Wojewoda nie przyznał promesy popowodziowej dla Leśnej

Leśna przeszła dwie ogromne powodzie. Woda zniszczyła większość dróg i mostów oraz zalała setki gospodarstw domowych. Dzięki promesom, w poprzednich latach udało się część gminy odbudować. Tym razem Wojewoda szansę dla Leśnej odrzucił.
Wszyscy pamiętamy, jak bardzo w wyniku powodzi w ostatnich latach, ucierpiała Gmina Leśna. Dzięki wsparciu państwa w postaci popowodziowych promes, część zniszczonej infrastruktury udało się odbudować. Niestety, w tym roku Leśna tych środków nie otrzymała, bowiem Wojewoda Dolnośląski uznał, że teraz będzie pomagał innym gminom.
W grudniu 2015 roku Burmistrz Leśnej Mirosław Markiewicz złożył kolejne zapotrzebowanie na środki popowodziowe, opiewające na kwotę ok. 5 mln złotych, które miały zostać wykorzystane w tym roku. Tymczasem wniosek samorządowca został odmownie rozpatrzony przez Wojewodę Dolnośląskiego i Leśna promesy nie dostała.
-Za środki o które wnioskowałem, planowaliśmy zrealizować zadania inwestycyjne na terenie Kościelników Średnich i Górnych, gdzie zamierzaliśmy odbudować drogę do Janówki, Wolimierza gdzie zaplanowaliśmy odbudowę dróg i mostów, Grabiszyc Górnych i Średnich oraz Stankowic gdzie również chcieliśmy odbudować kilka dróg i mostów, oraz w Leśnej gdzie planowaliśmy remont elewacji ratusza miejskiego. Niestety tych środków Gminie nie przyznano, mimo że od 6 lat , tj od ogromnych powodzi które nawiedziły Gminę w roku 2010 i 2013 środki z rezerwy celowej budżetu państwa otrzymywaliśmy i dzięki temu realizowaliśmy kolejne inwestycje związane z odbudową infrastruktury drogowej i mostowej – wyjaśnia Burmistrz Leśnej Mirosław Markiewicz.

Burmistrz Leśnej Mirosław Markiewicz – bez pomocy państwa nie uda się nam dokończyć odbudowy gminy po powodzi
Na wszystkie wymienione inwestycje Gmina Leśna opracowała już dawno dokumentację techniczną i jest gotowa do realizacji zadań, czyli ogłoszenia postępowań przetargowych i w konsekwencji realizacji projektów, o czym doskonale wiedzą wojewódzcy i rządowi urzędnicy, bowiem te czynniki m.in stanowią wymóg formalny procesu decyzyjnego w sprawie przyznania promes.
–Niestety, po raz pierwszy nie otrzymaliśmy środków choćby na którekolwiek z wymienionych wcześniej przeze mnie zadań. Powód zawarty w oficjalnym stanowisku Wojewody Dolnośląskiego dotyczy mniejszej puli środków na promesy w roku bieżącym – mówi Mirosław Markiewicz.
W oficjalnym piśmie, które otrzymał Burmistrz Leśnej od Wojewody Dolnośląskiego czytamy:
„W pierwszej kolejności dofinansowano zadania o najwyższym znaczeniu dla społeczności lokalnych i ponadlokalnych, tj. powiatową infrastrukturę transportową (drogi i mosty). W drugiej kolejności przyznano środki dla poszkodowanych w ostatnich latach gmin, które dotąd otrzymały niewielkie wsparcie budżetu państwa lub ich zadania są istotne i niezbędne do prawidłowego funkcjonowania infrastruktury komunalnej”.
-To bardzo zła informacja nie tylko dla nas, ale również wszystkich „popowodziowych” gmin w naszym regionie, które również wnioskowały o promesy i ich nie dostały, a mam tu na myśli ogromnie zniszczoną przez powodzie w latach 2010, 2012 i 2013 Gminę Olszyna, a także Gminę Gryfów Śląski oraz Mirsk – podkreśla Burmistrz Markiewicz.
Brak pomocy dla gmin, które nawiedził żywioł powodzi w ubiegłych latach, a trzeba zaznaczyć że są to gminy biedne, które bez wsparcia państwa nie będą miały możliwości wyasygnowania wysokich kwot na odbudowę, pozbawia je możliwości poprawy warunków komunikacyjnych dla swoich mieszkańców.
–Uważamy że w swoich protokołach szkód posiadamy jeszcze wiele zadań, które wymagają pilnej odbudowy, a brak wsparcia ze strony państwa skazuje nas i inne poszkodowane gminy na stagnację w zakresie odbudowy infrastruktury podstawowej, jaką są tak ważne dla społeczności lokalnej drogi i mosty – kończy Burmistrz.
Do Gminy Leśna jak i innych gmin, które są bohaterami tego artykułu, najprawdopodobniej w tym roku żadna promesa nie trafi. Tak zwane „województwo” teraz będzie pomagać innym, bowiem uznało że ci inni dostali kiedyś mniej i trzeba im to zrekompensować. Czy jednak nikt z wojewódzkich decydentów nie zastanowił się, że w ten sposób tworzy równych i równiejszych?
Autor: Sławomir Piguła

„To bardzo zła informacja nie tylko dla nas, ale również wszystkich „popowodziowych” gmin w naszym regionie, które również wnioskowały o promesy i ich nie dostały”
czas na zmiany, DOBRE ZMIANY 🙁