Strzelał do psa, bo ten wbiegł na jego posesję
Jedna z mieszkanek Nowogrodźca wyszła na spacer ze swoim psem. W pewnym momencie Zwierzę wbiegło na prywatną posesję, której właściciel zaczął strzelać do czworonoga z broni pneumatycznej.
Widząc co się dzieje, właścicielka psa natychmiast wezwała policję. Na miejsce przyjechał patrol, a mundurowi zatrzymali strzelca oraz broń. Mężczyzna przyznał się do winy. Był trzeźwy. Zaistniałą sytuacje tłumaczył tym, że zwierzę wbiegło na jego podwórko, czego on sobie nie życzył.
Rannym psem zajął się lekarz weterynarii. Opatrzył czworonoga i pozwolił zabrać co z gabinetu jego właścicielce.
Mężczyzna, który strzelał do psa odpowie za znęcanie się nad zwierzętami. Grozi mu wysoka grzywna, a nawet do 2 lat więzienia.
Autor: Red

Ostatnio goniłem za psem, który wbiegł na moją posesję i za chińskiego boga nie chciał z niej wyleźć. Ja z lewej strony domu, on na prawo, ja na prawo, on na lewo. Taki młody i głupi jeszcze szczeniak z podkulonym ogonem. Choć byłem wściekły, to ograniczyłem się do pokrzykiwania. Chociaż ręka korciła, żeby rzucić patykiem. Ale z wiatrówki!!!
Ot durny prymityw.