Legenda dolnośląskiej „Solidarności” w kajdanach

Władysław Frasyniuk został zatrzymany w swoim mieszkaniu przez policje dzisiaj (14.02) tuż po godzinie 6 rano.
Dzisiaj (14.02) tuż po godzinie 6.00 rano funkcjonariusze policji zatrzymali Władysława Frasyniuka, opozycje w czasach PRL i legendę dolnośląskiej „Solidarności”. Zatrzymano go w sprawie kontrmanifestacji w czasie miesięcznicy smoleńskiej, w której Frasyniuk uczestniczył w czerwcu 2017 roku.
–Czterech policjantów, jeden z kamerą. Mężczyzna z kamerą był zamaskowany. Męża wyprowadzono w kajdankach. To bardzo przykre doświadczenie, bo chyba nikt się nie spodziewał, że doczekamy takich czasów w XXI wieku, że Władysława Frasyniuka będą wyprowadzali w kajdankach. Doczekaliśmy się czasów, że bohatera zakuto w kajdany za demonstrację przeciw obecnej władzy – mówiła na antenie TVN24 jego żona Magdalena Dobrzańska-Frasyniuk.
Zatrzymanie miało związek z incydentem, do którego doszło podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej 10 czerwca 2017 r. Jak informowała policja zakłóciło ją kilkadziesiąt osób, które na Krakowskim Przedmieściu usiadły na jezdni, próbując w ten sposób zatrzymać przemarsz uczestników obchodów przed Pałac Prezydencki. Wśród kontrmanifestantów, których usunęli policjanci, był m.in. Frasyniuk.
Według Frasyniuka lepiej umrzeć stojąc niż żyć na kolanach.
– Kochamy Cię Władysław, to prezent na Walentynki dla Polaków – mówi na antenie TVN obrońca Frasyniuka.
Jak mówił na antenie Polskiego Radia, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, Władysława Frasyniuka zatrzymano bowiem wszyscy są równi wobec prawa, a on dobrowolnie nie stawił się w prokuraturze, więc należało podjąć takie działania.
Władysław Frasyniuk to opozycjonista w czasach PRL i legenda dolnośląskiej „Solidarności”. Był nękany i wielokrotnie zatrzymywany przez Służbę Bezpieczeństwa, bity i torturowany przez funkcjonariuszy bezpieki podczas przesłuchań i aresztowań. W latach 80 za działalność opozycyjną spędził kilka lat w więzieniu. To dzięki niemu oraz trzem innym opozycjonistom – Stanisławowi Huskowskiemu, Józefowi Piniorowi oraz Piotrowi Bednarzowi, udało się uratować przed konfiskatą przez komunistyczny aparat, 80 mln zł składek członków „Solidarności” z terenu Dolnego Śląska.
Autor: PA/bolec.info/TVN

Taaaak…Był czas, że i Wałęsa „Bolek” był legendą, nawet wręcz autorytetem. Na szczęście świat jest tak skonstruowany, że zgodnie z przysłowiem „prawda jak oliwa”. Więc z tą tanią zagrywką w tytule Redakcja mogłaby sobie dać spokój. Choć przyznaję, że jest jeszcze wielu uznających owe autorytety. A tak dla zadumy: Żymierski w 1920r. bił bolszewików, wielu zasłużonych oficerów AK mordowało później własnych towarzyszy broni w ramach służby w UB itd. itp. Nie ma zasług, które by na całe życie usprawiedliwiały i zaciemniały późniejsze szubrawstwa.
śp. Lech Kaczyński powiedział o Władysławie Frasyniuku: „To bardzo odważny człowiek”. I tyle w temacie.
Po pierwsze: „śp.Lech…”: No i?? To jest argument? Po drugie: „to bardzo odważny człowiek” – BYŁ. Polecam doczytać ze zrozumieniem ostatnie zdanie, które napisałem. Pozdrawiam.
Dla mnie Wałęsa nie był autorytetem nigdy, co nie znaczy że był agentem bezpieki ps. „Bolek”, bo to że nie był a jego podpisy pod dokumentami o współpracy zostały sfałszowane, znów potwierdził ostatnio sąd. Ale ja nie o tym. Piszesz Regent że jak, że „z tą tanią zagrywką w tytule Redakcja mogłaby sobie dać spokój”. A jak mieli to napisać? To i tak delikatnie, bo ja bym napisał: „Policja Brudzińskiego zatrzymała legendę dolnośląskiej „Solidarności” za siedzenie na ulicy”. Bo owego 10 czerwca Frasyniuk siedział na ulicy w geście protestu. Nie mógł? Coś komuś zakłócił? Kogoś pobił? Komuś przeszkadzał? On po prostu w pokojowy sposób wyraził swoją dezaprobatę dla tego cyrku na Krakowskim Przedmieściu. I za to go zawinęli o 6 rano jak szefa jakiejś grupy przestępczej.
„…potwierdził sąd”. „…za siedzenie na ulicy…”. Otóż, tak ćwiczebnie, polecam przez jakiś czas nie oglądać tvn i nie czytywać polskojęzycznej prasy typu „gw”, czy „lisweek”, a całkiem prawdopodobne, że myślenie wróci samo, czego szczerze życzę i pozdrawiam.
Powiem tak. Czytam GW, Newsweek ale również Gazetę Polską i W Sieci, oglądam TVN i gadzinówkę Kurskiego również. Wyrobiłem sobie własne zdanie na temat Polski pod panowaniem Kaczyńskiego i tyle. Tobie życzę żebyś czasami poczytał wyborczą, oglądnął TVN lub Polsat. Być może zaczniesz obiektywnie oceniać „dobrą zmianę”. Być może.
Polecam wyrobić sobie zdanie trochę szersze niż „Polska pod panowaniem Kaczyńskiego”.I taka argumentacja mi wystarczy. Mam oceniać „dobrą zmianę” obiektywnie. Czyli czytaj: „jesteś gościu zapewne pisuar!!!”. Otóż zaskoczę Cię. Nie. Nie jestem zwolennikiem PIS-u. Szok, co? O tym nie instruują w tvn… Jak to nie zwolennik PiS-u, skoro jedzie po takim Frasyniuku. Ciemność widzę….ciemność… Jednak polecam ćwiczenia.
Z pisu na pewno nie jesteś, bo tam są też rozumni ludzie a u Ciebie z tym na bakier. Na mojego nosa to na bank jesteś wielbiciel Kukiza, a ten to zlepek jednej wielkiej głupoty. Wystarczy poczytać twoje wywody i widać to gołym okiem. Niepozdrawiam!
A może jakieś konkrety oprócz inwektyw? Choć zdaję sobie sprawę, że w przypadku ćwierćinteligenta może być kłopot. Ale życzę powodzenia. Trochę wysiłku umysłowego nikomu nie zaszkodziło, nawet tym, którzy nie mają czym tego wysiłku dokonać.
Piękny cytat z „Kukiza” – Władku, walczyłeś o Państwo prawa, to własnie je masz.
Frasyniuka który w zasadzie nic złego nie zrobił w kajdanach wyprowadzili o 6 rano jak bandziora, a kibole którzy lali na Jasnej Górze (po mszy, zresztą w której wcześniej uczestniczyli) bezbronną grupę Obywateli RP, chodzą nadal po wolności. I to jest równość wobec prawa?
Po pierwsze: nie doszłoby do całej sytuacji, gdyby ów pajac walczący o demokrację, a jednocześnie (tu cytat) „nie uznający obecnej władzy” (która wszak z demokratycznych wyborów pochodzi, czyż nie?) udał się do prokuratury, a wcześniej nie robił sobie przysłowiowych jaj z policji i prawa (wystarczy pooglądać w necie, a nie w tvn). Ale tak naprawdę , to ten wpis można potraktować jako delikatną prowokację, bo jakże by inaczej podejść do kogoś, kto pisze o „bezbronnych Ubywatelach RP. No nie , bez jaj! Ale beka!
Ten „pajac” jak piszesz przesiedział 5 lat w komunistycznym więzieniu, gdzie tzw. polityczni mieli bardziej przechlapane niż np zabójcy, którym karę śmierci zamieniono na dożywocie. Siedział w takim pierdlu, w którym ty po kilku dniach byś się najprawdopodobniej targnął. On przesiedział piątkę i dał radę bo według mnie był twardy i zdeterminowany. Kogo by z ciebie zrobili w takim miejscu, raczej nie chcesz wiedzieć. Mało tego, jestem przekonany że poszedłbyś szybko na współpracę z SB, więc nie bądź taki kozak bo w tamtych czasach żeby się nie zeszmacić, to naprawdę trzeba było mieć twardą dupę!
Powtórzę jak wcześniej: przeczytaj ze zrozumieniem moje ostatnie zdanie. Ze zrozumieniem, a jak nie dajesz rady, to poproś kogoś o pomoc. I po wtóre: „…żeby się nie zeszmacić, to naprawdę trzeba było …”. To jaką dupę musiał mieć później, że się zeszmacił? I może taki cytat: „Drogi Władysławie Frasyniuku! Żeście komunistów pokonali? No nie. Wyście się z nami, k…wa, przy Okrągłym Stole i 4 czerwca 1989 r. do-ga-da-li” Włodzimierz Czarzasty”.
Do regent – napisałeś „….przyznaję, że jest jeszcze wielu uznających owe autorytety”, teo owe to rozumiem Frasyniuk, Wałęsa, Huskowski, Pinior, Bratoszewski itd. Ja uznaje te autorytety. Natomiast Ty regent jakie autorytety uznajesz?
Nie sądzę, by Ciebie interesowały moje autorytety, bo sądząc po Twoich, to musielibyśmy spisać daleko idący protokół rozbieżności :). Każdy ma prawo do uznawania autorytetów, których za autorytety uważa. Jednak każdego obowiązuje przestrzeganie prawa („nawet”(?!) Frasyniuka), a cały kwik pochodzi z tego, że od jakiegoś czasu wpajane latami „autorytety” zaczynają blednąć i w zderzeniu z ich „osiągnięciami” stają się nagle zerami….”Król jest nagi…”!
Jakoś nie widziałem dzisiaj by cytował publicznie Konstytucję RP, a szczególnie artykuł o równości obywateli wobec prawa. KOD też jakoś tego akapitu „nie doczytał” i nie wyległ na ulicę. Hipokryzja.
Dobre podsumowanie. Ale czy to dotrze do szanownych adwersarzy? Raczej nadziei bym nie żywił… Dobrej nocy wszystkim życzę.
Wojny polsko-polskiej ciąg dalszy. I jedni i drudzy dolewają oliwy do ognia. A gieroj Władek F. vel Jan Józef Grzyb też świętym nie jest. Po co prowokował a potem dwa razy olał wzywającego go prokuratora? I co z tego, że życiorys za plecami ma słuszny? Czy warto było dla 10 minut przesłuchów w kajdankach założonych do tyłu? Koniec z równymi i równiejszymi! A tak a propos – jak zakończyła się sprawa innego opozycjonisty z Wrocławia – „80-cio milionera” Piniora? Udowodniono mu korupcję czy nie? Bo jakoś przycichło.