Rolnicy z Mściszowa mają nową drogę
Gmina Wiejska Lubań zakończyła kolejną inwestycję drogową zaplanowaną na ten rok. Już od 10 września, rolnicy mają do dyspozycji kolejny odcinek nowej drogi dojazdowej do gruntów rolnych w Mściszowie. Jest to kolejna droga dojazdowa, którą wykonano, poprzez ich poprawę wartości użytkowej.
W dniu 15.11.2013r. gmina złożyła wniosek o przyznanie pomocy finansowej na realizację zadania pn: „Mściszów droga dojazdowa do gruntów rolnych” do Inspektora Terenowego w Jeleniej Górze. Po pozytywnej weryfikacji wniosku w dniu 04.04.2014r. podpisana została umowa przyznania pomocy a w dniu 10.09.14r. nastąpił komisyjny odbiór wykonanych robót rekultywacyjnych z udziałem Przedstawiciela Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego. Całkowity koszt przebudowy drogi wyniósł 449 608,64, z czego 273 000,00 zł to dofinansowanie ze środków z budżetu Województwa Dolnośląskiego. Zrealizowany zakres robót dotyczył odcinka drogi o długości 1300m zlokalizowanej na dz. nr 267, 360 w Mściszowie i obejmował wykonanie drogi o pełnej konstrukcji podatnej i półsztywnej z podbudową i warstwą jezdną z mieszanki mineralno-asfaltowej.
„Droga wymagała modernizacji, ponieważ stan istniejącej nawierzchni nie pozwalał na bezpieczny przejazd z uwagi na liczne nierówności, dziury, koleiny oraz brak prawidłowego odwodnienia. Zmodernizowana droga zapewni bezpieczny i wygodny dojazd do pól, poprawiając warunki pracy rolników – nie powinni mieć już problemu z dojazdem do swoich pól nawet ciężkimi maszynami rolniczymi”. – mówi wójt Zbigniew Hercuń.
Gmina Lubań sukcesywnie realizuje swoje plany i tym roku drogowe inwestycje przebiegają wyjątkowo intensywnie. W bieżącym roku zaplanowanych zostało kilka inwestycji p.n. „Drogi dojazdowe do gruntów rolnych”. Pierwszą inwestycją zrealizowaną przez Gminę Lubań była przebudowa drogi dojazdowej do gruntów rolnych w Henrykowie Lubańskim. Rozpoczęte zostało również zadanie rekultywacyjne pod nazwą : „Nawojów Łużycki droga dojazdowa do gruntów rolnych” – planowany termin zakończenia i odbiór zadania to miesiąc październik.




Super sprawa tylko czy rolnicy będą utrzymywać te drogi w czystości. Zapewne nawiozą tonę błota na asfalt i nikt tego nie posprząta. W Niemczech od razu by płacili, a u nas pewnie nikt nawet się nie zainteresuje.
Powiela Pan niesprawiedliwe stereotypy.
Już na tych zdjęciach widać, że droga jest dosłownie u..bana błotem. Kiedy Pan był ostatnio na jakiejś wiosce?
Pojechałem ostatnio do, pozostającej mi w pamięci, pewnej wioski zwanej Rzeszowem. Patrzę na miejscu i oczom nie wierzę, a tu wokół metropolia. Zamieszkałem w hotelu kilka metrów za rogatką miasta. Czytam tablicę, a tam jest napisane, że hotel wybudowano za pieniądze pochodzące z funduszu wsparcia wsi – stąd jego lokalizacja kilka metrów za tablicą z napisem Rzeszów.
Panie Andrzeju często jeżdżę rowerem tego typu drogami, a także asfaltowymi blisko miejscowości. Swoje widziałem. Jak tylko taka droga jest blisko pola i jakieś prace na nich trwają, to od razu pojawia się na niej syf. Nanoszenie błota na jezdnię osłabia ją, a co gorsza wpływa na bezpieczeństwo. Ani razu nie zauważyłem żeby ktoś to (czytaj „wieśniak”) posprzątał.
I pomyśleć, że nie tak dawno po takich drogach jeżdżono konnymi zaprzągami, a i bydło wypędzano na pastwisko. ToiToiek przy drodze nie było… Tylko „slalom” pozostawał rowerzystom.
Kamil WIESNIAK zmień trase
Nie życzę ci źle jeśli chodzi o uszczerbek na zdrowiu, ale wypierdzielenia się na tym syfie i upaprania ciuchów MIESZCZUCHU jak najbardziej.
Wieśniak czy nie wieśniak ale fakt faktem sprzątnie po sobie mają w czterech literach a przepis na ten temat bodajże jest.
Przepis jest. Proszę zobaczyć, jak rygorystycznie jest przestrzegany przy wyjazdach z budów. Zawsze ktoś zamiata po wyjeździe betoniarki czy wywrotki, bo łatwo ukarać kierownika budowy, który do biednych nie należy.
Mam propozycję dla Pana Grzegorza i Pana Kamila „Wieśniak” jak im wiejskie drogi nie odpowiadają to proponuję się przenieść na drogi nowowybudoane przez burmistrza, które są nowe, czyste i zadłużone. Proponuję jeździ tam rowerkami i myśleć kiedy je spłacicie. A w tym wątku pisze wyraźnie, że jes to droga dojazdowa do pól, która za usilnymi staraniami za kasę zewnętrzną została wyasfaltowana. Tak powinne wyglądać wszystkie drogi dojazdoe do pól. Ścieżkami rowerowymi nich się zajmie burmistrz, zamiast obiecywać gruszki na wierzbie jakim jest basen na Kamiennej Górze. Może wybuduje chociaż kawałek ścieżki rowewrowej za pieniądze z budżetu mista a nie z kredytu.
Panie żuk. Pan chce na nowo odkrywać Amerykę? Pan chce zmienić prawa fizyki? Proszę się mną nie interesować, bo to może Panu wyjść bokiem. Proszę się ustosunkować do stwierdzenia, że błoto osłabia wytrzymałość. Bo rozumiem, że za kilka lat znowu będziecie pyszczeć o nowy asfalt, bo ten co był to pewnie jakiś do dupy i pewnie partacze to robili? A Waszej winy zapene żadnej w rozsypującym się asfalcie nie znajdziesz, Panie żuk? Zacznij Pan pisać merytorycznie a nie personalnie.
Żadnej Ameryki nie odkryłem i nie zmieniam praw fizyki. Nikt mnie nie przekona, że po drodze po której mają jeździć pojazdy o masie 40 t zaszkodzi garść błota. Piszę merytorycznie, bo nie wyszukuję problemów których nie ma. O mój bok proszę się nie martwić. Drogę wykonała pożądna firma a nie partacz.
Nic nie zmienia faktu, że przepisy nakazują, by każdy kto zabrudzi drogę ją oczyścił. Po śladach można dociec kto i powiadomić „drogówkę”. Niestety wtedy kończy się anonimowość.
Niestety, w cywilizowanych krajach to występuje pod nazwą społeczeństwo obywatelskie, w kraju zacofanym mówi się na to podpierdalanie.
Prawdę mówiąc nie wiem dlaczego mogą tam jeździć pojazdy o masie 40t a rower nie może? Nowe prawa fizyki? To rowej ma większy jednostkowy nacisk na cm2 niż ciapek z przyczepą? Aaaaa, rozumiem. To droga do pola. Tak, wszyscy wynocha, bo to tylko dla rolników droga. Buhaha. A gdzie Policja? Ileż to mandatów już by wlepili za jazdę rowerem po drodze dojazdowej do pola. Chyba zadzwonię gdzie trzeba.
Przy okazji. Panie żuk, czy taczka i hulajnoga jest dopuszczona do ruchu po tej drodze? Bo na rolkach po tym zasyfionym asfalcie to strach jechać, więc ten środek poruszania się odpada.
I to ma być ta merytoryczna dyskusja ? Kiedy napisałem, że tymi drogami nie mogą jeździć rowery i inne pojazdy. Szuka Pan klejnego problemu, którego nie ma. Z dróg mogą i będą korzystać wszyscy. Już w Nawojowie m.in. rybacy z niej korzystają. Jeżdżą samochodami osobowymi, motorami i również rowerami, a nawet pieszo i nie słyszłem aby ktoś narzekał.
Ten Andrzej to mądry chop jest. Chyba jakiś znawca pieśni wieśniaczych?
tą drogą to nawet rowerzysta dalej nie przejedzie i nie dojedzie. Jedziesz nią i koniec. Nawet starej drogi nie ma aby rowerzysta mógł chociaż poprowadzić rower. Ale za to są w odległości około 20 metrów dwa mostki z przejazdem na dwa kawałki pola radnego, które sąsiadują ze sobą. Nasz Pan radny ze Mściszowa doszedł do wniosku – a co mi się nie należy – ci co tam mieszkają wiedzą o czym piszę. Brawo! Może by się zastanowić nad tym, skoro mieszkańcy proszą o remonty mostków, dróg prowadzących do swoich posesji zniszczonych skutkami powodzi. I niech zgadnę- czy zadanie rekultywacyjne pod nazwą : „Nawojów Łużycki droga dojazdowa do gruntów rolnych” też biegnie do gruntów radnego?,który tam dzierżawi grunty od ANR lub jest ich właścicielem.
„Ice” masz nieświeże wiadomości. Zmień informatora. Droga stanowi pętlę, która właśnie jest robiona i to ze śrdków na usuwanie skutków powodzi. Proponuję nie szukać taniej sensacji, tylko faktycznie wsiąść na rower i się przejechać po Mściszowie. Wykonano od postaw kawał drogi i to w większoci za środki zewnętrzne. Powinno się z tych pieniędzy zrezygnować, bo być może przy tej drodze ma pole radny, sołtys, wujek kogoś z urzędu, etc. Co do radnych to są jednymi z większych lokalnych rolników, ale droga ta stanowi również dojazd do domów lub pól conajmnej kilku innych rolników oraz mieszkańców. Są oni takimi samymi mieszkańcami i podatnikami, jak każdy inny. Idąc twoim tokiem myślenia, to wybudowano jeszcze lampy przy drodze w Radogoszczy do domu radnego, położono na dobry asfalt kolejny na drodze przy której mieszka radna z Uniegoszczy.