Pół tysiąca osób szuka małego Kacperka z Nowogrodźca. W sprawie coraz więcej niejasności!

Od poniedziałku 27 kwietnia ratownicy poszukują małego Kacperka Błażejowskiego z Nowogrodźca. Chłopiec zniknął w niejasnych okolicznościach, a sprawa jego zniknięcia staje się coraz bardziej tajemnicza.
Kacper zniknął nagle
Pierwsza hipoteza mówiła o tym, że dziecko jeździło na rowerku po terenie zielonym i wpadło do rzeki Kwisy nieopodal ulicy Lubańskiej. Służby przeczesały dorzecze i rzekę aż do Tomisławia. W akcji brali udział płetwonurkowie, ratownicy z psami wyszkolonymi do poszukiwania ludzi i śmigłowiec. Niestety chłopca nie udało się odnaleźć. Jak mówią świadkowie i osoby które znają rodzinę, Kacper jest bardzo mądrym i pogodnym dzieckiem. Słuchał się rodziców i nie oddalał się sam od miejsc w których przebywał razem z nimi. A w dniu zaginięcia był ze swoim tatą i bawił się kilkanaście lub maksymalnie kilkadziesiąt metrów od niego. Ojciec, tłumaczył Policji że miał chłopca ciągle w zasięgu wzroku, ale nagle dziecko zniknęło.
Sprawa zaginięcia chłopca staje się coraz bardziej tajemnicza
Ale mimo wszystko, po drodze w sprawie pojawiają się coraz większe niejasności. Po pierwsze ojciec dziecka, który w tym dniu zajmował się synem, był nietrzeźwy. Na dodatek miał problemy z prawem. Ostatecznie został zatrzymany, ponieważ był poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości w związku z jakąś sprawą kryminalną w przeszłości.
Blisko pół tysiąca osób poszukuje dziecka
W akcji biorą udział służby Straży Pożarnej, Policji oraz żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej – razem ok. pół tysiąca ludzi i od dwóch dni przeczesują kilkunastokilometrowy teren. Niestety bezskutecznie.
–Jak dotąd żadne ślady ani dowody związane z zaginięciem chłopca nie zostały znalezione. Ojciec Kacpra został zatrzymany w związku przestępstwem, za które był poszukiwany przez organa ścigania. Mężczyzna podczas zatrzymania miał 0,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, ale nie jest to teraz rzecz najistotniejsza. Najważniejsze jest odnalezienie chłopca i na tym się koncentrujemy. Rozszerzyliśmy zakres poszukiwań o tereny kolejowe. Siły jakimi dysponujemy to pododdziały Policji, Strażacy z jednostek PSP i OSP, żołnierze WOT, ratownicy z psami poszukiwawczymi – informują policjanci z Bolesławca, którzy prowadzą akcję poszukiwawczą.
Co się stało z Kacperkiem?
Czy niespełna czteroletni chłopczyk wpadł do rzeki? Czy może mógł zostać porwany? A może jest coś jeszcze innego?
Dochodzenie w sprawie zaginięcia Kacpra prowadzą funkcjonariusze w Bolesławcu pod nadzorem tamtejszej Prokuratury Rejonowej.
Przypominamy!
Poszukiwane dziecko to Kacper Błażejowski (na zdj. poniżej). Chłopczyk był ubrany w czarne spodnie bojówki, koszulkę w biało-czerwone paski z rysunkiem Myszki Miki, szare buty sportowe. Dziecko może mieć przy sobie rowerek biegowy. Policja prosi o informację, jeżeli ktoś widział chłopca. Wiadomość można przekazać pod numerami telefonów: 75 6496 200 lub 75 6496 201.

Autor: AM/foto: Bernard Łętowski Bolec.Info
