Pamiątki Polskiego Września w Bitwie Lubańskiej Cz.1
Grono pasjonatów historii, zwłaszcza tej najnowszej z ostatniej wojny, podczas swoich poszukiwań w terenie zapewne natrafiło na znaleziska szczególne, znaleziska które przyprawiają o drżenie głosu i powodują wzmożone bicie serca. Dotyczy to każdego, komu droga jest historia naszej ojczyzny, nawet ta tragiczna, o której chciałoby się jak najszybciej zapomnieć.
Wojna Obronna Polski 1939 r. rozpoczęta nalotem lotniczym na Wieluń i atakiem pancernika Schlezwig-Holstein na polską placówkę na Westerplatte, a zakończona heroicznym bojem pod Kockiem Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie” gen. Franciszka Kleberga wśród polskich miłośników historii, zwłaszcza jej militarnego odłamu, stanowi swoiste sacrum. Wszelkie pamiątki po niej darzone są ogromnym szacunkiem i na licytacjach osiągają najwyższe ceny.
Dlaczego o tym piszę w kontekście Bitwy o Lubań, skoro te dwa wydarzenia różnią się od siebie zarówno skalą jak i czasokresem początku i końca II Wojny Światowej. Otóż wśród znalezisk i pamiątek z okolic Lubania można natrafić na elementy ekwipunku i uzbrojenia polskiego żołnierza łącznie z odznaczeniami nadawanymi za męstwo przez II Rzeczypospolitą. Jak tego rodzaju przedmioty znalazły się na polach bitewnych pod Lubaniem? Po przegranej wojnie 1939 r. całość polskiego uzbrojenia i duża część ekwipunku przejęta przez niemiecki Wehrmacht jako odbiegająca od standardu i regulaminu została w jakiejś mierze przekazana wojskom sojuszniczym, ale głównie trafiła do niemieckich jednostek rezerwowych bądź szkoleniowych.
W warunkach końca wojny 1945r., gdy wojska niemieckie goniły resztkami sił, a braki w zaopatrzeniu były nagminne, jednostki liniowe jak również angażowane do walki oddziały Volkssturmu wyposażano w broń przejętą z podbitych państw. Pod Lubaniem można spotkać wyposażenie armii takich państw jak Czechosłowacja, Francja, USA, Wlk. Brytania, ZSRR, Dania, Włochy, a nawet odległa Grecja. Wśród znalezisk, co prawda bardzo rzadko, ale jednak, trafiały się również „skarby” polskiego pochodzenia, pamiątki Września 1939r.
Jednym z takich znalezisk jest amunicja polskiej produkcji, a właściwie łuski karabinowe amunicji kal. 7,92 mm x 57 stosowane powszechnie w karabinach i karabinkach MAUSER (wz. 29, wz. 98a), podstawowej broni polskiego żołnierza. Amunicję do tych karabinów produkowało w Polsce kilka wytwórni. Ja niestety z szerokiej gamy polskich sygnatur i producentów posiadam w swoich zasobach zaledwie 4 typy:
- Państwowe Wytwórnie Uzbrojenia Fabryka Amunicji w Skarżysku Kamiennej. Największy polski producent amunicji. Budowę fabryki po 4 latach zakończono w 1927r. a funkcjonowała do wybuchu II Wojny Światowej produkując miesięcznie ok. 23 milionów szt. amunicji systemu MAUSER dla polskiego wojska. Dostawcą metalu przy tak oznaczonej łusce – „N” – była Spółka Akcyjna Fabryk Metalowych pod Firmą „Norblin” Bracia Buch i T. Werner, z Warszawy.
- Spółka Akcyjna Fabryk Metalowych pod Firmą „Norblin” Bracia Buch i T. Werner, z Warszawy. Duży producent cywilny galanterii i sztućców podjął się również produkcji wojskowej. Już w 1919 r. na zamówienie Głównego Urzędu Zaopatrzenia Armii firma podjęła się dostarczenia wojsku 25 milionów sztuk naboi karabinowych. W 1928 r. Ministerstwo Spraw Wojskowych, zamówiło roczną dostawę w wysokości 24 milionów łusek i 12 milionów sztuk pocisków karabinowych. W następnych latach firma dostarczała po 6 milionów łusek i pocisków rocznie. Oprócz gotowych elementów zakłady były również głównym dostawcą komponentów (miseczki i paski mosiężne do produkcji łusek, kubki i paski melchiorowe lub platerowane do wyrobu pocisków) do produkcji amunicji dla wytwórni amunicji.
- Zakłady Amunicyjne „Pocisk” Spółka Akcyjna w Warszawie, powstałe w 1919 r. Pełny rozruch fabryki nastąpił w 1923r. Wytwórnia produkowała amunicję wojskową różnych systemów jak Mannlicher, Lebel, Mauser oraz na rynek cywilny do karabinów Browning. W 1924 r. zakłady „Pocisk” wyprodukowały ponad 32 miliony sztuk amunicji. W roku 1937 wykonano tutaj próbną partię naboi Mausera w łusce stalowej lakierowanej, natomiast w 1939 partię w łuskach stalowych miedziowanych. Dostawcą metalu przy tak oznaczonej łusce – „Dz” – była Walcownia Metali Spółka Akcyjna – Dziedzice.
- Zakłady Amunicyjne „Pocisk” Spółka Akcyjna w Warszawie. Dostawcą metalu przy tak oznaczonej łusce – „N” – była Spółka Akcyjna Fabryk Metalowych pod Firmą „Norblin” Bracia Buch i T. Werner, z Warszawy.
Na terenach walk wrześniowych, w obszarze rdzennej II Rzeczypospolitej łuski polskiej produkcji są spotykane często i nie budzą sensacji, natomiast na tzw. Ziemiach Odzyskanych stanowią dużą rzadkość i należą do najcenniejszych pamiątek.
Źródło:
http://poszukiwania.pl/polska-amunicja-7-92-mm-x-57-mauser.html
http://www.sztab.com/bron-reczna,Mauser-wz-29,2916.html
http://rafalbauer.pl






