Psy rozszarpały człowieka

Cztery, niezwykle agresywne psy rozszarpały człowieka. Zdaniem świadków zdarzenia, zwłoki zostały dosłownie rozczłonkowane. Strażacy, aby móc dostać się do ciała, musieli odgonić zwierzęta za pomocą armatek wodnych.
Do tego makabrycznego zdarzenia doszło w sobotę 28 września. Cztery duże psy dosłownie rozszarpujące ciało leżącego człowieka, zobaczyli przypadkowi świadkowie na terenie jednego ze składów składu opału w Jeleniej Górze. Wezwano służby. Pierwsza na miejscu była straż pożarna. Psy były bardzo agresywne i nie chciały nikogo wpuścić na teren składu. Cały czas gryzły też, nie dającego oznak życia mężczyznę. Strażacy strumieniami wody odpędzili w końcu psy od ciała i podjęli akcję ratunkową.
Niestety mężczyzna już nie żył. To prawdopodobnie dozorca składu. Nie wiadomo jednak czy został zagryziony przez psy, czy też zmarł z przyczyn naturalnych a dopiero potem jego zwłoki rozszarpały zwierzęta. Widok był makabryczny. Ciało zostało zmasakrowane. Więcej będzie wiadomo po sekcji zwłok.
Na miejscu pracował prokurator w asyście Policji, który prowadził czynności wyjaśniające. Sprowadzono też weterynarza i pracowników schroniska dla zwierząt, gdzie trafiły zwierzęta.
