Kroki Burmistrza – prawy do lewego
Były radny Arkadiusz Słowiński dał się nam poznać jako zdeklarowany człowiek prawej sceny politycznej. Przez lata na łamach biuletynu wydawanego przez lokalne ugrupowanie do którego należy (LKO) walczył z działaczami SLD i PO, którzy wtedy tworzyli koalicję. Każdy kto miał okazję wtedy z nim rozmawiać mógł usłyszeć, że możliwa jest każda koalicja, ale nie z lubańską Lewicą. Mocno też atakował działaczy PO za współrządzenie z SLD. Zohydzał mieszkańcom Lubania taki układ polityczny w miejskim samorządzie. Wtedy też był częstym bywalcem spotkań organizowanych przez PiS w naszym mieście. Nikt nie miał zatem wątpliwości jakiego człowieka i o jakich poglądach politycznych wybiera na burmistrza w 2010 roku.
Zmiana kroku – od prawa do lewa
Oko sympatii do SLD jednak zaczęło być opłacalne. Dlaczego? Ponieważ jest to jedyne ugrupowanie, które nie wystawia od lat kandydata na burmistrza, a jego elektorat w mieście szacuje się na około 20 %. Jednocześnie, aby nie drażnić sojusznika dość wyraźnie zaczął odcinać się od prawicy. Na jej zaproszenia reagował manifestowaniem swojej apolityczności, a jednocześnie wziął na siebie obowiązek moderacji spotkania z europosłanką z SLD Panią Lidią Geringer de Oedenberg, czy udziału w spotkaniach tego ugrupowania.
Jeden z ostatnich wpisów na oficjalnej stronie Lubania też ma zawoalowany przekaz. Pod informacją o wynikach wyborów do EU znajduje się niby niewinnie przemycona informacja dotycząca kandydatki z Lubania- Ewy Gutek. Nasza krajanka Ewa Gutek zdobyła i tu nie pada liczba głosów, a jej osobiście zdobyte procenty. Mało tego, nie wymienia się, że ugrupowanie, które reprezentowała miało 7 % w powiecie, co dało mu 4 wynik. Słowo „krajanka” może i pasuje do makaronu z mąką durum, bo ta odmiana jest na ogół twarda. Trudno inaczej to rozumieć, bo na wszystkich listach byli sami krajanie, a Ewa Gutek jest przede wszystkim mieszkanką Lubania.
Czy ta niestabilność w kroku od prawa do lewa się opłaci? Jesienią się okaże. Jednak należy pamiętać, że podatki płacą wszyscy mieszkańcy i dobrze byłoby, gdyby burmistrz dla równowagi stał na obu nogach.
Płomyk
