Mieli pracę w Polsce, ale chcieli do Niemiec
Straż Graniczna zatrzymała do kontroli jadący w stronę niemieckiej granicy samochód. W wyniku kontroli ustalono, że kierowca i pasażer to obywatele Ukrainy. Mimo że mieli wizę wystawioną na pracę w Polsce, nie byli zainteresowani jej podjęciem i jak wyjaśniali funkcjonariuszom chcieli pracować i zarabiać w Niemczech. Teraz muszą opuścić Polskę i maja zakaz wjazdu do strefy Schengen przez pół roku.
23 stycznia, kilka minut po północy funkcjonariusze ze Wspólnej Polsko-Niemieckiej Placówki w Ludwigsdorfie, zatrzymali do kontroli jadący w stronę niemieckiej granicy samochód osobowy. W wyniku kontroli dokumentów ustalono, że kierowca i pasażer to obywatele Ukrainy. W trakcie kolejnych ustaleń funkcjonariusze SG stwierdzili, że mężczyźni do Polski przyjechali kilkanaście godzin wcześniej przez drogowe przejście w Zosinie.
Cudzoziemcy w paszportach mieli zamieszczone wizy wydane w celu wykonywania pracy, jak również okazali oświadczenie o zamiarze powierzenia wykonywania pracy wystawione przez jedną z przemyskich firm. Jednak w trakcie rozmowy z funkcjonariuszami 20-letni obywatel Ukrainy stwierdził, że ani on, ani jego kolega nie są zainteresowani pracą w Polsce. Jego 28-letni towarzysz dodał, że nie kontaktowali się z żadnymi pracodawcami w Polsce i bezpośrednio po przekroczeniu granicy zamierzali się udać do Niemiec w celu podjęcia tam pracy.
Wobec tego funkcjonariusze SG zatrzymali Ukraińców, w związku niezgodnym z deklarowanym celem wjazdu i pobytu na terytorium Polski. Komendant PSG w Zgorzelcu, wydał wobec obu cudzoziemców decyzję o zobowiązaniu ich do powrotu do swojego kraju, w terminie 20 dni z jednoczesnym 6-miesięcznym zakazem wjazdu na terytorium Polski i innych Państw obszaru Schengen.
Źródło: NOSG/Red.

