.
Pan burmistrz miał szansę wykazać się w ciągu tych 4 lat kończącej się właśnie kadencji. No i jak się wykazał??? Proszę o podanie rzetelnych argumentów, które Pani pozwalają na danie mu kolejnej szansy…
Ode mnie jej nie dostanie na pewno!
Co z tego, że młody? Brak mu chociażby jednej cechy dobrego przywódcy, a poza tym mało kulturalny (nigdy nie mówi pierwszy dzień dobry), nie posiada zdolności interpersonalnych (skłócił wszystkich pracowników UM), ponadto bez kompetencji (czy przez 4 lata rządzenia podniósł jakoś swoje kwalifikacje?). A tak już, nie politycznie, tylko zupełnie po ludzku, Pan Burmistrz jest mało lubiany (mówiąc delikatnie) wśród swoich pracowników (wyłączając oczywiście kilka osób z najbliższego grona. Czy On naprawdę nie widzi, że z cały Urząd i ich rodziny, znajomi nie będą na niego głosować, poza oczywiście kilkoma osobami z Wydziału OR. No i można jeszcze dodać, że Pan Burmistrz posiada Energię, a więc jest młody i ma energię – Energię dla Lubania. To atrybuty rządzącego Lubaniem człowieka.
Droga Izo jeżeli kierujesz się tylko tym kto jest najmłodszy, to powinnaś zagłosować na Pana Daszkiewicza (choć dla mnie osobiście to żaden argument)
Choć,po czterech latach rządów obecnego burmistrza, nie jestem jego zwolennikiem to zadaję pytanie PANOWIE RADNI,DLACZEGO PODNOSILIŚCIE ŁAPKI PODCZAS GŁOSOWAŃ DOTYCZĄCYCH GŁUPAWYCH POMYSŁÓW. Pan Słowiński jest złym burmistrzem ale to wy RADNI-BEZRADNI dawaliście głos przy absolutorium, przy zgodzie na likwidację stołówki, przy zgodzie na zaciąganiu nowych kredytów czy wypuszczaniu obligacji. BURMISTRZ NIE ZROBIŁ TEGO ZA WASZYMI PLECAMI ALE ZA WASZĄ ZGODĄ. Więc proponuję odrobinę samokrytyki i pełne opisywanie faktów. Proponuję Żeby pan Rogacki(którego szanuję) w akcie odwagi zamieścił opis jak głosowali poszczególni radni, przy tych głupich uchwałach
No przecież to co wyprawia ten człowiek razem ze swoją świtą to się w głowie nie mieści? No swój folwark sobie po prostu zrobili z tego miasteczka, normalny folwark!
Najlepiej winić jednego, Zapytam?? gdzie jest pan skarbnik ??? a radni no właśnie bezradni i dobrze by było przedstawić który z nich co zrobił za te cztery lata,Niech pan Rogacki jak proponuje pan Tomasz zrobi takie rozeznanie.Poczekamy
29.10.2014r. upłynoł już rok od sesji RML na której Lubański SKOB zaprotestował ( plakat z napisem ) „BURMISTRZ SŁOWIŃSKI STOŁÓWKĘ-LIKWIDUJE-A-BIEDNY-LUBANIAK-NADAL-GŁODUJE”. Podczas tej sesji był głosowany wniosek radnego Henryka Rogackiego o wyłączenie budynku stołówki na ul. Bankowej ze sprzedaży. Za utrzymaniem budynku stołówki głosowali. 1-Henryk Rogacki 2-Małgorzata Grzesiak 3-Wiesław Wydra 4-Eugeniusz Witanowski 5- Teresa Kraska 6-Krzysztof Jaworski 7-Grażyna Barszczyk 8-Witold Chojnacki 9-Józef Soczyński 10-Franciszek Bogdanowicz. Za sprzedażą budynku stołówki, na wniosek burmistrza Lubania Arkadiusza Słowińskiego, głosowali 1- Marian Kwolik 2-MIECZYSŁAW IWANOW 3-Jan Hofbauer 4-Jan Sajan 5-Ryszard Janiak 6-Liliana Czerwińska 7-Stanisław Wisłocki 8- Stanisław Kossakowski 9- Krzysztof Szuba 10- RYSZARD PIEKARSKI. Radny Tomasz Śliwa wstrzymał się od głosu. Dzięki tym radnym którzy zachowali zdrowy rozsądek „uratowano” piękny budynek_. Wcześniej burmistrz Słowiński sprzedał budynek oświaty na ul. Mickiewicza. Wszystko na to wskazuje że po wyborach Lubań znormalnieje, może stołówka powróci.
KTO GŁOSUJE ZA IDIOTYZMAMI WYMYŚLONYMI PRZEZ ARKADIUSA I? TAKIE SAME BURAKI JAK ON. I WSZYSTKO!
Problem polega na tym, że w radzie miasta zasiadają pozoranci.
Nie wystarczy jedynie ubrać się w garnitur i przesiedzieć kilka godzin.
Mistrzem w udawaniu radnego jest bezradny Iwanow. Podczas czteroletniej kadencji nie zrobił zbyt wiele. Kierowcy ucierpieli przez niego ponieważ nie podobały mu się samochody zaparkowane w podwórku przy Spółdzielczej i dzięki straży miejskiej kasa miasta została zasilona.
Ostatni jego chicior to uruchomienie Domu Solnego. Ten dyletant nie zna się na niczym i chyba NIE ZDAJE SOBIE SPRAWY Z OLBRZYMICH KOSZTÓW ODBUDOWY I WYPOSAŻENIA TEGO OBIEKTU. Kilkanaście milionów widocznie nie robi na nim wrażenia.
Pytam gdzie pozyska fundusze, a przy okazji przypomnę, że w Lubaniu są budynki, które nie są podłączone do kanalizacji. To powinno być priorytetem, a nie obiecanki cacanki. Przy tym zadłużeniu miasta (ukrytym w obligacjach)stać nas może na solniczkę.
Jego ulotka przypomina referencje inkwizytora. Podpiera się autorytetem kościoła i umieszcza w niej podziękowanie od Biskupa, obrazek święty, nieco propagandy okraszonej dokonaniami. Te dokonania to kilkadziesiąt lat bycia żonatym i posiadanie dziecka.
takie predyspozycje według niego powinien posiadać radny.
Macie teraz odpowiedź kto głosuje za idiotyzmami wymyślonymi przez Arkadiusza – jemu podobni.
Osobiście przykro jest mi słuchać to co jest wypisane w komentarzach odnośnie Pana Burmistrza absolutnie nie zgodzę się z wypowiedziami odnośnie jego osoby to jest człowiek który jest wprost przeciwnie bardzo wierzący kulturalny inteligentny i niezwykle pracowity dobro miasta i jego mieszkańców jest dla niego najważniejsze. Wierzę głęboko że otrzyma w wyborach 16 listopada pełne zaufanie mieszkańców co przełoży się na pewną wygraną.Odnośnie budynku byłej stołówki trwa tam remont Pan Turkiewicz i urzędnicy biurowi wprowadzą się do nowych pomieszczeń a budynek i otoczenie będzie piękną perełką perłą Lubania.
Zabawny Pan jest Panie Jeremi, doprawdy! To zatrważające jakimi ludźmi otacza się Pan Burmistrz. Ciekawa jestem jak Pan skomentuje to: 1. nie mówienie dzień dobry osobom, które się zna, a są to osoby starsze od Pana Burmistrza; 2. ściskanie się w sekretariacie z sekretarką na powitanie a ignorowanie pracownika, który czeka pod gabinetem w merytorycznej sprawie. Pana zdaniem Pan burmistrz zachowuje się kulturalnie? Mówienie dzień dobry to podstawowa zasada współżycia społecznego, którą uczą się dzieci w przedszkolu, a jej nie stosowanie po prostu świadczy o braku kultury i szacunku do drugiego człowieka. Można kogoś nie lubić, ja to rozumiem, ale przywitać się chyba należy ze wszystkimi, czyż nie mam racji Panie Jeremi?
Dziwnę by było jakbyś się zgodził więc wypowiedź Twoja to żadna nowość.Idź do kościołka, zmów kilka zdrowasiek i Ci przejdzie.
Jeremi Ja obecnemu burmistrzowi nie ufam moja rodzina i większosc znajomych tez nie!!! Wielu tu na tym forum,co widać po wpisach tez nie. Więc nie mów o pelnym zaufaniu bo on go nie ma. A perełka o której piszesz no cóż nie ma znaczenia czy była by w rekach prywatnych czy Pana Turkiewicza podziwiac ja bedziemy z za ogrodzenia a mogła słuzyc ludziom i to nie tylko tym najbiedniejszym. Dobo miasta i jego mieszkańców jest naszemu burmistrzowi totalnie obojetne . Przykład kopalnia bazaltu, stołowka , pożar w mojej kamienicy, zwolnienia ludzi za zly usmiech , lans za nasze pieniadze, czynsze które poszły w gorę, asystent co ma w d..e prawo….. wymieniać mozna w nieskończoność. Ja wiem ze jeszcze sie taki nie urodził co by wszystkim dogodził. Ale burmistrz na wielu działa jak płachta na byka i sam sobie na to zapracował.
Z wielkim smutkiem czytam Pani komentarz i Pani Poli jeszcze raz pragnę powtórzyć krótko Pan Arkadiusz jest człowiekiem który posiada bardzo dobre wykształcenie ale także wielką dobroć życzliwość miłość wobec drugiego człowieka. Nie wierzę Pani Polo ON mówi każdemu dzień dobry na powitanie spotyka się w życiu codziennym z osobami zaniedbanymi brzydko pachnącymi podaje im dłoń na przywitanie porozmawia z nimi wsłuchuje się w ich wypowiedzi kłopoty troski choroby itd.Proszę was nie przedstawiajcie go tak negatywnie nie zasłużył na to .
Nie wiem co może pomóc Jeremiemu. Na pewno musi się leczyć i niech przestanie brać to świństwo.
W radnego nie możesz się już bawić, zbyt wiele może nas to kosztować.
A do Słowińskiego możesz się zacząć modlić, ponieważ już jego podobizna znajduje się na jednym z obrazów drogi krzyżowej w kościele.
Tacy jesteście, że na ołtarze się wpychacie, brak wstydu, nie ma dla was żadnej świętości. To bardzo niesmaczne.
Jeremi i Słowiński – santo subito. :———-)
Małgosiu święta prawda.
Dzisiaj byłem świadkiem w sklepie jak klakier burmistrza spytał klienta :”chodzi Pan na wybory?”. Na to on : „oczywiście proszę Pana, nie głosujący nie maja głosu” Wówczas klakier wręcza ulotkę Pana Sławińskiego, ze wskazaniem na kogo ma głosować. Na to klient: „proszę Pana może być pan pewien, że na tego Pana nigdy nie zagłosuję” Na to sprzedawca do klakiera: „ot, trafił Pan kulą w płot”.
Ot, sytuacja z życia wzięta. Daj Boże zdrowie dla tego klienta.
To to jeszcze nic. Ja widziałem jak burmistrz, z tym swoim durnowatym uśmieszkiem wciskał jakiemuś jegomościowi bigos na siłę, na jednej z miejskich imprez, na co ów jegomość bardzo się obruszył.Ja za takie coś po prostu naplułbym mu w twarz i tyle.To pokazuje jak on w ogóle traktuje ludzi, jak jakieś zabawki i maszynki do głosowania w wyborach.
To może ten jegomość powinien siedzieć w domu, a nie pałętać się po miejskich imprezach?
Potwierdzam, widziałem scenę z bigosem i minę tego człowieka. Nie wypadało mu odmówić bo był dobrze wychowany, więc przyjął poczęstunek, a następnie po dojściu do śmietnika wyrzucił prezencik.
Mam nadzieję, że większość postąpi podobnie podczas wyborów i w taki sam sposób potraktuje tą parówę wyborczą, którą jesteśmy zasypywani.
Jeremi napisał : „Osobiście przykro jest mi słuchać to co jest wypisane w komentarzach odnośnie Pana Burmistrza absolutnie nie zgodzę się z wypowiedziami odnośnie jego osoby to jest człowiek który jest wprost przeciwnie bardzo wierzący kulturalny inteligentny i niezwykle pracowity dobro miasta i jego mieszkańców jest dla niego najważniejsze”
Jeremi chyba masz różowe okulary na oczach i niczego nie widzisz. Bardzo wierzący? Trzyma z kościołem, bo wierzy, że dzięki temu dostanie parę głosów więcej. Jak nie był burmistrzem to do kościoła tak często nie chodził. Teraz na każdej mszy idzie do komunii. Jak to wygląda? Gdy Ksiądz udziela komunii i wierni ustawiają się w kolejce on nie wstaje tylko czeka. Dopiero jak już nikogo prawie nie ma to wstaje i idzie jako ostatni. Gdy wraca to niby skupiony, ale łypie oczami czy na niego patrzą zgromadzeni w kościele. Zawsze tak robi to od niego silniejsze. Jemu chodzi nie o przyjęcie komunii ale o pokazanie: Patrzcie jaki jestem wierzący? Często chodzę do kościoła i widzę że do komunii idzie zawsze. Czy naprawdę jest taki nieskazitelny i w ogóle nie grzeszy. Bardzo w to wątpię!!! Jest niezwykle kulturalny. To zależy dla kogo. Dla Pana może tak, bo go Pan popiera, ale nie daj Boże jak ma się inne zdanie lub inne poglądy. Wtedy staje się złośliwy, mściwy i nieprzyjemny. Udaje na ulicy, że nie zauważa, kobiecie się pierwszy nie ukłoni. Szerokim łukiem omija interesantów. Jego częste kłamstewka są jego znakiem rozpoznawczym. Niezwykle pracowity? Chyba w lansowaniu się, rzeczywiście jest na każdej imprezie organizowanej w Lubaniu od przedszkola do emerytów i rencistów. Wtedy jest uśmiechnięty, ze wszystkimi się wita, zagaduje, ale tu chodzi o wybory a nie o szacunek do ludzi. W pracy już taki pracowity nie jest. Niech Pan popyta. Jaki jest naprawdę, na co dzień przekonali się już pracownicy Urzędu Miasta, którzy przebywają z nim na co dzień. Jak on jest prawdziwym katolikiem, to już nie wiem w jakim kierunku to wszystko idzie na pewno w złym.