Koronawirus. Dramatyczna sytuacja szpitala w Bolesławcu. Brakuje środków ochrony i sprzętu

Szpital Powiatowy w Bolesławcu (foto: ZOZ Bolesławiec)
Szpital Powiatowy w Bolesławcu to jedna z 4 lecznic na Dolnym Śląsku, gdzie kierowani są pacjenci z podejrzeniem koronawirusa. Sytuacja placówki jest dramatyczna, bowiem już zaczyna brakować tam masek, okularów, przyłbic czy środków do dezynfekcji. Apele dyrektora Kamila Barczyka (na zdj.) do wojewody i ministerstwa o zabezpieczenie placówki, jak na razie pozostają głuche.
Apele dyrektora szpitala do Wojewody Dolnośląskiego i Ministerstwa Zdrowia, o zabezpieczenie sprzętowe i w środki ochrony, pozostają bez odzewu.
– Z powodu braków w magazynach, w szpitalu zaczyna brakować podstawowego sprzętu. – To jest katastrofa – mówi „Gazecie Wrocławskiej” dyrektor placówki Kamil Barczyk. – Brakuje nam wszystkiego: masek, okularów, przyłbic, środków do dezynfekcji – wylicza dyrektor.
Twierdzi też, że szpital „radzi sobie z godziny na godzinę” i nie wiadomo jak będzie dalej.
– Obdzwaniamy hurtownie. Jak tylko coś się pojawi, natychmiast znika. Wysyłamy informacje do ministerstwa i do Urzędu Wojewódzkiego o zabezpieczenie środków i sprzętu, ale na razie bez odzewu – mówi Barczyk
Kamil Barczyk w wywiadzie dla „GW” podkreślił też, że w szpitalu jest tylko trzech lekarzy zakaźników, a na całym Dolnym Śląsku jest niewielu, bo około dwudziestu lekarzy tej specjalności.
– Do opieki nad pacjentami zakaźnymi kierowani są więc lekarze innych specjalności, lekarze chorób wewnętrznych czy neurolodzy – wyjaśnia szef bolesławieckiej lecznicy.
Na Dolnym Śląsku potwierdzono jak dotąd cztery przypadki zarażenia koronawirusem. Pacjenci przebywają w tamtejszym Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. J. Gromkowskiego. Stan jednej z osób określany jest jako bardzo ciężki. We wtorek 10 marca, niemieckie służby medyczne potwierdziły również jeden przypadek koronawirusa u mieszkańca graniczącego ze Zgorzelcem miasta Görlitz. W mieście tym mieszka około 5 tysięcy Polaków.
Autor: AM/ foto: ZOZ Bolesławiec/Bolec.info

Dlaczego rząd nic o Bolesławcu od paru dni nie wspomina, jedynie o Wrocławiu czyli zatajają i kłamią.
Czy jak wam braknie jedzenia w domu to też będzie wina rządu – każda placówka ma zarządczej – dyrektora który odpowiada za jej działanie, a mówienie o brakach zanim zaczęło się działać to coś nie tak
Dyrektorek musi działać samodzielnie i przewidywać skutki. Mamusia nie pomoże.