Olgierd prawie jak Leszek
W Gryfowie Śląskim wybory po raz kolejny wygrał Olgierd Poniźnik i to z blisko 72 % poparciem. Jak sama wygrana tak dla niego jak i dla części gryfowian nie była zaskoczeniem, tak już uzyskanego tak dobrego wyniku nikt się nie spodziewał. W naszym subregionie lepszy wynik niż Burmistrz Poniźnik, uzyskał tylko Burmistrz Olszyny Leszek Leśko z poparciem na poziomie prawie 80%.
– Wygranej to się spodziewałem, natomiast wynik to mnie zaskoczył – przyznaje nam w rozmowie Olgierd Poniźnik, który zdobył 2.751 głosów, co daje 71.44 procent wszystkich głosujących.
– Cieszę się z tego wyniku i dziękuje mieszkańcom, którzy zagłosowali na mnie. Ten wynik daje takiego kopa do pracy, bo to czwarta kadencja. Po pierwsze, na pewno już ostatnia, natomiast zależało mi na tym, żeby pokończyć te prace, które rozpoczęliśmy w ubiegłym roku i zwrócić uwagę na to, o czym mówiłem ostatnio, że powinniśmy być bardziej przyjaźni dla mieszkańców w sensie takich małych drobnych rzeczy, których mieszkańcom brakuje – mówi Burmistrz Olgierd Poniźnik – Na przykład jak się idzie z marketów po drodze chciałoby się przysiąść targając siatki z zakupami, czyli na trasie trzeba zrobić parę ławek, do tego trzeba zrobić parę skwerów – takich miejsc przyjaznych do posiedzenia dla ludzi, do tego potrzebne są takie miejsca biesiadne, zagospodarowanie tego terenu Kwisonaliowego, żeby nad tą rzeką można było sobie latem odpocząć, czy też zagospodarowanie parków, czy jeszcze wybudować jakieś place zabaw, bo te, które wybudowaliśmy to jest mało, bo każde osiedla powinno mieć swój plac zabaw – tłumaczy Pan Olgierd Poniźnik, który przyznaje, iż nie wszyscy jednak chcą by na ich osiedlach powstawały takie place zabaw i podaje przykład osiedla przy ulicy Lwowskiej i Jeleniogórskiej, gdzie część mieszkańców i zarządy wspólnot opowiedziały się, że nie chcą mieć hałasu.
– Teraz musimy zwrócić uwagę na te małe rzeczy i to jesteśmy w stanie zrobić, bo nie są to już milionowe nakłady tak jak na oczyszczalnię ścieków, czy żłobek, czy budowę świetlicy. Taki zwrot moim zdaniem nastąpi. Będę z nową radą dyskutować, co zrobić w tym temacie, żeby właśnie inwestować w te małe rzeczy – dodaje burmistrz Gryfowa Śląskiego.
Oprócz dobrego wyniku uzyskanego przez lidera równie dobry wynik uzyskali radni z jego komitetu. – Radnych z naszego komitetu jest pięcioro, trójka radnych jest z PiS-u, trójka radnych jest z komitetu Aktywni dla Gryfowa, dwójka radnych z PSL-u i dwójka z NIS-u. Siedmiu radnych jest z poprzedniej kadencji a ośmiu radnych jest nowych. Patrząc na wybór i na osoby myślę, że jesteśmy w stworzyć zgrany zespół bez względu na orientacje polityczne i sympatie – mówi Olgierd Poniźnik, który dodaje: – Zawsze na pierwszych sesjach jak się konstytuujemy mówię, że najlepszą partią i największą i najbardziej przyjazną dla miasta jest partia pn.: „Gryfów Śląski”. Mam nadzieję, że nie będzie takiego zacietrzewienia jakiegoś politycznego, że to się jakoś unormuje.
Ten układ jest dla nas bardzo korzystny i mam nadzieję, że zafunkcjonuje tam. W jakich układach to trudno jeszcze powiedzieć, ale myślę, że będzie znaczący.
Doszła też czwarta osoba Pani Helena Okulowska z ramienia PiS-u, ale osoba też bardzo doświadczona i mam nadzieję, że w sposób korzystny zadziała dla naszego miasta – reasumuje Pan Olgierd Poniźnik.Ponad 70 procentowe poparcie głosujących zobowiązuje a osoby wybrane – tak na burmistrza jak i do rady dają wszystkim nadzieję, że Gryfów Śląski nabierze jeszcze lepszych kolorów, że miasto, gmina będzie bardziej przyjazna mieszkańcom, turystom i inwestorom. Czy tak się stanie, czas pokaże?


Nieprawda, burmistrz Świeradowa dostał 76% i to w trudnej sytuacji samodzielnego kandydowania, trochę więcej wysiłku Panie redaktorze trzeba wkładać w informacje zamieszczane w artykule,