Olszyna. Życie z pasją – Lidia Pietkiewicz i jej świat przeplatany kolorową nitką

Drodzy Czytelnicy, wiem że podoba się Państwu zapoczątkowany przeze mnie w Gazecie Olszyńskiej i publikowany również na łamach Przeglądu Lubańskiego cykl pn. „Życie z pasją”. Z ogromną radością wyszukuję dla Was kolejne osoby z terenu Miasta i Gminy Olszyna a następnie przeprowadzam z nimi rozmowy. Tak poznaję ciekawych ludzi. Następnie zbieram wszystko w całość, redaguję i odsyłam do redaktora naczelnego. Mam z tego wielką frajdę i czuję Wasze uznanie.
To wszystko jest dla mnie mobilizacją, by powstawały kolejne odsłony ciekawych historii, dotyczących życia mieszkańców naszej małej ojczyzny – Gminy Olszyna. Tym razem pragnę Wam przybliżyć osobę wieloletniej mieszkanki Olszyny Pani Lidii Pietkiewicz.
-Moja podróż życia zaczęła się w małej, podlubelskiej wsi. W Lublinie ukończyłam Technikum Przemysłu Spożywczego, chociaż w tej dziedzinie nigdy nie rozwinęłam żagli. Los skierował mnie do cudownej i malowniczej Olszyny. Mieszkam tu od 42 lat i nie zamieniałbym tego miejsca na żadne inne – zaczyna swoją opowieść pani Lidia. -Moje pasje żyją ze mną od dzieciństwa. Wszystkie zostały przekazane przez nieżyjącą już mamę. Życie toczy się szybko. W natłoku trosk, problemów i radości nie zawsze był czas, aby udoskonalać talenty i wprowadzać je w każdy dzień życia. Jednak zawsze były one ze mną lub obok mnie-wyznaje nasza bohaterka. -Teraz będąc na emeryturze mogę świat przeplatany ,,kolorową nitką,, , wprowadzać w moje życie. To on wypełnia pustkę, gdy nie mogę pracować. Zaczynam spełniać marzenia i tworzę to, co pomyśli głowa – mówi z uśmiechem nasza rękodzielniczka. -Moje prace tworzone są na drutach i szydełku. To wszystko zależy od tego, czego potrzebuje rodzina lub znajomi– kontunuuje pani Lidia. -Jeżeli ktoś jest zwolennikiem takich rękodzieł lub potrzebuje porady, chętnie służę pomocą i współpracą. To działa w dwie strony. Jeśli ktoś chciałby ze mną tworzyć i dzielić doświadczenia w tym kierunku, jestem otwarta na wymianę wzorów i pomysłów-oferuje nasza olszynianka. -Kocham wszystko to, co nazywamy życiem. Moja pasja to również książki. Uwielbiam je czytać w objęciach wszechobecnej natury. Przykre jest tylko to, że w codziennej pogoni dostrzegamy ją coraz rzadziej-stwierdza pani Lidia.
Nasza lokalna rękodzielniczka jest Mamą dwojga wspaniałych dzieci – syna Rafała i córki Moniki, a Jej życie rozświetla i ubarwia ukochana wnuczka Nel.
Taka historia. Niby zwykła a jakże magiczna. Nie mogę jej tak zakończyć. Zdecydowanie muszę dodać tutaj jeszcze przemyślenia naszej pani Lidii, które z całą pewnością będą inspiracją dla wielu Czytelników:
Świat naszymi myślami pisany może być dla nas i innych niezapomniany.
Nie bójmy się inności, odkrywajmy siebie.
Teraz przyszedł czas dla nas i wykorzystajmy go dla siebie…
A jeżeli umiemy być pomocą i inspiracją dla innych?
Cóż więcej trzeba…
Dzielę się z wami kochani dobrymi pasjami…
Odkrywajmy siebie, idźmy do celu…
W tym szeregu nie jestem sama, za chwilę ujawni się was wielu…
Gdy macie chwile zwątpienia i pustkę w duszy zapukajcie do niej, ona da wam odpowiedź, otworzy nowe drzwi, idźcie nową drogą, bo tylko wasze dobre myśli i nowe cele pomóc wam mogą…
Nie bójcie się nowych dróg i tego co was na nich spotkać może…
Bo tylko Wy następną kartę życia możecie napisać w tęczowym kolorze…
Autor wiersza: Lidia Pietkiewicz
Droga Pani Lidio, niech ta piękna pasja rośnie w siłę. Życzymy, by każdy nowy dzień przynosił świeże pomysły, które sprytne pani dłonie zamienią w najbarwniejsze rękodzieła, które będą znane nawet poza granicami naszej małej ojczyzny.

Autor: Anna Kaleta – Radzik

Anna Kaleta – Radzik ukończyła filologię polską. Jest rodowitą Olszynianką oraz dziennikarką i felietonistką Gazety Olszyńskiej. Wraz z mężem i dziećmi na stałe mieszka w Irlandii.
