Nie pozwólmy się truć!
Niebawem zacznie się Zima a sezon grzewczy już dawno się rozpoczął! Gdyby ktoś miał problemy z oddychaniem, gardłem to chyba znamy przyczynę… Niektórzy z Mieszkańców Lubania, którzy nie są użytkownikami ciepła z PEC, nie mają ogrzewania gazowego i elektrycznego, aby się ogrzać palą w piecach czym popadnie. A czym?
Widział to, a przede wszystkim czuł jeden z czytelników Przeglądu Lubańskiego. – Z komina na dachu jednej z kamienic na ul. Łużyckiej kilka dni temu wydobywał się gryzący dym, który kilkakrotnie zmieniał kolor – pisze do nas pragnący zachować anonimowość czytelnik. – Do napisania tego maila i dodania zdjęcia zachęcił mnie wasz artykuł pt. Trujemy i dajemy się truć. Czy w Lubaniu odpowiednie służby są w stanie skontrolować kto czym pali w piecach? – Pyta nasz czytelnik.
Jeżeli zauważycie dymiące kominy w mieście i czujecie gryzący dym, róbcie zdjęcia i wysyłajcie do naszej redakcji na adres: redakcja@lubanski.eu, tak jak wczoraj zrobił to nasz czytelnik (foto poniżej). Sprawą zainteresujemy również lubańską Straż Miejską, bowiem co prawda zakazu palenia węglem czy brykietem nie ma, ale śmieciami już tak i grożą za to ogromne kary administracyjne.
Kiedy włożymy do pieca śmieci lub inne odpady czy niskiej jakości węgiel, pamiętajmy że w wyniku powikłań po wdychaniu dymu z takiego spalonego asortymentu umiera w Polsce co roku 45 tysięcy ludzi. Ilu z nich jest z Lubania?


Zapraszam na osiedle Waryńskiego tak. ok 16:30-18. Nie da się oddychać. A przecież mamy stąd nawet strażników miejskich. I co? I nic. Nikt się nie będzie narażał sąsiadom.