Uderz w stół, a nożyce się odezwą

Burmistrz Arkadiusz Słowiński w stylowej karecie, na rynku miejskim podczas Dni Lubania Czerwiec 2014
Burmistrz Lubania Arkadiusz Słowiński z podległego sobie Łużyckiego Centrum Rozwoju, uczynił instytucję służącą tworzeniu własnego, bardzo pozytywnego wizerunku wśród mieszkańców miasta dla celów swojej reelekcji. A przecież ŁCR zostało powołane, by służyć rozwojowi Miasta Lubania, a nie zajmować się pijarem włodarza.
Patrząc z perspektywy, Burmistrz Arkadiusz od roku 2011 systematycznie zwiększając zatrudnienie w ŁCR, a tym samym zwiększając koszty utrzymania tej jednostki, dążył do tego aby prowadziła ona promocję miasta w różnorodnych formach, powielając te same informacje (bardzo często z nazwiskiem i fotografią włodarza – przyp. autora) w niemal wszystkich dostępnych, lokalnych środkach przekazu.
Artykuł „Promocja bez względu na koszta”, który ukazał się w Pogłosie Lubańskim w kwietniu tego roku (skan strony poniżej), wzbudził wiele zainteresowania i słusznego oburzenia wśród mieszkańców Lubania. Dowodem jest m.in. list skierowany do redakcji dwutygodnika „Ziemia Lubańska” przez jednego z oburzonych czytelników. List został opublikowany wraz z odpowiedzią Arkadiusza Słowińskiego, w ZL nr 10/489 z dnia 21.05.2014 r. W swej odpowiedzi Burmistrz przekonuje czytelników, że cyt. „działania ŁCR służą promocji miasta, są narzędziem komunikacji społecznej w ramach naszej społeczności lokalnej”. W odpowiedzi nie znajdziemy jednak informacji czy komentarzy, dotyczących ogromnych kosztów, jakie są wydawane z budżetu na arcypozytywne budowanie wizerunku „Ojca Miasta” i jego działań. Arkadiusz Słowiński dobrze wie, że nimi „lwa” drażnić nie należy, wobec tego używa więc wielu słów, starając się przekazać tylko korzystne dla siebie informacje oraz fakty. Czytelnik po przeczytaniu odpowiedzi ma zrozumieć i zapamiętać, że komunikacja społeczna jest niezmiernie ważna „bez względu na koszty”. Wiem, że tego zjawiska nikomu tłumaczyć nie trzeba. Ludzie jednak inaczej rozumieją taktykę prowadzenia promocji miasta.
Rację ma „lubaniak Marcin”, zadając na łamach ZL następujące pytanie: „Dlaczego nie robi tego (medialnej promocji miasta – przyp. red.) jedna osoba/…/ tylko cała instytucja? „. W treści odpowiedzi Burmistrz napisał, że wśród pracowników ŁCR znajdują się stanowiska pracowników obsługi , że czterech pracowników (czy to mało? – przyp. autora.) ma pracować na rzecz promocji miasta. Doliczyć należy jeszcze pracowników, zajmujących się bezpośrednio promocją, którzy zdążyli awansować do innych jednostek , co było wynikiem wcześniejszej krytyki ŁCR w niektórych, lokalnych środkach przekazu.
A o czym Burmistrz w odpowiedzi na list czytelnika nie napisał? Otóż od początku sprawowania przez siebie „urzędu”, bardzo dbał o promocję swych działań w ramach komunikacji społecznej. Pozostaje jednak wiele pytań! Dlaczego mógł to czynić w roku 2012 za kwotę 397 206 zł? A dlaczego nie może tego czynić nadal za tę samą kwotę, choć liczba pracowników tej jednostki wcale nie uległa zmianie, a fundusz płac w ŁCR, w roku 2014 wzrósł do kwoty 528 050 zł. Pozostała, statutowa część działania tej jednostki, musi zadowolić się kwotą zaledwie 294 000 zł. W roku 2013 fundusz płac ŁCR w odniesieniu do roku 2012 zwiększono o kwotę 83 622 zł. Więc co w Lubaniu może być ważniejsze od swoistej „propagandy sukcesu”, prawda?
Tymczasem mieszkańcy Lubania wiedzieć powinni, że miasto jest właścicielem 38 budynków mieszkalnych i 962 mieszkań komunalnych. Jaką kwotę wydano na ich remonty w roku 2013? Aż i tylko 143 995 zł!
W grudniu 2011 r. na łamach „Ziemi Lubańskiej” Burmistrz powiedział cyt.”Zdajemy sobie sprawę, że klatki schodowe, dachy, okna, elewacje wyglądają w sposób niewłaściwy, ale na wszystko nie ma pieniędzy” . Dalszy komentarz pozostawiam Czytelnikowi!
Mieszkańcy Lubania mogą więc oczekiwać od Burmistrza, że będzie nadal uprawiał komunikację społeczną z rozsądnym umiarem i znacznie taniej! Winien jednak dbać o obiektywność przekazywanych informacji. Znamiennym dla odpowiedzi Burmistrza z łamów ZL, jak sam pisze, że Łużyckie Centrum Rozwoju spełnia jego oczekiwania i że „nie widzi lepszych rozwiązań na teraz”. To bardzo szczere i osobiste wyznanie, które nabiera szczególnego znaczenia w roku wyborczym, wymagającym olbrzymiej ilości promocji.
Kończąc zapytam: A nie można zrobić więcej za mniej ? To zasada stanowiąca motto działania pewnej sieci handlowej. Zaoszczędzone pieniądze, bez najmniejszego uszczerbku dla ilości i jakości promocji, można przeznaczyć na komunalne klatki schodowe, dachy, okna……
IW


Instytucje takie jak Ł.C.R.,podległe bezpośrednio instytucji Burmistrza, przede wszystkim powinny zatrudniać osoby niejako Z BRANŻY..czyli z wyobraźnią, pasją, wizją i same proponować model promocji ,czy to miasta czy regionu. Daje się zauważyć, iż pracuje tam pokolenie słabe intelektualnie /nic nowego/, nie wnoszące w zasadzie niczego potęgującego w jakiś zryw motywacyjny. Dobranie takich pracowników wskazuje na brak zaplecza albo instrumentalne działanie a przecież nie chodzi oto. Jeśli ma się dużo? i nie swoje,
to stopuje energię i jakoś to będzie. To jakoś, mamy już ponad dwadzieścia lat. Taka grupa „Czasu wolnego” nazwijmy to tak, jako formalny rodzaj zorganizowanej w samej sobie wartości przekazu, stanowi ważny czynnik oddziaływania na skręconą mentalnie teraźniejszość.
Jakoś to wszystko idzie na skróty, coś zawiodło albo inaczej nikt nie potrafi. Co do pieniędzy, to mam wrażenie ,że zaczęły zastępować powołanie i stały się społecznym przetargiem jako żywo rozkładające naturalne „pranie mózgu”.
Powinno być nie ŁCR tylko ŁCN.Myślę że wszyscy wiedzą, co oznacza ten drugi skrót.
Burmistrz raczej sam tego nie uchwalał.
Radni są faktycznie bezradni ? Jeszcze poproszę a listę radnych którzy głosowali za zwiększeniem wydatków na ŁCR.
Że co? Ze 5 razy tyle wydano na pensje pracowników od piaru burmistrza ile wydano na remonty budynków komunalnych w mieście?! Przecież w kampanii burmistrz zapewniał, że zmniejszy zatrudnienie i bedzie remontowal budynki. On nawet mowil o budowie mieszkan socjalnych, „bo od tego nie uciekniemy- jest to nasze zadanie wlasne”. A na kanalizacje na ul. Glownej nie ma. Jemu nie smierdzi. Nawet z wczasow wideoinformatory wkeja. By zylo sie lepiej!
No to, to już się naprawdę w głowie nie mieści! Ktoś dostał trochę władzy i białą koszulę, i mu się w mózgu poprzestawiało. Normalne księstwo Lubań się nam zrobiło. Trzeba z tą ekipą skończyć raz, a dobrze i na zawsze!
Mam nadzieję , że po wyborach nowy burmistrz przyjrzy się zatrudnieniu i zrobi porządek .
Każdy nowy burmistrz będzie lepszy od obecnego. Porządek trzeba zrobić również w samym urzędzie
Kampanię wyborczą nasz książe Arkadius rozpoczął podczas dni Lubania. Całe ŁCR ma przyczynić się do wyborczego sukcesu księcia. Najgorsze jest to, że zarówno książe jak i jego dwór myślą, że mają zwycięstwo w kieszeni. Nic bardziej mylnego drodzy państwo. Ta władza już dogorywa. I dzięki Bogu!
To miasto miało lepszych gospodarzy nawet za komuny, gdzie oczywiście nie było w miastach nawet namiastki samorządu, a naczelnicy z nadania PZPR, w zasadzie nic nie mogli. Jak można było wybrać na burmistrza takiego człowieka jak pan Słowiński? Przecież wystarczy na niego tylko raz spojrzeć, i już wiadomo że nie jest to typ menadżera, który może pokierować miastem takim jak Lubań. On chce dorównać takim samorządowcom jak Piotr Roman czy Walery Czarnecki. Tylko że, wcale nie bez satysfakcji, stwierdzę że nigdy się to nie stanie, bowiem pan Słowiński ma kilka bardzo złych cech dla samorządowca. Jest uparty, zacietrzewiony i nie chce lub nie może (nie potrafi?) się uczyć, a jak wiadomo uczymy się na błędach. Tylko że w jego mniemaniu, on żadnych błędów nie popełnia. I w tym jest właśnie cały problem! A lataniem po kościołach i wmawianiem mieszkańcom, że Lubań za jego rządów będzie krainą świetności i doskonałości, własnych przywar i lenistwa nie nadrobi. Niestety!
Analiza OK, tylko po co w to mieszać Kościół.
Panie Ploch jaka analiza, stek bzdur i tyle.
Niech Pan nie wywołuje wilka z lasu, bo zaraz zaczną się cytaty ze „stekiem bzdur” przedwyborczych z poprzedniej kampanii.
Pisze Pan o bzdurach z kampanii R. Jak chce Pan dokładać to wszystkim poprzednim kandydatom. To dopiero będzie zestawienie
Ty kenaj5 jesteś po mojemu niespełna rozumu, a z takimi się nie dyskutuje, bo to tak jak by rzucać grochem o ścianę. Weź i z rozpędu walnij się […]
»
Po co to?
Moderator
Małe sprostowanie, w naszym księstwie Lubań mówi się: ”rzucać BOBEM o ścianę”.
kenaj5 odpowiedz na proste pytanie, co takiego zrobił człowieczek odgrywający rolę burmistrza A. Słowiński, czym może się pochwalić? Macie szansę zabłysnąć i pokazać gościa z dobrej strony. Więc do dzieła. 🙂 coś tam wymyślicie, nieudolnie promujecie swego idola, co tylko mu szkodzi. Nie spodziewam się by obecnie było inaczej.
Powiem tak, wszyscy umieją tylko oceniać i mielić jęzorami, a tak naprawdę to jak się wszyscy wezmą do pracy to czasu zabraknie na takie beznadziejne gadanie. Ludzie chodzą po urzędach i tylko narzekają, że wszyscy nic nie robią tylko kawę piję, a oni biedni przyszli coś załatwić i nikt z prędkością światła ich nie załatwia. Takim jak zaproponować prace to albo chorzy albo godziny nie odpowiadają ,a jak już to po paru dniach na chorobowe i cały czas narzekanie!!
Nikt nikomu nie dogodzi!! A mściwi i ciągle niezadowoleni zawsze będą narzekać!!! To ludzie powinni pomyśleć nad sobą. Życie mamy tylko jedno i krótkie więc cieszmy się życiem i bądźmy dla siebie życzliwi i normalni w tym co robimy. Pamiętajmy że i tak nas podsumują inni. Chodzi o to abyśmy nie czynili drugiemu co nam niemiłe!!! życie nam odda.
Zbliża się okres wyborczy, a niektórzy już nim żyją na co dzień. To nie czas miłości lecz okres twardej walki politycznej. Na szczęście jest to czas walki na słowa, argumenty i plakaty, a nie na pałki, kastety i gazy łzawiące. Doceńmy to, pamiętając jednak, że to okres sporu, z którego jedni wyjdą przegrani, a inni zwyciężą – Polska pozostanie mimo to jedna i niewzruszona. Wybory to tylko pokojowe, chwilowe rozładowanie napięć społecznych. Same wybory niczego nie zmieniają – to ludzie swą pracą pomnażają dobrobyt, najważniejsze by im w tym nie przeszkadzać.
Mel najlepiej zacznijcie od siebie. Bo zła karma wraca! Myślicie, że będziecie wszystkich krzywdzić, bo jesteście przy władzy/włodarzu, a oni wam się życzliwością odpłacą? Nie ma takich pieniędzy, które odkupią wyrządzona przez obecne władze krzywdę zwykłym ludziom, żaden PR tu nie pomoże, szkoda wspólnych pieniędzy w błoto wyrzuconych