O mało nie zabił kobiety w Zarębie
Mimo, że na drodze z Lubania do Siekierczyna często pojawiają się policjanci z lubańskiej „drogówki”, jak pokazuje przykład kierowcy Volkwagena Golfa, nie na wszystkich robi to zbytnie wrażenie. Kierowca samochodu tak szaleńczo jechał tym traktem, że o mało nie zabił idącej do kościoła kobiety i sam nie stracił życia.
Do zdarzenia doszło w Zarębie, krótko po godzinie 17.30. Jadący z ogromna prędkością kierowca, prowadzący samochód marki Volkswagen Golf, na zakręcie stracił panowanie nad swoim pojazdem, otarł się o nogi idącej chodnikiem do kościoła starszej kobiety, mieszkanki tej miejscowości i wjechał na jedną z tamtejszych posesji zatrzymując się na niewielkim murze i rosnących przy nim krzewach. Rannego sprawcę wypadku karetka pogotowia ratunkowego odwiozła do szpitala ze złamaną nogą i ogólnymi obrażeniami ciała. Kobieta, która o mało nie straciła życia poprzez nieodpowiedzialność kierowcy vw, była w szoku. Sprawę badają policjanci z KPP w Lubaniu. Niewykluczone że kierowca w chwili zdarzenia mógł być pod wpływem alkoholu lub środków odurzających. Tę kwestie ma wyjaśnić policyjne dochodzenie.
Do podobnego wypadku doszło niedawno w Kościelniku. Tam jadący z ogromną prędkością mężczyzna również stracił panowanie nad samochodem. Idąca chodnikiem kobieta, mieszkanka lubańskiej dzielnicy Księginki, nie miła tyle szczęścia co mieszkanka Zaręby. Potrącona, zginęła na miejscu.
Autor: Red.
