O ślub kościelny nie będzie już tak łatwo

Konferencja Episkopatu Polski opublikowała niedawno dekret, w którym określa m.in. zasady przeprowadzania rozmów kanoniczno – duszpasterskich z narzeczonymi przed wydaniem zezwolenia na zawarcie małżeństwa kościelnego. Dokument jednoznacznie zakazuje też małżeństw z osobami po zmianie płci, lub dwojga osób po zmianie płci.
Opublikowany to „Dekret ogólny Konferencji Episkopatu Polski o przeprowadzaniu rozmów kanoniczno-duszpasterskich z narzeczonymi przed zawarciem małżeństwa kanonicznego” wprowadzający szereg zmian dla narzeczonych, którzy będą chcieli wziąć ślub kościelny w 2020 roku.
Według dekretu narzeczeni muszą spodziewać się druków do wypełnienia na pierwszej rozmowie z księdzem (w dekrecie zawarto aż 21 wzorów, jednak nie każda para będzie musiała wszystkie wypełnić), a także wnikliwego wypytywania o szczegóły intymne z życia młodych. Poprzedzi to jednak obowiązkowe podpisanie przysięgi o stanie wolnym i mówienia prawdy, zgodnie z rotą zawartą w protokole. Narzeczeni będą przepytywani zarówno razem, jak i każdy osobno. Nie będą akceptowane lakoniczne odpowiedzi w formie „tak” lub „nie”, ksiądz ma za zadanie szczegółowe informacje wpisać do protokołu.
Ślubu nie będą mogły wziąć osoby, które cierpią na impotencję. Kapłan ma za zadanie zapytać o stan zdrowia przyszłych małżonków.
„Niezdolne do zawarcia małżeństwa są osoby, które nie mogą dokonać stosunku małżeńskiego. W wypadku wątpliwości co do istnienia przeszkody nie należy zabraniać zawarcia małżeństwa. Pytania dotyczące tej przeszkody należy stawiać każdej ze stron bardzo dyskretnie, z właściwą delikatnością i szacunkiem” – mówi dokument.
Sama niepłodność nie jest powodem do braku udzielenia zgody na małżeństwo, o ile nie jest ukryta.
Zezwolenia na ślub nie uzyskają też osoby, które nie wykażą chęci posiadania potomstwa oraz będą rozważały możliwość separacji w przyszłości.
Zakazane są małżeństwa mieszane, czyli takie, które są „zawierane przez katolików z ochrzczonymi niekatolikami, są zabronione bez wyraźnego zezwolenia ordynariusza miejsca”. Ślubu kościelnego nie otrzymają też osoby które wiążą się z osobami po zmianie płci, ani pary po zmianie płci.
Co ważne, brak zgody zostanie umieszczony w protokole, a oznacza to w praktyce, że nawet idąc do innej parafii, młodzi mogą nie uzyskać zgody na zawarcie małżeństwa. Do tej pory narzeczeni w ten sposób sobie radzili, jeśli nie mogli dogadać się z jakimś księdzem w kwestii ślubu.
Jako miejsce zaślubin jednoznacznie wyznaczono parafię jednego z narzeczonych – przy czym do parafii należy się już po miesiącu od zamieszkania w nowym miejscu na terenie Polski. „Za regułę należy uznać zawarcie małżeństwa w parafii jednego z nupturientów”. Oznacza to, że parafia w rodzinnych stronach, jeżeli obecnie mieszkamy i pracujemy w innym miejscu, nie jest naszą parafią.
Autor: AM

W zasadzie nic nowego ,jest natomiast kilka uwag do kolorowych. ślub łaciński.. stricte chrześcijański/kultura na której urodzili się/.. dzisiaj musi się bronić przed prawem koranu..nie zrozumienie tegoż -to świat obrazkowy.. haa – w czasie,kiedy wynaleziono gramofon ludzie mieli 120 punktów w skali IQ..!Wirus chiński -to zabawka.. Oczywiście mowa o miłujących się dwojga osób .przeciwnej płci ..dozgonnie ,szlachetnie obiecywać ołtarz.. i co!!?Przeczyta taki to i tamto iii..Dobrze że są babcie/tez nie wszystkie/….Konkurencja jest .a i owszem..ale chodzi o to żeby przyszły/a/ nie mieszkał/a/ 3000 km..od nas.To jest proste -jak Najjaśniejsza Polska Rzeczpospolita.