Lepsze drogi czy finansowe bezdroża Lubania?

Przez ostatnie lata swojej kadencji Burmistrz Arkadiusz Słowiński kreował się na zdecydowanego przeciwnika kredytów. Teraz diametralnie zmienił zdanie.
Odpowiedź jest dość prosta. Bowiem pod koniec roku odbędą się wybory samorządowe i obecna władza chce pokazać, że samodzielnie jednak coś w zakresie inwestycji robi. Przypomnijmy że od roku 2011 liczba realizowanych projektów malała wraz z kończeniem inwestycji przygotowanych wcześniej przez byłego Burmistrza Konrada Rowińskiego.
W roku 2013 inwestycje przygotowane przez poprzednika Arkadiusza Słowińskiego, czyli Konrada Rowińskiego właściwie zostały zakończone więc nastąpiła przerwa, bo gotowych projektów już nie było. Obecny burmistrz nie mógł więc dopuścić do tego, żeby nic się nie działo w roku wyborczym. Jakie jest wyjście na szybko? Oczywiście drogi. Nie trzeba zbyt skomplikowanych dokumentacji, ani czasochłonnych przygotowań. Skąd pieniądze? Najłatwiej pożyczyć. Wszystko proste i nieskomplikowane, a efekt przedwyborczy znakomity. Popatrzcie co zrobiliśmy! Też potrafimy!Cóż jednak ze spłatą kredytu? I tu się Burmistrz Słowiński nie martwi. Byle do wyborów.
Jak wiemy Arkadiusz Słowiński często narzeka, jak miasto przez poprzednika zostało zadłużone i z tego powodu On ma teraz problemy. Jednak, że bez tych kredytów na inwestycje (którymi nota bene sam lubi się chwalić) pozyskanie środków unijnych nie byłoby możliwe. Przez ostatnie lata Burmistrz Słowiński jawił się jako zdecydowany przeciwnik kredytów. W wieloletniej prognozie finansowej w roku 2012 napisał:
„ W latach 2013-2018 nie planuje się zaciągania dodatkowych kredytów, pożyczek oraz emisji obligacji komunalnych do momentu osiągnięcia zobowiązań długoterminowych poniżej 30% planowanych dochodów.” Teraz diametralnie zmienił zdanie.
Co z pozyskaniem środków unijnych?
Problem w tym że zaczyna się nowy budżet Unii Europejskiej na lata 2014-2020. Dla Dolnego Śląska przeznaczono ponad 2 mld EU. Ale żeby te środki wykorzystać, trzeba mieć wkład własny. I to jest wielkie zmartwienie samorządów. W większości gmin przeważa więc myślenie strategicznie i wieloletnie. Jak teraz zaoszczędzić, by za rok pomnożyć pieniądze, dzięki środkom unijnym i zrobić jak najwięcej. U nas, Burmistrz Arkadiusz Słowiński robi zupełnie odwrotnie. Wyda pieniądze przed naborami projektów unijnych, finansując przedwyborcze fajerwerki za pożyczone pieniądze. A przecież można było te same drogi modernizować sukcesywnie przez całą kadencję z własnych środków, a nie na ostatnią chwilę z robić to za pieniądze z kredytu.
Miało być inaczej
W wieloletniej prognozie finansowej na rok 2011r. ówczesny Burmistrz Miasta Lubań Konrad Rowiński zaplanował, że zadłużenie miasta w roku 2014 będzie wynosiło 13,2 mln zł. Co wyszło Burmistrzowi Słowińskiemu? Otóż planuje na koniec roku 2014 zadłużenie w wysokości 25,6 mln zł, to jest 46,46 % planowanych dochodów budżetowych. Czyli prawie 100% więcej niż zaplanował Rowiński. Kwota ta jest na granicy możliwości zaciągania zobowiązań przez samorząd miasta. Wygląda na to, że Arkadiusz Słowiński nie nastawia się na wielkie inwestycje w następnej kadencji i raczej po, jego zdaniem, wygranych wyborach należeć mu się będzie długi i spokojny odpoczynek. Nijak się też mają do tego, finansowane przez Burmistrza Słowińskiego z budżetu miasta informacje, o poprawiających się finansach miasta i malejącym zadłużeniu.
Źródło: Pogłos Lubański
Foto: PL
