Głoduje za ludzkim życiem
Półtora roku temu w Zgorzelcu otwarto Oddział Radioterapii, umożliwiający leczenie raka między innymi dla mieszkańców powiatów: zgorzeleckiego, lubańskiego, lubańskiego, Bolesławieckiego i lwóweckiego. Mimo to Narodowy Fundusz Zdrowia, z niewiadomych przyczyn dotąd nie zawarł kontraktu na leczenie, które mogłoby ratować zdrowie i życie mieszkańców wymienionych powiatów.
Dziennikarz i działacz społeczny ze Zgorzelca Kajetan Marcinkowski (na zdjęciu) w imieniu mieszkańców subregionu, którzy chorują na nowotwór i nie mają szans na leczenie w zgorzeleckim Oddziale Radioterapii, rozpoczął głodówkę, jak to określił: „za ludzkim życiem”. Prowadzi ją od 20 grudnia w Warszawie, przyjmując tylko wodę. Pisze również petycje i prośby do ministra, NFZ i PTO w sprawie zakontraktowania pieniędzy dla oddziału.
-Chodzi mi o zapewnienie środków z Narodowego Funduszu Zdrowia na finansowanie leczenia w istniejącym od 1,5 roku Oddziale Radioterapii przy Zespole Opieki Zdrowotnej w Zgorzelcu. W tej sprawie pod koniec sierpnia br przygotowałem opracowaniu pt. ,,Gra ludzkim życiem” gdzie wskazałem główne przyczyny braku kontraktu z NFZ na to świadczenie medyczne. Rozmawiałem też i zwracałem się w tej sprawie do polityków, lekarzy i dziennikarzy, w tym dwukrotnie rozmawiałem o tym z Ministrem Zdrowia Łukaszem Szumowskim – mówi redaktor Kajetan Marcinkowski. – Niestety, działania te nie przyniosły efektu. Punktem krytycznym był wywiad, którego w dniu 13 grudnia br. w Radiu WNET udzielił dr Marcin Wolski- z-ca dyrektora WS SP ZOZ w Zgorzelcu i kierownik Centrum Onkologicznego, W swoim dramatycznym wystąpieniu wyjaśnił o podstawowe aspekty sprawy. Mówił też o setkach ofiar wśród chorych na raka z terenu subregionu, którzy przy wykorzystaniu istniejących w Zgorzelcu możliwości leczenia mogliby żyć, wyzdrowieć i wrócić do swoich rodzin i społeczeństwa. Odpowiedzią na ten wywiad było, niestety, milczenie decydentów. Wobec tego, a także wobec braku poważnych rozmów z politykami, od piątku 20 grudnia br. prowadzę ścisłą głodówkę i przyjmuje wyłącznie wodę. W dniu 20.12.2019 poinformowałem o tym Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego – dodaje Marcinkowski.
Redaktora Marcinkowskiego w jego działaniach poparł Piotr Roman – Prezydent Bolesławca, który pełni również funkcję Prezydenta Stowarzyszenia Gmin Polskich Euroregionu Nysa.
Prezydent Roman podkreśla, że brak przyznania kontraktu przez Narodowy Fundusz Zdrowia, dla nowoczesnego i na wysokim poziomie europejskim Oddziału Radioterapii w Zgorzelcu jest dla niego niezrozumiałe. Cierpią na tym chorzy na raka mieszkańcy Bolesławca, ale również Zgorzelca, Lubania, Lwówka Śląskiego oraz innych miejscowości naszego subregionu, którym radioterapia niejednokrotnie mogłaby uratować życie. Samorządowiec ma nadzieję, że wkrótce wszystko to ulegnie zmianie i oddział zacznie funkcjonować.
Poniżej publikujemy obszerne fragmenty listu Kajetana Marcinkowskiego do dyrektor ds. relacji zewnętrznych Polskiego Towarzystwa Onkologicznego Nikoli Jennek. Warto go przeczytać, ponieważ Marcinkowski wyjaśnia w nim, kto jego zdaniem ponosi odpowiedzialność za brak kontraktu na funkcjonowanie zgorzeleckiego Oddziału Radioterapii, w którym mogliby odzyskać zdrowie mieszkańcy z rejonu Zgorzelca, Lubania, Bolesławca czy Lwówka Śląskiego.
„Szanowna Pani.
Nazywam się Kajetan Marcinkowski. Jestem dziennikarzem i działaczem społecznym ze Zgorzelca zaangażowanym w sprawę uzyskania możliwości skutecznego leczenia raka przez Regionalne Centrum Onkologii w WS SP ZOZ w Zgorzelcu. Konkretnie rzecz dotyczy istniejącego od 1,5 roku, wyjątkowo nowoczesnego Oddziału Radioterapii, wybudowanego przez prywatnego inwestora na terenie szpitala. Niestety, oddział ten nie leczy pacjentów.(…)
Szanowna Pani.
Od kilku tygodni, wielokrotnie, telefonicznie i SMS-em, usiłowałem skontaktować się z p. redaktorem Robertem Mazurkiem – rzecznikiem Polskiego Towarzystwa Onkologicznego (PTO). Kilkakrotnie także zwracałem się do Pani w tej sprawie. Bezskutecznie.
W związku z tym zwracam się do stosowanych gremiów Polskiego Towarzystwa Onkologicznego (PTO), o zajęcie stanowiska w sprawach poruszonych w załącznikach. Z poruszonych tam spraw najważniejszą jest oczywiście sprawa skutecznego leczenia pacjentów naszego szpitala w Zgorzelcu chorych na raka.Zauważam, że chodzi nie o pacjentów klinik rządowych, pacjentów z Warszawy czy nawet Wrocławia. Chodzi o pacjentów powiatu zgorzeleckiego i ościennych powiatów (lubańskiego, lwóweckiego, bolesławieckiego przyp. red.), z których kilkuset rocznie umiera, choć mogliby być wyleczeni i wrócić do swoich rodzin oraz społeczeństwa.
Zwracam się, by przygotowanie odpowiedzi zostało powierzone niezależnej osobie z jednoznacznym i całkowitym wyłączeniem w tej sprawie osoby prezesa Polskiego Towarzystwa Onkologicznego – dr hab Adama Maciejczyka. Czynię to, ponieważ Pan Maciejczyk jako wojewódzki (dolnośląski) konsultant medyczny w dziedzinie radioterapii klinicznej i jednocześnie dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologicznego (DCO) we Wrocławiu, jest stroną w tej sprawie i w znacznym stopniu przyczynił się do zaistniałej sytuacji w Zgorzelcu.
Ponadto proszę, by szanowne gremium Polskiego Towarzystwa Onkologicznego odniosło się również do kwestii używania na podległych Dolnośląskiemu Centrum Onkologicznemu oddziałach chemioterapii (Wrocław, Legnica, Jelenia Góra) starego i bardzo niedoskonałego sprzętu do naświetlania. Taki sprzęt często powoduje powikłania (poparzenia), prowadzące do zbędnych cierpień a nawet śmierci pacjentów. Pragnę także zauważyć, że leczenie takim sprzętem nie tylko znacznie ogranicza jego skuteczność czy wręcz może szkodzić zdrowiu pacjenta, ale również wykracza poza granice etyki ustanawiane przez światowe i europejskie organizacje medyczne.
Szanowna Pani.
Sprawa skutecznego leczenia pacjentów chorych na raka w zgorzeleckim szpitalu to sprawa nie cierpiąca zwłoki. Każdy dzień niemożności wykorzystania istniejącej u nas radioterapii to sprawa życia lub śmierci ludzi. Dlatego też upubliczniam ten list z nadzieją na pilną i merytoryczną odpowiedź.
Z poważaniem Kajetan Marcinkowski.”
Działania na rzecz uruchomienia Oddziału Radioterapii przy WS SP ZOZ w Zgorzelcu rozpoczęli również inni samorządowcy – Radna Sejmiku Województwa Dolnośląskiego Teresa Zembik
Czy głodówka redaktora Marcinkowskiego okaże się skuteczna i zgorzelecki Oddział Radioterapii zacznie leczyć chorych na raka?
Autor: AM

to skandaliczne!Człowiek człowiekowi wrogiem,ta bezduszność w stosunku do chorych,którzy do końca żyją nadzieją przeżycia kolejnego dnia,miesiąca ,roku -czując się zaopiekowanym przez służbę zdrowia,gzie całe zawodowe życie odprowadzamy nie małe składki.OKRUCIEŃSTWO!!!
KTO TYM WSZYSTKIM ZARZĄDZA. CZY TAKA MA BYĆ TA LEPSZA POLSKA??? MIAŁO BYĆ LEPIEJ. W LUBANIU ZAMKNIĘTO REHABILITACJĘ NA NFZ BO SIĘ NIE OPŁACA. OTWORZONO ODDZIAL SZPITALNY NA 6 ŁÓŻEK,TO SĄ PIENIĄDZE Z NFZ. POZOSTALI DO LEŚNEJ (15)Km, ZGORZELCA(25)km. CO ICH OPOCHODZĄ OSOBY NIEPEŁNOSPRAWNE, NIE MAJĄCE WLASNEGO TRANSPORTU. WYSTARCZY, ŻE BURMISTRZ OBDAROWAŁ SWOICH ZAUSZNIKOW ODPOWIEDNIMI PROWITAMI, NAGRODAMI, PRAWIE 700000 TYSIĘCY.OTO LEPSZA JAKOŚĆ ŻYCIA MIESZKAŃCÓW LUBANIA.