Nożownik z „Biedronki” może posiedzieć 10 lat
11 września w dyskoncie spożywczym sieci „Biedronka” bandyta ugodził nożem ochroniarza sklepu, po tym jak ten zwrócił mu uwagę że musi zapłacić za bułkę. Sąd na wniosek Prokuratury nałożył na bandytę sankcję w postaci 3 miesięcy aresztu. Za przestępstwo którego dopuścił się mężczyzna, może mu teraz grozić nawet 10 lat za kratami.
Przypomnijmy. 11 września wczesnym popołudniem, w jednym z dyskontów spożywczych na terenie Lubania, młody mężczyzna napadł z nożem i ranił pracownika ochrony sklepu. Do zdarzenia doszło około godziny 13 w dyskoncie „Biedronka” w Lubaniu przy ulicy Dąbrowskiego. 20 – letni mężczyzna wszedł do sklepu gdzie spokojnie zjadł sobie pączka. Kiedy próbował wyjść, pracownik ochrony sklepu zwrócił mu uwagę, że za zjedzone pieczywo musi zapłacić. Wówczas 20 – latek rzucił się na ochroniarza, wyciągnął nóż i ranił mężczyznę w bark po czym próbował uciekać, ale ranny ochroniarz zdołał go powstrzymać. Na miejsce wezwano policję, która zatrzymała sprawcę napadu. Okazało się że „nożownik” już nie raz szarpał się z ochroną różnych sklepów w mieście i niejednokrotnie kradł z nich różne towary.
-Mężczyzna został zatrzymany i już zostały mu postawione zarzuty. Prokuratura skierowała do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy. Sąd Rejonowy w Lubaniu podzielił stanowisko Prokuratury Rejonowej w Lubaniu i w całości uwzględnił nasz wniosek – informuje prok. Łukasz Chrapek z Prokuratury Rejonowej w Lubaniu.
Bandyta będzie odpowiadał za wcześniejsze kradzieże oraz kradzież rozbójniczą z art. 281 KK. Za powyższe przestępstwa może on trafić do więzienia nawet na 10 lat.

Bardzo dobrze, w końcu Policja zadziałała jak trzeba.