Senator Michalski wśród lubańskich wędkarzy
W niedzielę, 27 września, w podlubańskiej Uniegoszczy odbyły się Międzynarodowe Zawody Wędkarskie. Organizatorem zawodów było Koło PZW Lubań. Z wędkarzami biorącymi udział w zawodach o puchar im. Jerzego Szmajdzińskiego spotkał się Senator Jan Michalski.
Wśród uczestników, oprócz członków PZW Lubań, byli obecni zawodnicy z Niemiec. W kategorii seniorów triumfował Robert Jaracz, który złowił pokaźną ilość płoci. Wśród młodzieży zwyciężył z kolei Martin Walada. Ponadto Senator Michalski wręczył członkom lubańskiego koła specjalnego orła senackiego. Miłośnikom wędkowania przypominamy, że 11 października odbędą się ostatnie w tym roku zawody PZW Lubań.
Galeria zdjęć z zawodów poniżej:

Tak się zastanawiam… Michalski tu, Michalski tam…A kiedy Michalski jest w Senacie? Wziął jakiś urlop?
Jest kampania wyborcza. Nie on taki system wymyślił.
Ale w tym systemie inni też startują w wyborach i muszą pracować. Nikt im nie zapłaci gdy zamiast do pracy pojadą sobie tu… i tam… porobią sobie zdjęcia …
Ma Pani słuszność. Znam wiele osób które podzielały Pani zdanie… do czasu gdy zostały wybrane. Wtedy zmieniały zdanie. Uogólniając system daje większe szanse tym co są u władzy niż tym którzy dopiero ubiegają się o elekcję. Na horyzoncie pokazała się nowa osobowość. Wszyscy z niego kpią, bo nie przedstawia programu. Chce tylko zmian systemu – to mało, ale i dużo.
Wychodzi na to, że jednak nie wszyscy są równi wobec prawa.
A może po prostu prawo nie reguluje wszystkiego? Są pewne sfery dowolności. Dla przykładu, choć wszyscy mają równe prawo do pracy, to jednak wykształceni są uprzywilejowani. Praca jest dla wszystkich – ale ci znający język obcy mają większe szanse itd.
Uważam, że to zły przykład. Nie są uprzywilejowani tylko mają większe szanse i to nie wszędzie. Mają większe szanse tam, gdzie są potrzebni wykształceni. Tam gdzie jest potrzebny konkretny fach w ręku większe szanse mają ci, którzy są fachowcami w konkretnej dziedzinie i niekoniecznie muszą być dobrze wykształceni (tzn. w sensie posiadania wyższego wykształcenia). Ja nadal twierdzę, że dzieje się niesprawiedliwość, bo senator powinien być w senacie i tam pracować do końca, a nie – bo przed wyborami to już na byle spotkania i żeby więcej zdjęć zamieścić. Taka kampania przed wyborami. Nie podoba mi się to. Inni muszą brać urlopy (często bezpłatne), chyba że zostawili sobie te urlopy na ten cel zamiast odpocząć, wyjechać np. z dziećmi na wakacje.
„Gęba” do wyżywienia ta sama, a pensja, renta, emerytura różna – to niesprawiedliwe, ale… zgodne z prawem.
Zamieszczam ten tekst we wszystkich lubańskich portalach. Wyślę również do gazet, jeśli tego tekstu ani wy ani tamten portal nie zamieści. Chodzi o artykuł „70 lat „Mickiewicza” „, który został zamieszczony na eluban.
[…]
Pod artykułem jest napisane – Autor: red.
Nie ma nazwiska. Mam pytanie: czy ten artykuł tzw. „red.”
[…]
»
1. Nie robimy „przedruków” bez zgody, a zwłaszcza nadesłanych anonimowo.
2. Zwyczajowo podpis Red. oznacza, że tekst napisał ktoś ze składu Redakcji, ale nie ma to
żadnego znaczenia z uwagi na treść przekazu. Np. tekst „Jutro słońce wzejdzie o 6:00 i będzie padało”
podpisuje się Red., bo nie ma znaczenia kto to przygotował – ważne, że jest to tekst
redakcyjny za który bierze odpowiedzialność Redaktor Naczelny.
Moderator
Nie chodziło mi o przedruk tylko o mój komentarz do tego artykułu. Nie chodzi tylko o artykuł tylko o zasadę rzetelności, co każdego dotyczy szczególnie, gdy chodzi o społeczne pieniądze. Widzę, że obywatelskie pytanie i uwaga ani przez jeden portal nie zostanie zamieszczony, ani przez drugi czyli wasz. Interesuje mnie kto ten artykuł napisał, wiem, że ktoś z redakcji, ale kto to jest? Nie ma cywilnej odwagi podpisać się pod nim?
Zamieszczam więc jeszcze raz mój komentarz i nie jest to przedruk tylko MÓJ KOMENTARZ :
„Czytam komentarze, ale ważniejszy jest tekst artykułu. Z artykułu wynika, że to wielkie wydarzenie społeczności lokalnej zaszczycił swoją obecnością jedynie pan senator PO Jan Michalski. Na zdjęciach jest pani Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska Poseł na Sejm
Rzeczpospolitej Polskiej oraz pani Marzena Machałek również Poseł na
Sejm Rzeczpospolitej Polskiej. (Pani Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska w czarnej marynarce z broszką, pani Marzena Machałek wręcza pani dyrektor Marcie Czarnieckiej Konstytucję Rzeczpospolitej Polskiej). Nie ma nawet wzmianki, że te dwie panie poseł
również były na jubileuszu. Aż dziw, że zostały zamieszczone z nimi zdjęcia .
Wstyd!
Kto to napisał?
Pod artykułem jest napisane – Autor: red.
[…]
»
1. Nie chcemy publikować w okresie wyborczym niesprawdzonych anonimów.
2. Poprzednio Panu napisałem, że za taki tekst ponosi odpowiedzialność Redaktor Naczelny, ale Pan i tak z uporem maniaka chce dociekać czegoś co jest oczywiste – to wzbudza nieufność w Pana intencje.
Moderator
Moje intencje są takie, by pisano obiektywnie. Czy to jakiś wstyd, że obie panie poseł były na jubileuszu? Może nie spodziewano się, że przyjmą zaproszenie i trzeba będzie to napisać. A to, że portale mają płacone za artykuły to jest powszechnie wiadome. Wiadome jest również to, kto jest w redakcji i kto ze starostwa pisze artykuły do mediów. To wszystko za nasze pieniądze.
Do moderatora: 1) Co jest oczywiste? Brak kultury czy celowe pomijanie nazwisk przez tzw. redaktorów?
2) Wzbudza nieufność w moje intencje. A jakie intencje były tzw. „red.” przed wyborami?
O jakiej odpowiedzialności Redaktora Naczelnego pan pisze? Jakaś odpowiedzialność obowiązuje? Normalnie śmiech na sali i wstyd.
Tu się włączę, nie odpowiadamy za to co piszą inni, odpowiadamy za to co my piszemy. Szczególnie zwracamy na to uwagę w okresie wyborczym. Jest to okres bezwzględnej walki o wszystko i każdymi dostępnymi środkami. Nie chcemy takiej walki na naszych łamach, proponujemy w miarę obiektywne informowanie o wydarzeniach. Co do odpowiedzialności to proszę poczytać Prawo Prasowe. Nieprzestrzeganie przepisów wiąże się z dotkliwymi konsekwencjami, ale i forma ich naruszenia też musi być bardziej jednoznaczna. Podstawowym prawem Pana jest prawo do sprostowania wadliwej informacji. Czy wystąpił Pan do Redakcji z wnioskiem o sprostowanie nieobiektywnej informacji? Proszę spróbować. Redakcja przeprosi, sprostuje i wszystko „rozejdzie się po kościach”. Nikt nie przyzna się do działania z premedytacją tylko do niedbałości itd. jak to w polskiej praktyce bywa.
Dziękuję za informacje. Zamieścili w całości moją wypowiedź. Jeśli chodzi o polską praktykę to nie chcę się na ten temat wypowiadać. Polska praktyka jest taka, że nikt do błędu nie chce się przyznać i idzie w zaparte. Dziękuję, że zechciał Pan mi odpowiedzieć. Trochę poszatkował Pan moje wypowiedzi, ale rozumiem Pana intencje. Pozdrawiam.