Na śnieżkę bez ubrań – ułańska fantazja czy zwykła głupota?
Grupa 7 osób postanowiła zdobyć szczyt Śnieżki w samych krótkich spodenkach i w bikini. Omal nie zakończyło się to dla nich tragicznie. Przed zamarznięciem uratowali ich ratownicy Karkonoskiej Grupy GOPR.
Icemani – jak siebie nazywają, postanowili zdobyć najwyższy szczyt Karkonoszy wzorując się na swoim idolu – Wimie Hoffie (rekordzista świata w znoszeniu zimna). Niestety, na podejściu pod szczyt, na tzw. Zakosach dopadła ich hipotermia. Na ratunek wyruszyli ratownicy Grupy Karkonoskiej GOPR.
– Musieliśmy ich znosić na plecach ze Śnieżki. Nietrudno sobie wyobrazić, jak blisko było tragedii – mówi naczelnik Karkonoskiej Grupy GOPR Sławomir Czubak.
Niestety tego typu inicjatyw jest coraz więcej. Grupy śmiałków zwołują się najczęściej w mediach społecznościowych i bez żadnego przygotowania ani zabezpieczenia próbują zdobywać szczyty w ekstremalnych warunkach narażając się na utratę zdrowia lub życia.

