Czy Kopalnia „Turów” będzie zlikwidowana? – wywiad z Radną Teresą Zembik (WIDEO TV Lubań)
Drodzy państwo jak już wiecie Unijny Trybunał Sprawiedliwości 21 maja bieżącego roku, wezwał Polskę do natychmiastowego zaprzestania wydobycia węgla brunatnego w Turowie. To środek tymczasowy do czasu pełnego wyroku TSUE w sprawie Czechy przeciw Polska. Co oznacza w praktyce zamknięcie nie tylko kopalni, ale również elektrowni w Bogatyni oraz wielu podmiotów współpracujących z kopalnią i elektrownią.
Pracę może stracić ok 80 tys. Pozbawi się środków do życia pracowników, współpracowników oraz ich rodzin. Jest to likwidacja partnera biznesowego dla blisko 3 tys. dostawców i podwykonawców.
Jedną decyzją w sprawie Turowa, TSUE próbuje uderzyć w bezpieczeństwo energetyczne Polski. Turów dostarcza węgiel do pobliskiej elektrowni w Bogatyni, która w związku z tym również zostanie zamknięta. Elektrownia w Bogatyni dostarcza do 7% energii elektrycznej w Polsce.
Przypomnę, że Polska wygrała przed Komisją Europejską i komisja przyznała rację Polsce, a nagle jednoosobowo pojawia się decyzja, że zamykamy Turów tymczasowo jako środek zastępczy. W przypadku kopalń decyzja o tymczasowym zawieszeniu oznacza jej zamknięcie.
Czechy, uważają, że kopalnia Turów ma negatywny wpływ na ich regiony przygraniczne, gdzie zmniejszył się poziom wód gruntowych, skierowały sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE. A przecież konsultacje dotyczące koncesji dla Turowa były prowadzone przez szereg lat i Komisja Europejska przyznawała w nich racje Polsce. Trwały badania, odwierty które nie wykazały, że to przez działalność kopalni po stronie czeskiej rzekomo nie ma wody. Woda jest. Czesi obawiają się, ze może jej nie być.
Konsultacje ws. nowej koncesji trwały 5 lat i były absolutnie ponadstandardowe. To były tysiące spotkań i również spotkań transgranicznych. W 2019 wszyscy podpisali porozumienie ze stroną Polską. Później okazało się, że Czesi podają Polskę do trybunału sprawiedliwości. Dodatkowo dowiadujemy się, od Europoseł Anny Zalewskiej, która ujawniła, że Róża Thun europosłanka z ramienia Platformy Obywatelskiej wraz z innymi europosłami opozycji lobbowała za tą szkodliwą decyzją zamknięcia kopalni Turów, także w Komisji Europejskiej.
Tymczasem Nord Stream 2 ma się dobrze. Dla nas najważniejsza jest polska racja stanu i będziemy kierować się polskim interesem. W takiej sytuacji działać musimy wszyscy.
W Brukseli na ten temat rozmawiali premier RP Mateusz Morawiecki i premier Republiki Czeskiej Andrej Babisz .
Dodatkowo równolegle na życzenie strony polskiej w Urzędzie Krajskim Kraju Libereckiego w Libercu odbyło się spotkanie polsko-czeskiej grupy roboczej w której wzięli udział:
1)Cezary Przybylski Marszałek Województwa Dolnośląskiego, w porozumieniu z premierem Mateuszem Morawieckim,
2) Hetman Kraju Libereckiego Martin Půta,
3) Wiceminister Środowiska Republiki Czeskiej Vladislav Smrž,
4) reprezentujący polski rząd Sekretarz Stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych Artur Soboń
5) oraz Wanda Buk – Wiceprezes PGE S.A.
Podczas rozmów w Libercu, w uzgodnieniu z premierem Mateuszem Morawieckim, wypracowano porozumienie. Wspólnym celem jest zachowanie tysięcy miejsc pracy w kompleksie wydobywczym w Turowie.
Pozostając w kontakcie z premierem Mateuszem Morawieckim, szefem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michałem Dworczykiem oraz ministrem Klimatu i Środowiska Michałem Kurtyką, Marszałek Województwa Dolnośląskiego Cezary Przybylski rozmawiał o warunkach, na jakich Republika Czeska wycofa skargę na Polskę w sprawie eksploatacji kopalni Turów.
Po kilkugodzinnych negocjacjach Polska i Czechy określiły warunki, na jakich może dojść do porozumienia w sprawie kopalni w Turowie. Na mocy porozumienia Rzeczpospolita Polska będzie współfinansowała inwestycje proekologiczne na polsko-czeskim obszarze transgranicznym o łącznej wartości ok. 45 mln euro. Istotną rolę w wydatkowaniu tych środków odegrają Samorząd Województwa Dolnośląskiego i Kraj Liberecki. Powstanie także grupa ekspercka, która monitorować będzie skutki eksploatacji odkrywki.
W najbliższym czasie polsko-czeskie zespoły, w których skład wchodzą przedstawiciele środowisk rządowych i samorządów, zajmą się wypracowaniem ostatecznych warunków umowy międzyrządowej kończącej spór wokół funkcjonowania kopalni Turów.
- Umowa musi zostać jeszcze zatwierdzona przez rząd Republiki Czeskiej. W dokumencie zaznaczono, że to wstęp do rozpoczęcia dalszych negocjacji jej szczegółów
- Artur Soboń, sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych stwierdził, że tym samym los kopalni w Turowie nie będzie zagrożony
Teresa Zembik
Radna Sejmiku Województwa Dolnośląskiego


