List otwarty byłej Przewodniczacej Rady Miasta Małgorzaty Grzesiak
WYKONAŁO SIĘ … posługując się terminologią Wielkiego Tygodnia – 12 Radnych Rady Miasta poszło na pakt z Diabłem.
Oczywiście przynajmniej niektórzy, nieco wcześniej oczyścili sumienia, by na wtorkowej sesji dokonać odwołania mnie z funkcji Przewodniczącej Rady Miasta Lubania.
W rozumowaniu (patrz uzasadnieniu) wniosku o moje odwołanie 6 odważnych, a do nich należeli Radni Marian Kwolik, Ryszard Piekarski, Grażyna Barszczyk, Jan Sajan, Stanisław Wisłocki i Krzysztof Szuba , zauważam swego rodzaju rozgoryczenie moją postawą jako Przewodniczącej Rady. Bo wielokrotnie głoszona PRAWDA na forum Rady i Komisji Infrastruktury , była niewygodna i źle brzmiała z ust Radnej – Przewodniczącej Rady Miasta.
Jednak w moim systemie wartości działając i reprezentując moich WYBORCÓW i Mieszkańców Miasta nie mogłam pozwalać i ulegać wpływom, aby prawda była zamieniana na opinie większości. To się nie podobało Burmistrzowi Miasta i jego poplecznikom. Fakt ten ze śliną na wargach wykorzystało niezauważalne w strukturach Rady SLD ze swoim guru Radnym Marianem Kwolikiem. W koalicji z Radnymi Klubu Obywatelskiego oraz Rodzin Katolickich (a jakże) dokonali aktu mojego odwołania.
Jak widać, wspólny wróg potrafi zjednoczyć, SLD łączy się z Rodzinami Katolickimi, Piłat i Herod stają się przyjaciółmi, choć dotąd żyli przecież w nieprzyjaźni. I można by powiedzieć, że takie działania świadczą o dojrzałym rozumieniu i wcielaniu w życie idei demokracji. Choć demokracja nie jest systemem idealnym, to jednak nikt dotąd lepszego systemu nie wynalazł. Vox populi, vox Dei…
Swego rodzaju paradoks w jakim uczestniczymy to fakt, że jako radna z największą ilością głosów Wyborców w naszym mieście, przewodniczyłam lokalnemu organowi ustawodawczemu, którego skład poniekąd również moi Wyborcy ustalili, w opozycji do ugrupowania organu wykonawczego. Niech nowi ludzie przyniosą ziemi pokój, zniknie wszystko, co budzi ludzki gniew….
Tymi słowami pragnę podziękować moim życzliwym współpracownikom w Radzie Miasta i Samorządzie, rzeczywistość pomimo że zrodziła ciernie, trwa nadal. Nadal piastuję mandat radnej i będę go rzetelnie wypełniać. Następcy Radnemu Marianowi Kwolikowi gratuluję cierpliwości w oczekiwaniu ponad 6 lat na fotel Przewodniczącego i życzę sukcesów w koordynacji prac naszej Rady.
Wygrana bitwa nie świadczy o wygranej wojnie, być może brzmi to nieskromnie. Jednak będąc wierną idei demokracji, oddając fotel Przewodniczącej , zapewniam moich Wyborców i życzliwych mi Mieszkańców Miasta Lubania, że nie pozostanę bierną i nie pozwolę zamiatać problemów społeczeństwa pod dywan.
Wielki Tydzień w Państwa sercach to nie ten sam Wielki Tydzień w polityce lokalnej. To dwa różne światy.
Pozostaję z szacunkiem dla Rozumiejących istniejący stan rzeczy.
Radna Małgorzata Grzesiak
