Wielcy nieobecni na polskim rynku zakładów internetowych
Nowelizacja ustawy hazardowej spowodowała, że z polskiego rynku zakładów wzajemnych musiały wycofać się firmy bez licencji ministerstwa finansów. Były wśród nich naprawdę znane marki, które jednak nie zdecydowały się przystosować zasad swojego funkcjonowania do nowego prawa.

Na mocy nowej ustawy hazardowej, od 1 kwietnia 2017 r. w Polsce legalnie działać mogą jedynie firmy bukmacherskie posiadające licencję ministerstwa finansów. Aby ją otrzymać, muszą m.in. posiadać siedzibę na terenie Polski, opłacać tu 12% podatku obrotowego, weryfikować wiek i tożsamość graczy, a także utrzymywać stabilną sytuację finansową. Tak rygorystyczne zasady miały na celu m.in. zmniejszenie szarej strefy, zwiększenie wpływów podatkowych do budżetu, ale także ochronę graczy przed niekorzystnymi skutkami hazardu. – W momencie zmiany przepisów i przygotowania przez legislatorów gigantycznych kar większość nielegalnych operatorów zdecydowała się wycofać z Polski. To oznacza, że promowane są legalnie działające podmioty, które płacą w Polsce podatki – to konkluzja po rozmowie z redakcją specjalistycznego serwisu wspierającego legalnych operatorów (Legalsport.pl).
Które firmy bukmacherskie nie oferują już kodów promocyjnych w Polsce?
Według danych Gemius/PBI, jeszcze w 2016 r. stronę internetową bukmachera bet365 odwiedzało co miesiąc około 4 mln internautów z Polski. Pod koniec marca 2017 r. – czyli przed wejściem w życie znowelizowanej ustawy hazardowej – firma poinformowała jednak, że kończy oferowanie swoich usług polskim klientom. – Z przykrością informujemy, że ze względu na nadchodzące zmiany prawne od 30 marca nie będziemy już świadczyć naszych usług dla klientów w Polsce – informowano wówczas w komunikacie. Tymczasem bet365 to jeden z największych podmiotów całej branży hazardowej na świecie – działa w 200 krajach, trafia do 9 mln klientów, a w 2010 r. był trzecim pod względem zysków przedsiębiorstwem w Wielkiej Brytanii. W swojej ofercie, oprócz zakładów wzajemnych na takie dyscypliny sportu jak siatkówka czy gra w lotki, ma także bingo internetowe oraz pokera online.
Do grona bukmacherów internetowych, którzy nie przystosowali zasad swojego funkcjonowania do nowych przepisów, zalicza się również inna z największych tego typu firm na świecie – William Hill. Bukmacher ten działa legalnie m.in. w Wielkiej Brytanii, USA, Irlandii, Szwecji, Szwajcarii, Hiszpanii i we Włoszech. Jest to jedna z najstarszych firm bukmacherskich na świecie – działa od 1934 r. Obecnie notowana jest na londyńskiej giełdzie. W swojej ofercie ma nie tylko zakłady wzajemne dotyczące wydarzeń sportowych, ale także społecznych (dotyczących np. życia brytyjskiej rodziny królewskiej) oraz rozrywkowych.
Od 2017 r. legalnym bukmacherem w Polsce nie jest także firma bet-at-home, założona w 1999 r. w Austrii. W swoich oficjalnych komunikatach podkreślała, że – jej zdaniem – znowelizowana ustawa hazardowa narusza prawo Unii Europejskiej. Mimo to, bet-at-home nadal nie otrzymała licencji ministerstwa finansów, nie ma także żadnych oficjalnych informacji, by o nią w ogóle wystąpiła. Tymczasem w prowadzonym przez rząd rejestrze stron internetowych bukmacherów bez koncesji MF znaleźć można ponad czterdzieści adresów subdomen należących do bet-at-home.
Firm, które wycofały się z Polski z powodu nowelizacji ustawy hazardowej jest jednak o wiele więcej – znajdują się wśród nich tak znane marki, jak Unibet, Betano czy Betway. Ciekawostką jest, że na rynek powrócił jeden z nielegalnych do niedawna bukmacherów Betclic. Bukmacher pojawił się na rynku i to od razu jako sponsor polskich siatkarzy (tu więcej info o opiniach na temat oferty, bonusu powitalnego i kodu rejestracyjnego Betclic).
Nie oznacza to jednak, że polscy gracze są pozbawieni możliwości typowania wyników. Licencję resortu finansów na organizowanie zakładów wzajemnych w lokalach stacjonarnych i/lub przez Internet posiada kilkanaście firm, a ich pełną listę znaleźć można m.in. na stronie internetowej Ministerstwa Finansów. Tylko u nich można grać w pełni bezpiecznie i legalnie, a fanom innych marek bukmacherskich pozostaje nadzieja, że już wkrótce postarają się one o koncesję MF.
Artykuł powstał we współpracy z ekspertem z portalu Legalsport.pl.
