Koniec lubańskiego archiwum – kto winien?
To już przesądzone. Oddział Archiwum Państwowego w Lubaniu zostanie zlikwidowany, a zbiory zostaną przeniesione. Tym samym kilkanaście tysięcy unikatowych, starych woluminów dotyczących historii Lubania i okolic znajdzie się w Bolesławcu, bo właśnie tam powstanie nowy Odział Archiwum Państwowego. Kto ponosi za to odpowiedzialność?
Duża część lubańskich zbiorów, mimo wojennej zawieruchy i ogromnych zniszczeń miasta, jakie miały miejsce podczas Bitwy o Lubań w lutym i marcu 1945 roku szczęśliwie się zachowała i w 1961 r. została zgromadzona w Archiwum Państwowym przy ul Bankowej 10. Co ciekawe w placówce zgromadzono również zbiory ze Zgorzelca i Bolesławca. W 1992 roku archiwum zostało przeniesione do budynku drukarni przy ul. Bankowej 6 i będzie funkcjonowało w tym miejscu jeszcze niespełna rok, bowiem oficjalnie do października 2014 r. wszystkie zbiory trafią do nowej siedziby w Bolesławcu (również na ul. Bankową). Remont budynku (byłe Warsztaty Zespołu Szkół Elektronicznych) w którym znajdzie się placówka zacznie się niebawem.
Jak to się stało że Archiwum Państwowe we Wrocławiu – Oddział w Lubaniu, stanie się teraz Archiwum Państwowym we Wrocławiu – Oddział w Bolesławcu? W bardzo prozaiczny sposób. Władze Lubania nie były raczej zainteresowane wsparciem finansowym w remoncie lubańskiej placówki, natomiast bardzo zainteresowani przeniesieniem archiwum do miasta nad Bobrem byli samorządowcy tamtejszego powiatu. I dopięli swego. Władze Powiatu Bolesławieckiego przekazały budynek pod nową placówkę i pozyskały 3 mln zł. na remont obiektu przyszłego archiwum.
Bolesławieckie media już przyklepały sukces swoich powiatowych samorządowców. W blasku fleszy i asyście kamer TV 30 września Starosta Cezary Przybylski i Członek Zarządu Powiatu Dariusz Kwaśniewski przekazali oficjalnie dr Januszowi Gołaszewskiemu Dyrektorowi Archiwum Państwowego we Wrocławiu, pozwolenie na budowę Archiwum Państwowego w Bolesławcu i klucze do obiektu.
Przed pięcioma dniami bolesławieckie media tak między innymi pisały o tym wydarzeniu i nowej placówce która powstanie w mieście cyt. „Nowy obiekt będzie posiadał między innymi: pomieszczenia magazynowe, salę konferencyjną, pracownię naukową, pomieszczenia biurowe, socjalne, techniczne i gospodarcze./ Docelowo Archiwum pomieści od 5 do 6 km akt. Powodem realizacji inwestycji w Bolesławcu, jest bardzo zły stan techniczny budynku siedziby Oddziału w Lubaniu, zagrażający bezpieczeństwu zgromadzonych tam materiałów archiwalnych oraz niemożność powiększenia powierzchni magazynowej/ Przeniesienie Archiwum z Lubania do Bolesławca jest dużym sukcesem władz powiatu. / Powstające w Bolesławcu Archiwum Państwowe będzie ogólnie dostępne nie tylko dla mieszkańców powiatu bolesławieckiego, ale także dla naukowców, historyków i innych zainteresowanych osób. Nowe Archiwum to także nowe miejsca pracy.”
Dla Bolesławca to rzeczywiście ogromny sukces, który zwiększy jeszcze bardziej rangę miasta. Dla Lubania i mieszkańców to kolejna degradacja oraz brak odpowiedzialności ze strony włodarzy. Kto zatem ponosi odpowiedzialność za likwidację lubańskiego archiwum?
Bolesławiec znów wzbogaci się o kilka lub kilkanaście miejsc pracy. A Lubań? Bolesławiec poprzez budowę nowej placówki naukowo – badawczej zbuduje prestiż w regionie. A Lubań? Bolesławiec zdobędzie bezcenne zbiory historyczne. A Lubań? No właśnie.
Oto co na ten temat pisali bolesławieccy internauci na jednym z miejscowych forum:
Cytaty:
„Nowe inwestycje to nowe miejsca pracy. Brawo!”
„W Lubaniu raczej mniej miejsc niebawem”
„Jedyny ojciec sukcesu to Pan Adam Baniecki (kierownik archiwum w Lubaniu przypis red.), to jego starania spowodowały przeniesienie archiwum….
Panie Adamie gratulacje!”
Na zdjęciu mgr Barbara Grzybek prezentuje zbiory placówki.
Autor: Sławomir Piguła

Przypominam, że to były burmistrz sprzedał część budynku, nie zastanawiając się, ani nie rozmawiając z Państwowym Archiwum czy będą potrzebować więcej miejsca.
Zgodzę się z tym, że Bolesławiec zrobił świetny interes na lobbowaniu na rzecz przeniesienia Archiwum. Do tego mają Muzeum Ceramiki i niezłą kadrę. Dzisiaj nauka i kultura to także promocja. Konferencje naukowe, imprezy historyczne, ludzie to lubią, lubią poznawać swoją historię na różne sposoby, gdyż w całej Europie obserwowany jest wzrost turystyki lokalnej i świadomości Małych Ojczyzn. To wszystko prędzej czy później przekłada się na rangę miasta, a także na miejsca pracy. Archiwum lubańskie ma niesamowite zbiory, świetnych specjalistów, Muzeum Regionalne ma trochę inny profil i wspólnie tworzyliby idealny duet. Dodając do tego jeszcze rozwijające się różne organizacje historyczne perspektywa na przyszłość była ciekawa. Również położenie placówki było dobre – w centrum terenu działania. Żal, że po 700 latach zbiory wyjadą z Lubania. Wyjadą z miasta insygnia herbowe Lubania, kroniki, manuskrypty, protokoły rad miejskich sprzed kilkuset lat również. Każdy kto choć raz wziął w ręce kronikę Lubania spisaną choćby w XVI wieku wiedziałby o czym piszę, poczułby dreszczyk emocji. Do tej pory w wielu pracach naukowych czy popularnonaukowych pojawiała się bezpłatna reklama Lubania – jako źródło informacji. Wkrótce to wszystko zniknie, najgorsze, że dziś nikt nie poczuwa się do wstydu.
przepraszam Panie Biernacki a kto pana zdaniem powinien poczuwać się do wstydu?proszę pisać konkretnie kogo ma pan na myśli.
Widzę że koparka zasypuje dziurę w parku domniemane wejście do schronu (na czyje polecenie?)pamiętam jak pan z dumą prezentował odkryte w archiwum poniemieckie plany to już koniec z odkrywaniem tajemnic?te schrony miały być hitem atrakcją turystyczną Lubania
Panie Jeremi, archeologia to wielka niewiadoma. Dopiero wykop daje dowód, na odkrycie. Próbować trzeba, a ryzyko jest wpisane w takie przedsięwzięcia.
Pozdrawiam
Wstydzić się powinni przede wszystkim zarządzający miastem i powiatem za wcześniejszych kadencji, między innymi poprzedni burmistrz. Za jego aż 3 kadencji, gdy jeszcze można coś było zrobić: nie przygotowano żadnego projektu rewitalizacji budynku, nie starano się o żadne dofinansowanie z środków unii europejskiej na dostosowanie do jego wzrastających potrzeb i itd. Proponowane propozycje były doraźne i tymczasowe, ale nie rozwojowe dla miasta i archiwum. To w 2009 roku została podjęta decyzja o likwidacji lubańskiego oddziału Archiwum Państwowego we Wrocławiu, i możliwości przeniesienia go do Bolesławca, który od 2009 rozpoczął starania o uzyskania środków na inwestycje w współpracy z własnym powiatem. „Sąsiednia część budynku została sprzedana i powstaną w niej mieszkania, a obiekt który w tej chwili eksploatujemy jest już dla nas za ciasny, nie mieścimy się tutaj już z naszymi zasobami – mówi Adam Baniecki, kierownik lubańskiego oddziału Archiwum Państwowego we Wrocławiu, Oddział w Lubaniu”.
Żrdódło:http://www.archiwa.gov.pl/pl/component/content/article/36-media-o-nas/1348-3112009-r-polska-gazeta-wrocawska.html?template=archiwa_home
Niech Pan w to nie wciąga Rowińskiego, bo on po prostu przegrał wybory. I po pierwsze nie Bolesławiec się starał o środki na stworzenie archiwum tylko Powiat Bolesławiecki, a to różnica ogromna, i nie od 2009 roku tylko od 2011r. Więc Słowiński wygrywając wybory w 2010r mógł zablokować przeniesienie archiwum do Bolesławca. Ale mu widać też nie zależało, albo po prostu chłop w ferworze zwycięstwa wyborczego zwyczajnie zapomniał że archiwum w Lubaniu ma problem i trzeba jakoś pomóc. Przybylski z Kwaśniewskim i Banieckim skrzętnie sytuację wykorzystali i tym sposobem archiwum trafi do Bolesławca.
Tak jak Pan Tomasz napisał, decyzje zapadły kilka lat wcześniej. Powiat Bolesławiecki już w 2009 roku starał się o utworzenie oddziału Archiwum Państwowego w mieście Bolesławiec. Czyli od 4 lat. Miało już to nastąpić w połowie 2010r., nastąpiły jednak opóźnienia. Oto wycinki gazet z 2009:
http://www.archiwa.gov.pl/images/stories/Mediaonas/20_10_2009_Polska%20Gazeta%20Wrcoalwska_Przeniosa%20archiwum%20do%20boleslawca.pdf
http://www.archiwa.gov.pl/images/stories/Mediaonas/3_11_2009_Polska%20Gazeta%20Wroclawska_Archiwum%20trafi%20do%20Boleslawca.pdf
Odnośnie przedłużenia okresu bezpłatnego użytkowania przez archiwum budynku, warto zapoznać się z protokołami z sesji rady:
Protokół nr XXVI /26/ 2012 sesji Rady Miasta Lubań odbytej w dniu 28 sierpnia 2012 roku:
„Pan Mariusz Tomiczek – Zastępca Burmistrza – zgodnie z informacjami przekazanymi na posiedzeniach Komisji Budżetowo – Gospodarczej i Infrastruktury Społecznej wniósł o zdjęcie z porządku obrad projektów uchwał dotyczących: wyrażenia zgody na oddanie w bezpłatne użytkowanie
na okres 10 lat w trybie bezprzetargowym nieruchomości zabudowanej budynkiem położonym w Lubaniu przy ul. Bankowej 6 ( działka gruntu nr 88, Obr.III, AM 2 o powierzchni 503 m (…).
Wnioski dotyczące zmian w porządku obrad przyjęte zostały jednogłośnie.”
Protokół nr XXVIII /28 / 2012 sesji Rady Miasta Lubań odbytej w dniu 25 września 2012 roku:
„5. w sprawie wyrażenia zgody na oddanie w bezpłatne użytkowanie na okres 10 lat w trybie bezprzetargowym nieruchomości zabudowanej budynkiem położonym w Lubaniu przy ul. Bankowej 6 ( działka gruntu nr 88, Obr.III, AM 2 o powierzchni2 o powierzchni 503 m ).
Pan Arkadiusz Słowiński – Burmistrz – wolą Rady było zdjęcie tego projektu uchwały z obrad poprzedniej sesji i przekazania tej nieruchomości w drodze darowizny Archiwum Państwowemu. W sprawie nieodpłatnego przekazania tej nieruchomości wysłane zostało pismo do Archiwum Państwowego we Wrocławiu ale nie wpłynęła na nie odpowiedź. O inwestycjach decyduje dyrekcja w
Warszawie ale pomimo próśb nie udało się z nią skontaktować. W związku z tym, że w dniu jutrzejszym upływa termin 10 letniej dzierżawy obiektu, to zasadnym jest podjęcie uchwały w tej sprawie.
Pan Jan Hofbauer – zaproponował zmianę zapisu dotyczącego bezpłatnego użytkowania z 10 lat na jeden rok.
Pan Marian Zwierzański – Skarbnik Miasta – Burmistrz ma prawo do wyrażenia zgody na bezpłatne oddanie w użytkowanie do trzech lat. Wówczas nie ma obowiązku podejmowania uchwały.
Pan Marian Kwolik – w takiej sytuacji problem jest rozwiązany. Zwrócił się do Burmistrza z wnioskiem, aby taką zgodę podpisał na okres dwóch lat, tj. do końca kadencji. Stwierdził, że źle by się stało, gdyby taka umowa została wyrażona na następne 10 lat.
Pan Mariusz Tomiczek – Zastępca Burmistrza – aby Burmistrz mógł podpisać umowę, to ten projekt uchwały należy odrzucić.
Pan Marian Kwolik – zwrócił się z zapytaniem jaki stan prawny będzie obowiązywał Ekspozyturę Archiwum Państwowego w Lubaniu po 26.09.2012 r. w przypadku nie wyrażenia zgody na bezpłatne użyczenie?
Pan Marek Zalisko – radca prawny – jeśli takiej umowy nie będzie od jutra , to Gminie Miejskiej Lubań będzie przysługiwało prawo do naliczenia kar za bezumowne korzystanie z nieruchomości.
W wyniku przeprowadzonego głosowania projekt uchwały został jednogłośnie odrzucony.”
ps. Jakby udało się odkopać całe sztolnie na Kamiennej Górze i je zagospodarować, mogłoby to ożywić turystycznie miasto – tutaj powinniśmy popierać działania stowarzyszenia i ludzi w nim, którzy się w to zaangażowali.
No to poplanowali. Archiwum nie ma budynku i do lamusa, a budynek po stołówce nie ma zaplanowanej działalności i pod młotek.
A ja wam powiem, że osobiście powywieszam listy z nazwiskami radnych, którzy sprzedali stołówkę. Na budynku zaś umieścimy napis:
TU BYŁA STOŁÓWKA- ZLIKWIDOWALI
TU MOGŁO BYĆ ARCHWUM- ODDALI
TO BYŁO NASZE, NIE WASZE!!!
A ja ci Janie pomogę z tymi listami radnych, dołożymy jeszcze plakaty nieudacznika burmistrza i jego przybocznych którym ta stołówka ciążyła!
Po pierwsze Panie Jeremi Anonimie proszę nauczyć się poprawnie wymawiać moje nazwisko.
Po drugie proszę przeczytać ze zrozumieniem powyższy artykuł, a zwłaszcza zestawić daty to sam Pan dojdzie kto jest winien likwidacji Archiwum. Myślę, że to wyjątkowe proste zadanie. Niestety Panie Janie Anonimie Archiwum nie zmieściłoby się w budynku po stołówce, z resztą o przeniesieniu zdecydowano kilka lat temu.
Po trzecie proszę celowo nie rozmydlać wątku i pisać na temat. (Panie Andrzeju – krótko tylko – i wykop i letni odwiert z tego roku o głębokości 24 metrów -9 pięter, potwierdziły, iż sztolnia od ul. Parkowej ma dalszy przebieg. Odwiert trafił w korytarz sztolni).
P.S. Dziś jestem jeszcze bardziej dumny z efektów pracy swojej oraz kolegów i koleżanek ze stowarzyszenia. Jak ma Pan coś do mnie Pani Jeremi to proszę choć nie tchórzyć anonimowo.
Panie Bernacki (bardzo przepraszam za przekręcenie pana nazwiska)
co się pan tak obruszył? Ja do pana nic nie mam ani nie darze pana sympatią ani wrogością stwierdzam tylko fakt wybrałem się z wnukiem na spacer do parku a tu widzę ku mojemu zdziwieniu koparka zasypuje to cudo które miało rozsławić nasze miasto w Europie i na Świecie. Jeżeli chodzi o to co pan pisze o archiwum dziwne to czytelnik jak to pan pisze ma zestawiać daty i sam dochodzić kto jest winien likwidacji? Przepraszam, a co stoi na przeszkodzie aby to pan nas czytelników uświadomił zestawił daty i powiedział konkretnie z nazwiska kto jest winien likwidacji archiwum. Nie każdy ma taki dar wiedzy i mądrość jak pan.
Panie Jeremi, czy Pan z kosmosu tu przyleciał? Jest na ziemi rok 2013. Teraz winnych już się nie wskazuje, a słowa sabotaż i niegospodarność zostały wykreślone ze słownika poprawnego polityka. Teraz obowiązuje polityka „miłości”. (z małym wyjątkiem, ale to dla kosmity nie ma znaczenia).
Zacznę od cytatu:
„Pan Arkadiusz Słowiński – Burmistrz – wolą Rady było zdjęcie tego projektu uchwały z obrad poprzedniej sesji i przekazania tej nieruchomości w drodze darowizny Archiwum Państwowemu. W sprawie nieodpłatnego przekazania tej nieruchomości wysłane zostało pismo do Archiwum Państwowego we Wrocławiu ale nie wpłynęła na nie odpowiedź. O inwestycjach decyduje dyrekcja w
Warszawie ale pomimo próśb nie udało się z nią skontaktować. W związku z tym, że w dniu jutrzejszym upływa termin 10 letniej dzierżawy obiektu, to zasadnym jest podjęcie uchwały w tej sprawie”. .
Jeśli jest to to prawda, to przerażający i niekompetentny jest sposób podejmowania decyzji „na ostatnią chwilę”. Dyrekcja AP w Warszawie to nie jest organizacja w konspiracji działająca, dokąd nie można dotrzeć. Za tzw. „moich czasów” po prostu jechało się tam (lub wysyłało kompetentnego zastępcę wzgl. umocowanego urzędnika)i temat rozwiązywało.
Ponadto nie zgadzam się z tzw. generalizowaniem Pana Daszkiewicza – cyt.: „Wstydzić się powinni przede wszystkim zarządzający miastem i powiatem za wcześniejszych kadencji, między innymi poprzedni burmistrz”.
Ja się nie wstydzę. Ja zastałem archiwum na Brackiej w warunkach urągających nie tylko wszelkiej pracy ale i sposobie przechowywania zasobów. Niezwłocznie,podkreślam – niezwłocznie, przeniosłem AP do budynku po starej drukarni Goldammera. „Czując” temat liczyłem, że moi następcy rozwiną go, tworząc docelowo ośrodek naukowo-badawczy, o charakterze ponadlokalnym (idąc nawet w kierunku Instytutu Łużyckiego). Nic z tego.
Moimi następcami byli: Jerzy Zieliński (1993-1998) i Konrad Rowiński (1998-2010). Efekt ich działania mamy dzisiaj.
Niestety – kolejny burmistrz – Arkadiusz Słowiński (2010-do teraz), człowiek o największych kompetencjach, bo historyk z zawodu – został grabarzem idei. Smutne.
Temat albo „czuje się” i walczy o niego albo nie, robiąc kasę na wszystkim kosztem dobra wspólnego.
To także nie napawa. Niczym…
Janusz Skowroński
a może na te przenosimy zapracowali sami pracowni archiwum, kilkaset artykułów naukowych, popularyzatorskich, kilka książek – niezły dorobek naukowy? Ale poza kilkoma nie powstało nic! Nic i tyle wyrobili historycy z lubańskiego archiwum… no teraz sam dyrektor nie będzie musiał dojeżdżać do pracy z Bolesławca… Ze starostwo i magistrat przespali cała sprawę to fakt warty pamięci… oj zwija się mam ten Lubań,,, wnet i starostwo zlikwidują… i co uczyni biedny Starosta? Co poczną urzędnicy? Biada, powiadam! Biada!