Mężczyzna stracił przytomność i nikt się nim nie zainteresował

Na szlaku zasłabł jeden z turystów Przez długi czas, obok nieprzytomnego człowieka przechodzili inni turyści nie udzielając mu pomocy i zupełnie go ignorując. Kiedy ktoś wreszcie się nim zainteresował, chory był o krok od śmierci. Musiał przylecieć po niego śmigłowiec LPR.
Do zdarzenia doszło na szlaku w kierunku Śnieżki, niedaleko Domu Śląskiego.
Na szczęście znaleźli się wreszcie wędrowcy, którzy podjęli akcję ratunkową. Na miejsce został wezwany GOPR Karkonosze. Straż Parku zatrzymała ruch na szlaku – czytamy na fanpage KPN.
Niestety znieczulica to nie jedyny problem z jakim borykamy się w dzisiejszych czasach nie tylko na szlaku turystycznym. Część turystów, utrudniała akcję ratunkową przedostając się do strefy działań ratowników z telefonami w dłoniach. Podobnie było gdy na miejscu lądował śmigłowiec LPR.
Wygląda na to że zrobienie kilku zdjęć było dla nich ważniejsze niż ratowanie życia. Dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w akcji, w tym będącemu po służbie policjantowi z Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze – pisze KPN.
Autor: 24jgora.pl
