Lubań. Dron eksploruje poniemieckie sztolnie (Emisja wideo TV Lubań)
Dzięki uprzejmości KGHM Polska Miedź S.A., prezentujemy państwu niecodzienny materiał filmowy z eksploracji wojennych lubańskich sztolni, przy pomocy latającego drona.
Na obecnym etapie jest to najbezpieczniejszy, a zarazem spektakularny sposób na zajrzenie tam, gdzie jeszcze nikogo nie było, od czasu zamknięcia wejścia do sztolni, pod koniec II wojny światowej.
A jakie jest zaawansowanie prac? O tym pisze ich koordynator Sebastian Terenda na facebookowym profilu pn. Podziemia Kamiennej Góry w Lubaniu, gdzie czytamy:
„Zakończyliśmy etap przekopywania się i budowy obudów górniczych do lubańskich podziemi.
Prace górnicze są kosztowne, a kolejne zawały i ubytki w wykładce stropowej powodowałyby jeszcze większe koszty. Żeby nie generować dalszych wydatków, zdecydowaliśmy o badaniu dalszych części podziemi przy użyciu dronów latających i kroczących. Zbieranie informacji dronami jest praktycznie bezkosztowe i nie naraża ludzi na niebezpieczeństwo.
Dzięki zaangażowaniu KGHM, udało się pozyskać informacje o sztolni nr 2 i śluzie gazowej w sztolni nr 2.
Wykonanie bezpiecznego przejścia do skrzyżowania łącznika ze sztolnią 2 (założenie geosiatki na strop na długości 18 metrów) kosztowałoby 30 tys. zł. Dzięki dronowi Eljos 2 z KGHM-u dotarliśmy tam za darmo i zebraliśmy takie same informacje, jakbyśmy tam weszli, a nawet więcej, ponieważ w miejscu, gdzie kończy się sztolnia 2 w obudowie drewnianej jest kolejny zawał i żeby wejść w okolicę śluzy gazowej, trzeba by ustabilizować obudową odcinek 3 metrów, a to znów wygenerowało by dodatkowe koszty.
Jak mówiliśmy i robiliśmy od początku projektu, bezpieczeństwo jest najważniejsze. Nie ma potrzeby ryzykować eksploracji w niebezpiecznych odcinkach, gdy można tam użyć sprzętu elektronicznego.
Główny cel, czyli wejście do serca wulkanu wspólnie osiągnęliśmy.
Pokonaliśmy 46-metrowy odcinek wejściowy, z czego 36 metrów w zawale i 10-metrowy „bufor” z ułożonymi kamieniami bazaltowymi.
Obecnie środki z licytacji przeznaczymy na zapłacenie za ochronę fizyczną placu robót i wejścia do podziemi. Po rozliczeniu wszystkich faktur, podamy ile kosztowała ta podróż w czasie.
Zrealizowaliśmy wspólnie wielkie przedsięwzięcie i weszliśmy do obiektu w którym nikt nie był od 76 lat, otwierając prawdziwą kapsułę czasu i to jest wspaniałe osiągnięcie.
A skarby? Każdy ma inne pojęcie skarbu, dla nas obiekt sam w sobie jest skarbem i unikatem na skalę europejską
Obecnie badania tajemnic podziemi kontynuujemy przy użyciu dostępnych urządzeń i dronów.
Pozostały do rozwiązania ostatnie 2 zagadki, czyli śluzy gazowe w sztolni 1 i 2.
To miejsca, o których wiemy bardzo mało. Zostały one zasypane miejscowo. Chcielibyśmy ustalić, dlaczego?
Zamierzamy wykorzystać do tego drony lub, jeśli to okaże się nieskuteczne, wykonując odwierty badawcze.
Przed nami jeszcze badania archeologiczne, skan laserowy, obmiary geodezyjne, dokumentacja powykonawcza i inwentaryzacja podziemi.
Zostańcie z nami”
Śledź profil eksploratorów: KLIKNIJ TUTAJ
