Świeradów Zdrój. Czy w uzdrowisku uda się powołać Straż Miejską?

Świeradowscy rajcy Mateusz Szumlas i Paweł Mikołajczak chcą odtworzenia jednostki Straży Miejskiej w ich mieście. Uważają że Policja, która przejęła zadania tej formacji po jej likwidacji, czyli utrzymaniem bezpieczeństwa i porządku na mieniu komunalnym, nie daje sobie rady.
W Świeradowie- Zdroju istniała niegdyś Straż Miejska. Liczyła ona dwóch funkcjonariuszy i dysponowała samochodem. Jednak w listopadzie 2012 roku ówcześni radni przychylili się do wniosku burmistrza Rolanda Marciniaka o jej likwidację. Według zapewnień do pilnowania porządku i bezpieczeństwa w kurorcie miała wystarczyć policja, a kontrolami utrzymania porządku na posesjach czy chodnikach mieli zająć się urzędnicy.
Dziś widzimy, że koncepcja burmistrza Marciniaka się nie sprawdziła. Wprawdzie osiągnięte zostały cele finansowe, czyli w budżecie miasta pozostały środki, które wcześniej wydawano na utrzymanie tej formacji, jednak dziś wyraźnie widać, że ani urzędnicy, ani policja nie radzą sobie z problemami w mieście. A tych jest bez liku. Dostrzegając je świeradowscy radni wyszli z projektem uchwały o powołaniu Straży Miejskiej. Inicjatorami i autorami projektu są radni Mateusz Szumlas i Paweł Mikołajczak.
W rozmowie z Lwówecki.info tłumaczy, że obecna sytuacja w miejsce wymaga radykalnych działań.
– Konieczność utworzenia w Świeradowie- Zdroju Straży Miejskiej podyktowana jest obowiązkiem zapewnienia mieszkańcom i turystom bezpieczeństwa. Do tego nie wystarczają już dzisiaj patrole policji. Spojrzeć wystarczy na notoryczne, niezgodne z prawem i naruszające wszelkie zasady bezpieczeństwa oraz porządku kwestie związane z parkowaniem przez turystów aut, niszczeniem klombów i zastawianiem wjazdów – mówi radny Mateusz Szumlas, który nie kryje, iż mieszkańcy nieustannie dzwonią do radnych z prośbą o pomoc w temacie komunikacyjnego chaosu w mieście.
– Wybiegając w przyszłość wśród zadań strażników widzę także obsługę miejskiego monitoringu, wyłapywanie np. wandali a po wprowadzeniu parkometrów SM mogłaby przejąć nad nimi kontrolę – dodaje radny Paweł Mikołajczak, który wspomina także, iż radni są zdeterminowani do tego, żeby skutecznie poprawić bezpieczeństwo i porządek w mieście.
Faktem jest, iż mieszkańcy uzdrowiska od dłuższego już czasu przeżywają gehennę związaną z nieprzestrzeganiem przez turystów zasad parkowania. Chcąc się dostać, czy to na stok narciarski, czy do wieży widokowej Sky Walk niektórzy goście pozostawiają samochody byle gdzie i byle jak. Komunikacyjny chaos najbardziej dotkliwy jest w weekendy. Jednak i w środku tygodnia pracy dla strażników by nie brakowało. Walka z wandalami i chuliganami, obsługa monitoringu, czy pilnowanie zajęcia pasa ruchu drogowego. To tylko niewielki wycinek działań, które mogliby realizować strażnicy miejscy.
Złożony przez radnych projekt uchwały trafi pod obrady jeszcze w lutym. Jeżeli uzyska on poparcie większości radnych będzie musiał zostać zaopiniowany przez Komendanta Wojewódzkiego Policji. Co więcej radni wraz z burmistrzem będą musieli znaleźć w budżecie środki na utworzenie formacji i jej utrzymanie. Patrząc jednak na komunikacyjny chaos w mieście, czy akty wandalizmu trudno nie odnieść wrażenia, że inwestycja będzie się sama finansowała a mieszkańcy będą mogli odetchnąć z ulgą.
