Rok z koronawirusem w Powiecie Lubańskim!

Dokładnie rok temu, 14 marca 2020 r., o godzinie 9.30 Powiatowa Stacja Sanitarno – Epidemiologiczna w Lubaniu potwierdziła pierwszy przypadek zachorowania na COVID-19 w Powiecie Lubańskim. Chorą okazała się Dunka przebywająca na Zamku Czocha. Tak zaczynała się na ziemi lubańskiej epidemia koronawirusa.
Z informacji jakie otrzymaliśmy wówczas również z Urzędu Gminy w Leśnej wynikało, że chora osoba to młoda kobieta – obywatelka Danii, która przebywała na urlopie i wypoczywała na Zamku Czocha w Suchej koło Leśnej. Dunka źle się poczuła trzy dni wcześniej. 11 marca z zamkowego hotelu trafiła do Szpitala Powiatowego w Bolesławcu na oddział zakaźny. Tam potwierdzono u niej zakażenie koronawirusem. Kiedy przyjechała z Danii na zamek, prawdopodobnie już była zakażona, jednak o tym nie wiedziała, ponieważ choroba dopiero się u niej rozwijała. 58 osób, które mogły mieć z nią bezpośredni kontakt natychmiast zostało objętych kwarantanną domową, natomiast 202 osoby które mogły mieć kontakt pośredni, objęto nadzorem epidemiologicznym.
Kiedy tzw. osoba zero w Powiecie Lubańskim trafiła do szpitala, czyli 11 marca 2020 r., Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) o godzinie 18.00, ogłosiła pandemię koronawirusa COVID-19 na całym świecie. Eksperci WHO oszacowali wówczas, że w ciągu trwania zarazy globalnie zachoruje nawet 70 procent ludzkiej populacji. We Włoszech, które jako pierwsze wprowadziły całkowity lockdown, zakaz opuszczania i godzinę policyjną, tylko w prowincji Bergamo, w ciągu niecałego miesiąca (marzec 2020) na koronawirusa zachorowało kilkanaście tysięcy osób, z czego prawie 3,5 tys zmarło, a telewizje na całym świecie pokazywały kaplice wypełnione trumnami zmarłych i wojskowe ciężarówki, które nocą bez chwili przerwy przewoziły ciała ofiar epidemii do krematoriów.
Polska również została zamknięta. W nocy z 13 na 14 marca, na granicach wprowadzono kontrole sanitarne, małe przejścia graniczne zostały całkowicie zamknięte i obsadzone żołnierzami Wojska Polskiego i Policją. Ruch graniczny odbywał się w wyznaczonych punktach i w zasadzie skupiał się tylko na kilku największych przejściach granicznych z Polską, Czechami i Słowacją oraz Litwą (na granica wewnętrznej UE) . Zamknięto sklepy, galerie handlowe, kina, szkoły, uczelnie, place zabaw, parki, skwery, lasy, baseny, aqaparki i inne obiekty sportowe oraz placówki kultury. Wprowadzono też ograniczenia w przemieszczaniu się i obowiązek noszenia maseczek.
20 marca 2020 r. w Polsce mieliśmy tylko 439 osób w zarażonych jest koronawirusem, z czego 5 osób zmarło ( w Powiecie Lubańskim w tym dniu były chore zaledwie 3 osoby). Piszę tylko, ponieważ wówczas nikt nawet w najczarniejszych scenariuszach nie przewidywał, że rok później, w połowie marca 2021 r. dobowe zachorowania na COVID-19 będą oscylowały na poziomie 21 tysięcy, a umierać będzie między 300 a 500 osób dziennie. Nikt również nie przewidział, że w naszym kraju do marca 2021 r. zachoruje prawie 1,9 mln osób, a 47 tysięcy z nich przegra walkę z chorobą i umrze. Podkreślę, że to dane oficjalne. Nieoficjalnie należy przyjąć, że w naszym kraju zachorować mogło od 8 do nawet 10 mln osób (przypadki bezobjawowe, skąpoobjawowe i nigdy niezgłoszone ani służbie zdrowia, ani służbom sanitarnym), a umrzeć mogło kolejnych 100 tysięcy osób.
Jak obecnie kształtuje się sytuacja epidemiczna naszym powiecie?
Od 14 marca 2020 r., kiedy służby sanitarne poinformowały o pierwszej zakażonej koronawirusem osobie na terenie Powiatu Lubańskiego, do 14 marca 2021 r. w naszym powiecie zachorowało 2046 osób, z czego 54 osoby zmarły. Walkę z chorobą przegrali między innymi lokalni samorządowcy – radny Lubania i były wiceburmistrz tego miasta ś.p. Henryk Rogacki, wójt Gminy Lubań ś.p. Zbigniew Hercuń i szef rolniczego samorządu na Dolnym Śląsku, mieszkaniec Pisarzowic w Gminie Lubań ś.p. Leszek Grala, a także znane w Lubaniu małżeństwo nauczycieli ś.p. Wanda i Marian Witczakowie.
Nie ulegajcie przekonaniu że COVID-19 należy przechorować!
Na koniec podkreślę, że ja również przeszedłem tę straszną i niezwykle wyniszczającą chorobę. Jestem prawie 50 – latkiem i od 16 lat leczę nadciśnienie tętnicze więc w nomenklaturze medycznej mam tzw chorobę współistniejącą. Mimo że mój stan podczas chorowania na COVID-19 był poważny, miałem więcej szczęście niż osoby które wymieniłem powyżej i udało mi się przeżyć. W swoim życiu, na przestrzeni lat przeszedłem wiele chorób górnych dróg oddechowych i przeziębień, jednak żadna z nich nie może się choćby w calu równać COVID-19.
Wszystkich którzy lekceważą koronawirusa przestrzegam! To nie jest zwykłe przeziębienie, ani zwykła grypa. To choroba która potrafi zabić człowieka w ciągu kilku dni, kilku godzin a nawet kilku minut! Wszystkim niedowiarkom i koronawirusowym sceptykom chcę powiedzieć jedno – UWIERZCIE ŻE TA CHOROBA ISTNIEJE NAPRAWDĘ! I UWIERZCIE, ŻE NIE CHCECIE JEJ PRZEJŚĆ!
Apeluję! Nośmy wszyscy maseczki, dezynfekujmy ręce, zachowujmy dystans i szczepmy się! Tyle i aż tyle możemy zrobić, żeby zniwelować tę śmiertelna zarazę! Zniwelować, bo wygranie z nią zajmie nam lata!
SP/foto: Bolec.info
