Poszkodowani w pożarze idą do sądu
W styczniu doszło do pożaru kamienicy na ul. 3 Maja. Ogień zniszczył dach, a wskutek gaszenia woda zniszczyła dodatkowo lokale znajdujące się w budynku. Część mieszkań jest własnością miasta, a część jest mieniem prywatnym. Zgodnie z ustawą właściciel powinien przywrócić lokal do użytku. Chyba, że znany jest sprawca i wtedy od niego można dochodzić roszczeń finansowych. Niemniej jednak w przypadku mienia komunalnego dla którego organem właścicielskim jest Miasto Lubań do obowiązków właściciela, a w tym przypadku burmistrza należy przywrócenie lokalu do stanu użyteczności w ciągu 12 miesięcy.
Mija siedem miesięcy i jak widać nikt nie remontuje dachu, ani mieszkań, a z budynku rozebrano rusztowanie. Na liczne pisma i wezwania jednej z rodzin, nie wydano żadnej decyzji administracyjnej, która otworzyłaby możliwość drogi odwoławczej w postępowaniu nadrzędnym dla lubańskiego magistratu. Pomimo, że pisma kierowane były bezpośrednio do burmistrza to odpowiedzi przychodziły z jednostek mu podrzędnych.
Rodzina zaniepokojona brakiem dachu i zbliżającą się zimą przekazała sprawę firmie zewnętrznej, która zdecydowała się na reprezentowanie poszkodowanych przed sądem poprzez wytoczenie pozwu o odszkodowanie.
Czekamy zatem na wokandę. Tylko, że zima tuż, tuż…
Autor: Ewa Gutek
Od Redakcji:
Według naszych informacji (25 lipca) decyzję o remoncie i o wyborze wykonawcy podejmie jutro (26 lipca) wspólnota mieszkaniowa która jako jedyna z mocy ustawy jest upoważniona do zwierania umów z wykonawcami w imieniu właścicieli lokali. Miasto jest właścicielem jedynie ca. 30% lokali w obiekcie. Podstawowym powodem opóźnień w podjęciu czynności remontowych jest odmowa wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela. Trudno zatem zawierać umowę z wykonawcą bez zabezpieczenia na to środków finansowych.
Andrzej Ploch
Redaktor Naczelny
Wcześniej o problemie pisaliśmy w artykule „Problem lubańskich pogorzelców”

