Sojusznicze współdziałanie w Świętoszowie (FOTOGALERIA)
Żołnierze z 10 Brygady Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa, wraz z żołnierzami 3 Dywizji Piechoty USA, od 6 listopada uczestniczą na tamtejszym poligonie w manewrach, w ramach zadania Heavy Detachment. Operacja zakończy się pod koniec listopada.
Amerykańscy żołnierze z 3 Batalionu, 69 Pułku Pancernego, 1 Brygady Pancernej, 3 Dywizji Piechoty USA, na co dzień stacjonują w Fort Stewart w Georgii. Na manewry przywieźli ze sobą ciężki sprzęt, w tym między innymi: czołgi M1 Abrams, samobieżne haubice M109 Paladin, gąsienicowe bojowe wozy piechoty M2 i M3 Bradley oraz wozy zabezpieczenia technicznego i samochody operacyjne typu Hammer.
W Polsce żołnierze z Georgii będą ćwiczą z pododdziałami 10BKPanc. Główne siły do szkolenia wydzielił 1 batalion czołgów – wyposażony czołgi Leopard 2A4, ale uczestniczą w nim również żołnierze batalionu zmechanizowanego oraz dywizjonu artylerii samobieżnej.
Przed żołnierzami z obu sojuszniczych krajów wiele godzin wspólnych treningów zarówno taktycznych jak i ogniowych. Żołnierze będą ćwiczyć współdziałanie załóg, sekcji i drużyn. Odbędą także strzelania z broni indywidualnej, granatników i broni pokładowej. Treningi będą sprawdzianem nie tylko znajomości procedur, ale i umiejętności współdziałania. Ponadto świętoszowscy żołnierze będą mieli możliwość poznawać specyfikę działania uzbrojenia używanego przez poszczególne jednostki.
Dla żołnierzy 10BKPanc to kolejne szkolenie w międzynarodowym towarzystwie. W ostatnim czasie szkolili się oni wspólnie z żołnierzami z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Belgii, Czech i Holandii. Jednak jest coś, co różni obecnie realizowane szkolenie od poprzednich – Są to legendarne czołgi M1 Abrams. Po raz pierwszy można je bowiem zobaczyć w akcji, na poligonie w Świętoszowie. – Cały czas zbieramy nowe doświadczenia, którymi możemy się dzielić. Ta wymiana jest dwustronna, my uczymy się od żołnierzy amerykańskich, zaś oni od nas – zauważa kapitan Sebastian Krajnik z 10BKPanc.
Dotychczas odbyły się już pierwsze zajęcia taktyczne oraz pierwsze strzelania. Współdziałali ze sobą żołnierze plutonów zmechanizowanych, rozpoznania, rozpoznania artyleryjskiego i łączności oraz czołgów. Etapy współdziałania ćwiczyły również załogi czołgów oraz transporterów opancerzonych. Jako pierwsi strzelania realizowali amerykańscy artylerzyści, którzy ze swych haubic M109 Paladin wykonywali zadania ogniowe do celów umieszczonych na wprost i w dużej odległości.
Wspólne szkolenie odbywa się w Ośrodku Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych w Świętoszowie i potrwa do końca listopada. Garnizon świętoszowski Amerykanie mają opuść dopiero w grudniu.
Galeria zdjęć:











No, no M1 Abrams w Świętoszowie w tym okresie to nie przypadek zapewne. Szkoda, że nie zostaną na stałe.
Choć na brodatych szatanów to niestety nie wystarczy.
Brodaty szatan, to samo oni mówię o nas. Wszystko przez bandytów ze średniowiecza, którzy zorganizowali krucjatę. Zabijanie w imię Boga stało się dla wielu normalnością, ale to my zaczęliśmy. Warto o tym pamiętać.
Wpędzenia Pana w poczucie winy było elementem taktycznego przygotowania przyszłego pola walki. Kto tego tak skutecznie dokonał i jakimi środkami? Proszę przeanalizować ten aspekt w celu pełnego zidentyfikowania prawdziwego wroga. Pytanie pomocnicze – „uchodźcy” to podmiot czy przedmiot operacji?
„Zabijanie w imię Boga stało się dla wielu normalnością, ale to my zaczęliśmy”
Nie pamiętam, kto zaczął, ale jeśli nawet wyznawcy Krzyża, to jakieś paręset lat temu skończyli.
Brodate szatany najprawdopodobniej jeszcze na dobre nie zaczęły, a już chrześcijańska krew na całym świecie leje się strumieniami.
Jak można stawiać tu znak równości?