Zakończenie remontu linii kolejowej Lubań – Węgliniec, nie wcześniej jak w połowie lipca
Po wypadku pociągu towarowego jadącego z Lubania do Węglińca, na linii kolejowej nr 279 nadal trwają prace związane z remontem uszkodzonego torowiska, choć władze PKP zapewniały wówczas że uwiną się z pracami maksymalnie w ciągu dwóch tygodni . Teraz okazuje się, że roboty nie zakończą się wcześniej jak w połowie lipca, a to i tak zapewne bardzo optymistyczny termin.
Do wykolejenia pociągu przewożącego tłuczeń, doszło nocą 5 czerwca. Ostatni wagon składu wypadł z torów i przez kilka kilometrów był ciągnięty przez pociąg, jednak niszczył torowisko. Dopiero w Gierałtowie – Wykrotach, maszynista zorientował się że wagon nie jedzie po torach, tylko poza nimi.
Już kilka dni później rozpoczęły się prace nad remontem uszkodzonego odcinka, a władze spółki PKP Polskie Linie Kolejowe zapewniały, że z robotami uwiną się w ciągu dwóch tygodni. Niestety, mamy już końcówkę czerwca, a końca remontu nie widać. Okazało się bowiem, że uszkodzenia są większe niż oceniono na początku. Konieczna jest m.in wymiana 10 tysięcy podkładów ułożenie szyn, naprawa 3 przejazdów kolejowych oraz uzupełnienie podsypki torowiska nowym tłuczniem.
Jak udało nam się ustalić, zakończenie robót planowane jest w połowie lipca, ale do tego trzeba jeszcze doliczyć czas na stosowne odbiory i dopuszczenie linii do użytku przez Kolejowy Dozór Techniczny, a to również potrwa co najmniej kilka dni, więc wychodzi na to, że pociągiem z Lubania w kierunku Węglińca i Wrocławia pojedziemy najwcześniej jak pod koniec lipca. Teraz na odcinku Lubań – Węgliniec kursują zastępcze autobusy Kolei Dolnośląskich z PKS Voyager Lubań, które odjeżdżają zgodnie z rozkładem jazdy PKP i KD spod dworca kolejowego w Lubaniu. Natomiast pociąg Intercity „Karkonosze” relacji Jelenia Góra – Lubań – Warszawa – Białystok, został na czas remontu linii przetrasowany z Jeleniej Góry przez Wałbrzych i Świebodzice.
Autor: Red.
