Weekend z historią. Chorąży Władysław Drajczyk – bohater wojenny z Olszyny. Część II

chorąży Władysław Drajczyk po zakończeniu służby w wojsku. Zdjęcie pochodzi z końca lat 40.
Dzisiaj publikujemy część drugą i ostatnią część historii bohatera II wojny światowej, osadnika wojskowego i mieszkańca Gminy Olszyna śp. chorążego Władysława Drajczyka. Ciekawostką jest lubański, mało znany wątek historyczny. Zapraszamy do lektury.
Po ukończeniu szkoły oficerskiej chorąży Władysław Drajczyk swoją jednostkę dogonił w Pieńsku, tuż przed forsowaniem Nysy Łużyckiej. Po sforsowaniu rzeki i walkach w ramach Operacji Łużyckiej, walczący na kierunku południowym 1 Korpus Pancerny, w tym pododdział Drajczyka, skierowano do Czechosłowacji celem wyzwolenia terenów na północ od Łaby i docelowo użycia go w nadchodzącej Operacji Praskiej. Kompania chorążego była wyposażona w pistolety maszynowe typu „pepesza” (pm 7,62 mm PPSz wz. 1941) oraz sprzęt saperski, który napływał z głębi ZSRR. Właściwie nie było to wyposażenie, jakie kompania winna posiadać zgodnie z wykazem etatowym. Instalacje odkażające nigdy nie nadeszły, a za szumną nazwą laboratorium chemicznego kryła się zaledwie jedna i jedyna walizka z urządzeniami. Mimo że Władysław i jego ludzie poświęcali życie w walce za wolność Czechów, ci nie byli zbyt przychylni swoim wyzwolicielom. Polskim żołnierzom trudno było otrzymać np. świeże produkty żywnościowe. Ludność nie była nastawiona wrogo, ale też nie była wylewna. Niewykluczone, że Czesi błędnie ocenili wówczas, iż Polacy razem z Rosjanami będą ich nowymi okupantami.
Nad Łabą chorąży Władysław Drajczyk wraz ze swoimi kolegami miał przyjemność spotkać się z żołnierzami 5 Armii USA, która wyzwalała ten kraj od strony południowo – zachodniej.
Pan Władysław swój szlak bojowy zakończył w czeskim mieście Mielnik, gdzie 9 maja 1945 przyszły wieści o zakończeniu II wojny światowej.
Rankiem 14 maja nastąpił powrót do Polski. Kompania jako ochrona sztabu 1 Korpusu Pancernego ruszyła do kraju przez Zawidów i Zgorzelec. Następnie pododdział trafił do Lubania, gdzie stacjonował przez kilka dni. Żołnierze na kwaterę zajęli były, nieistniejący już budynek stanicy Hitlerjugend na lubańskich Księginkach (wówczas wieś Kerzdorf). Później przez Bolesławiec, Legnicę i Wołów pododdział udał się do Kalisza.
Na początku czerwca 1945 r. kompanię chor. Drajczyka w trybie alarmowym przerzucono do Cieszyna, celem obsadzenia i zabezpieczenia odcinka granicy Polski z Czechosłowacją w okolicach tego miasta, w związku z roszczeniami terytorialnymi Czechów co do kształtu powojennej linii granicznej. Na szczęście konflikt zażegnano, a pododdział trafił do Gliwic.
Nastał już czas pokoju, wobec czego nastąpiła też redukcja sił zbrojnych. Część jednostek została rozformowana, a żołnierze i kadra częściowo zdemobilizowana lub przeniesiona do innych jednostek. Kompanię chor. Drajczyka rozformowano na mocy rozkazu nr 0248/org. z 14 IX 1945 r.
–Ojciec miał wówczas 38 lat i jako „młody” żonkoś został zdemobilizowany. Z armii odszedł w listopadzie 1945 r. W teczce oficerskiej, która znajduje się w CAW (TAP 707/61/19) w Warszawie jest adnotacja, iż ojciec miał podjąć służbę w tworzących się w Lubaniu organach bezpieczeństwa, ale zrezygnował i ostatecznie nigdy jej nie podjął. Dlaczego? To pozostanie tajemnicą. Później miał propozycję podjęcie służby w MO. Proponowano mu kilkukrotnie objęcie stanowiska zastępcy Komendanta Powiatowego Milicji Obywatelskiej w Lubaniu. Jednak ojciec z propozycji nie skorzystał – mówi Jan Drajczyk, syn Władysława.
Było to spore gospodarstwo wraz z dobrze urządzonym warsztatem stolarskim. Po trzech latach przeniósł się z rodziną do Olszyny Lubańskiej. Gdzie otrzymał posadę majstra stolarskiego w Spółdzielni Tartaczno-Stolarskiej „Przyszłość”. W tym też czasie dała znać choroba płuc, która być może swoje początki miała w okresie wojny.
Już jako osadnik wojskowy Pan Władysław objął gospodarstwo w Miedzianej koło Zawidowa. Było ono spore i miało dobrze urządzony warsztat stolarski. Po trzech latach oficer przeniósł się z rodziną do Olszyny. Tutaj otrzymał posadę majstra stolarskiego w Spółdzielni Tartaczno-Stolarskiej „Przyszłość”. W tym też czasie dała już znać o sobie choroba płuc, która swoje początki miała w okresie wojny.
W 1956 roku Władysław Drajczyk przeszedł na rentę. Mimo to dalej parał się stolarką w domu, gdzie miał swój warsztat.
Niestety choroba z roku na rok czyniła bardzo duże postępy. Pan Władysław zmarł wieczorem 10 października 1961 r. Został pochowany na cmentarzu w Olszynie. Od 9 czerwca 2025 r. spoczywa tu jako Weteran Walk o Wolność i Niepodległość Polski.
–Czy był bohaterem? Twierdził, że wykonywał swoje obowiązki jak każdy żołnierz, z tym, iż miał więcej szczęścia od innych ponieważ przeżył. Ogólnie był lubiany, ale miał też swoje słabe strony, bo co w głowie to na języku. Był szczery czasami aż do bólu, a to nie przysparzało mu przyjaciół. O walkach w okolicach Łucka a i przynależnością do AK w tamtym czasie raczej chwalić się nie należało, a ojciec dobrze zatarł wszelkie ślady, i praktycznie nic mi o tym nie wiadomo. Tylko tyle ile jest w CAW-ie w teczce oficerskiej ojca. Pytając często ojca o wojnę, odpowiadał – synku jeszcze nie pora, jeszcze nie czas. Miałem wówczas 12 lat. Niestety ta pora nigdy nie nadeszła. Większość tajemnic, swoje wojenne przeżycia zabrał z sobą. Często mi powtarzał, aby moje pokolenie nigdy nie musiało widzieć, czynić i przeżywać tego, co on czynił, widział i przeżył – mówi Jan Drajczyk.
Chorąży Władysław Drajczyk to postać, która jak tysiące jemu podobnych młodych ludzi, wpisała się w trudną historię naszej ojczyzny.
-Chorąży Drajczyk, przedwojenny podoficer, Żołnierz Września 39, który nie mógł pogodzić się z klęską wrześniową i okupacją niemiecką chwytając za broń i walcząc nadal w konspiracji i partyzantce. Żołnierz Armii Krajowej, wreszcie Żołnierz 2 Armii Wojska Polskiego. Weteran, który całe swoje życie poświęcił ukochanej Polsce. Mamy ten zaszczyt że śpi snem wiecznym właśnie w naszej Olszynie. Niewątpliwie jest Wielkim Bohaterem i na zawsze pozostanie w naszych sercach! Cześć Jego Pamięci – mówi Leszek Leśko, Burmistrz Olszyny.
Dziękuję synowi Śp. Władysława Drajczyka – Janowi, który służył mi ogromną wiedzą i radą w trakcie tworzenia tego artykułu.
Część pierwsza artykułu: KLIKNIJ TUTAJ

Odznaka 1 Korpusu Pancernego

Pieczęć 10 Kompanii Obrony Chemicznej

Olszyńska karta meldunkowa Władysława Drajczyka

Zaświadczenie o ukończeniu nauki w Zakładzie Doskonalenia Rzemiosła we Wrocławiu

Tabliczka Grobu Weterana
Autor: Sławomir Piguła
Data publikacji 02.10.2025 r.
