Wieczór wspomnień o ks. Janie Twardowskim w Zarębie
„Grupa Od Aniła Stróża” w Zarębie, Dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Siekierczynie Jolanta Napadłek oraz Wójt Gminy Siekierczyn Janusz Niekrasz, zapraszają na Wieczór Wspomnień o „Janie od Biedronki” – ks. Janie Twardowskim.
Wieczór Wspomnień odbędzie się w Osiedlowym Domu Kultury w Zarębie w niedzielę 5 lutego. Rozpoczęcie zaplanowano na godzinę 16.00. W ramach wieczornicy odbędzie się IX Konkurs Literacki pn. „Mrówko, ważko, biedronko”.
Sylwetka ks. prałata. Jana Twardowskiego
Ksiądz prałat Jan Twardowski urodził się 1 czerwca 1915 roku w Warszawie. Był poetą, dziennikarzem, żołnierzem. Debiutował w wieku 18 lat tomikiem „Powrót Andersena”, wydanym w nakładzie zaledwie 30 egzemplarzy. Przed wojną rozpoczął studia polonistyczne na Uniwersytecie Warszawskim, które ukończył dopiero po wojnie, będąc już alumnem Seminarium Duchownego w Warszawie. W czasie wojny pracował w konspiracji. Był żołnierzem Armii Krajowej, walczył w Powstaniu Warszawskim. Był ranny. To że przeżył Powstanie, uważał za cud.
W skutek wojennych przeżyć, w tym zniszczeniu jego rodzinnego domu, w 1945 roku postanowił o wstąpieniu do seminarium. W roku 1948 przyjął święcenia kapłańskie. Nie rzucił poezji. Do 55. roku życia pozostawał poetą nieznanym, pisał właściwie do szuflady. Wszystko zmieniło się, gdy w 1970 r. ukazał się tom „Znaki ufności”. Pisał dużo i bardzo dobrze, dlatego był czytany w kościołach, podczas katechez, na spotkaniach Klubów Inteligencji Katolickiej, na pielgrzymkach. Tomiki wydawane w śladowych nakładach przez wydawnictwa katolickie wędrowały z rąk do rąk, a pojedyncze utwory krążyły w odpisach. Nie lubił, gdy nazywano go poetą.
„Jestem tylko księdzem piszącym wiersze, dla którego wiara jest wciąż ważniejsza niż poezja” – tłumaczył ks. Twardowski.
Mimo, że miał zasadę, by pisać tylko w wakacje, jego dorobek poetycki jest bardzo pokaźny. Zawsze miał w sercu życzliwość dla ludzi i zachwyt nad światem. Dlatego w jego wierszach jest obecna przyroda. Pełno w nich chrabąszczy, biedronek, mrówek, koników polnych, ptactwa domowego i dzikiego, psów, myszy i kotów. Jego poezja jest na wskroś religijna, mówi o obecności Boga w świecie, o czym świadczy wymownie np. wiersz „Wszędy pełno Ciebie”. Takie frazy jak: „Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”, „Koniec i bomba, nie kochał – więc trąba”, „Miłość to tak jak wieczność, bez przedtem i potem”, weszły do języka potocznego.
Fenomen ks. Twardowskiego polega na tym, że jego wiersze czytają wszyscy, niezależnie od światopoglądu czy wyznania, bo mówią one o miłości, przyjaźni i pięknie, a przy tym są pełne prostoty i humoru. Brak też w nich wszelkiego rodzaju moralizatorstwa, co poeta podkreślił, dając jednemu z najbardziej znanych swoich tomików tytuł „Nie przyszedłem pana nawracać”. Książka ta przyniosła księdzu poecie niebywały sukces.
Ksiądz prałat Jan Twardowski całe życie żył bardzo skromnie. Mieszkał w małym mieszkaniu w drewnianym domku na tyłach warszawskiego kościoła ss. Wizytek. Zbierał zabawne figurki, ludowe rzeźby. Na jego parapecie zawsze leżała drewniana biedronka, obok stał aniołek…Nie chciał, by tytułowano go prałatem. Wolał określenie: „Jan od biedronki”. Zmarł w Warszawie 18 stycznia 2006 roku w wieku 90 lat.
Autor: Sławomir Piguła


