Osiemnaście lat, a może mniej?
Przetarg prawa nie złamał? Zatem czy Burmistrz kłamał?
Kiedy latem likwidowano stołówkę, a jej zadania przejęła firma cateringowa zawrzało. Trudno się temu dziwić. W zasadzie wszystko co nowe budzi albo sprzeciw, albo zachwyt. Tym razem ilość przeciwnych głosów przyćmiła zachwyt. Z resztą w kolejnych odsłonach ślad po entuzjastach tej zmiany topnieje.
Zwolniono pracowników, został obiekt, który zasili kapitał ZGiUK i zostało coś jeszcze. Sprawa wyłonienia firmy z Małomic, która jak zapewniał nas burmistrz posiada osiemnastoletnie doświadczenie na niełatwym jak twierdził Arkadiusz Słowiński rynku. Jak się jednak okazało firma została zarejestrowana na niespełna 30 dni przed przetargiem i o jakimkolwiek doświadczeniu na rynku trudno zatem mówić. Obecnie sprawa jest przedmiotem dochodzenia Komisji Rewizyjnej. I o ile po przyjrzeniu się wymogom zapisanym w przetargu może się okazać, że nie doszło do złamania prawa o tyle trudno nie mieć wątpliwości co do słów samego Burmistrza. Bowiem na jakiej podstawie, w oparciu o jakie dokumenty i skąd czerpał wiedzę o bogatym osiemnastoletnim doświadczeniu firmy, która najprawdopodobniej zarejestrowała się jedynie na potrzeby przetargu w Lubaniu?
W całej sprawie niesmak budzi nie potrawa w plastiku przywożona z innego województwa, nie firma podobna do tych typu „krzak” , a właśnie słowa Burmistrza, które tą firmę uwierzytelniały. Jakkolwiek skończy dochodzenie Komisji Rewizyjnej to, aby sprawa była jasna sam Arkadiusz Słowiński powinien ją ostatecznie nam wyjaśnić. Dlaczego, na jakiej podstawie i w jakim celu wprowadzał nas w błąd.
Ewa Gutek


