Wielkanoc. Najważniejsze święta chrześcijan
Podczas Soboru Nicejskiego w 325 roku ustalono, że Święta Zmartwychwstania Pańskiego będą obchodzone w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca. Wielkanoc zawsze zaczynała się rezurekcją. Do niedawna odprawiano ją wyłącznie w niedzielny poranek. Dziś coraz częściej odbywa się już w sobotę późnym wieczorem. Niezmienne jest jedno. Dopiero po rezurekcji można zasiąść do świątecznego śniadania.
Zaczynamy je od składania sobie życzeń i „stuknięcia” się jajkiem. Każda z osób zasiadających przy stole musi spróbować wiktuałów, które w Wielką Sobotę święciliśmy w koszyczku. W ciągu wieków polskie obyczaje wielkanocne bardzo się zmieniały. Dziś nikt już nie stawia na świątecznym stole półmiska ze świńską głową. Jego rolę przejął baranek z ciasta, masła lub marcepanu. To symbol niewinności i męczeńskiej śmierci.
Jaja i pisanki traktujemy już wyłącznie jako symbol nowego życia i zmartwychwstania. Tymczasem w słowiańskich wierzeniach ludowych jajko symbolizowało wszelką pomyślność. Stąd też zakopanie go na polu w pierwszy dzień Wielkanocy miało zapewnić urodzaj, a wkopanie pod budowany dom zapewniało przyszłym mieszkańcom szczęście i dostatek. Wierzono też, że jajko pod drzewem owocowym przyczyni się do obfitego zbioru. Pisanka położona w oborze, kurniku lub chlewie oraz smarowanie pisanką po grzbietach domowych zwierząt miało sprawić, że rosną zdrowe i dorodne.
Na świątecznym stole niezwykle ważną rolę zajmuje zajączek. W starożytności był symbolem nieśmiertelności, odradzania się przyrody i płodności. Czczony był już od czasu boga Ozyrysa, który wcielił się w postać zająca, aby uniknąć śmierci. Do Polski zajączek przywędrował na początku XIX wieku i zadomowił się na dobre. Przybył z Niemiec i początkowo osiedlił się tylko na Śląsku i Pomorzu. Po kolejnych stu latach trafił w inne regiony naszego kraju. Dopiero 50 lat później pojawiły się u nas pierwsze zajączki jadalne, które są pomysłem Niemców. Na naszym rynku pojawiły się jako produkty z ciasta bądź cukru. Czekoladowe zajączki to kwestia ostatnich 20 lat.
W XIV wieku na ziemie polskie przywędrował z Wileńszczyzny śmigus-dyngus. Polewanie wodą nawiązuje do praktyk pogańskich, łączących się z symbolicznym budzeniem się przyrody do życia i co rok odnawialnej zdolności ziemi do rodzenia. Nie praktykuje się już natomiast rozpowszechnionego w XIX wieku na kresach wschodnich wołoczenia, czyli wielkanocnego kolędowania. Był to zwyczaj, który zawędrował na wsie Lubelszczyzny z Podlasia. Dzieci odwiedzały wtedy swoich chrzestnych rodziców i otrzymywały od nich drobne prezenty. Były to najczęściej pisanki, słodycze lub pieniądze. Korzenie tej tradycji sięgają czasów, kiedy chłopi w Wielkanoc, chodząc od domu do domu, zbierali po kilka jaj, aby zanieść je swojemu panu wraz ze świątecznymi życzeniami.
W ciągu ostatnich 150 lat znacznie straciły na znaczeniu wróżby wielkanocne, do których nasi przodkowie przykładali niezwykłą wagę. Nasze babki liczyły jaja leżące na stole podczas wielkanocnego śniadania. Parzysta ilość oznaczała rychłe zamążpójście, a podarunek z kraszanek od ukochanego wróżył udany związek. Panny zakręcały też dwoma jajkami. Jeśli zbliżyły się do siebie – wróżyły szczęśliwą miłość.
Co roku święta wielkanocne wypadają w innym terminie. Czasem wydaje się nam, że są ledwo po Bożym Narodzeniu, a czasem wręcz nie możemy się doczekać Wielkanocy. Niektórych może zastanawiać, dlaczego akurat najważniejsze święto liturgiczne w Kościele rzymskokatolickim nie ma jednej ustalonej daty. Dlaczego więc data Świąt Wielkanocnych jest co roku inna? Data świąt wielkanocnych nie jest ustalana na chybił-trafił. Jest pewna reguła, w której główna rola przypada… astronomii. Wielkanoc zawsze wypada w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca. Skąd wiadomo, która pełnia jest tą wiosenną? I tu należy szukać odpowiedzi w astronomicznej dziedzinie. Astronomiczna wiosna rozpoczyna się bowiem 20 marca. W tym roku pełnia była w Wielką Sobotę, czyli 31 marca. 1 kwietnia tak więc stał się pierwszą niedzielą po pełni, czyli dniem, w który przypada Wielkanoc. Astronomiczne wyliczenia jednocześnie pozwalają określić, w jakim okresie roku możemy się spodziewać Świąt. Według podanej przed chwilą reguły Wielkanoc nie może wypaść wcześniej niż 19 marca ani później niż 25 kwietnia.
Dlaczego nie ma jednej daty Wielkanocy? W skrócie, problem z ustaleniem jednego dnia, w którym świętowano by Zmartwychwstanie Pańskie, wynika z faktu, że w Ewangeliach podane są różne daty. Różnica ta spowodowana jest żydowskim systemem liczenia dnia, czyli od zachodu do zachodu słońca. Kościół wschodni opowiadał się za jedną opcją, zaś zachodnie, za inną. Przez te wszystkie wieki pojawiały się próby ustalenia jednego terminu, jednak jak widać, spełzły na niczym.
AM
