HomeHistoriaKonferencja o dziejach Lubania

Komentarze

Konferencja o dziejach Lubania — 23 komentarze

  1. Ludzie w tedy pracują, żałuję bo chętnie wziął bym udział 🙁

    • Sobota jest chyba jednak optymalna. (dopisałem dodatkowo dzień tygodnia przy dacie)

        • Myślę, że to nie gafa tylko wpis z datą bez podania dnia tygodnia powoduje czasem pomyłki. Poprawiłem bo jak mówi prawo Marphiego „Co się może zdarzyć to się na pewno zdarzy”.

  2. Sami wielcy świata historii. Pozazdrościć doboru! Chwała Lubaniowi. Szczególnie ciekawi mnie kwestia tej niepublikowanej wiedzy. Ciekawe jaka to wiedza…? W dalszym ciągu życzę dobrego samopoczucia szczególnie nowemu jeszcze nie wybranemu Dyrektorowi Muzeum!

  3. Rzeczywiście, sami „wielcy” lokalnej historii. A gdzie jest pan Kulczycki, który robi (robił?) ciekawe konferencje? Albo pan Skowroński ze świetnymi spotkania o historii (ostatnio w Czosze) czy inni lokalni pasjonaci historii o sporym dorobku i wiedzy (Bena, Madurowicz, Wilczyński)? Jakieś dziwne rozgrywki rozpoczęły się w Wieży Brackiej… Czytamy, że wszystko ma wziąć pod swoją kuratelę (bibliotekę, muzeum) sam Kilian i jego Dom Kultury. Tak twierdzi burmistrz Słowiński, bo… taka ogólna jest tendencja obniżania kosztów. Jak durnowata to czy trzeba z nią iść?

    • Poczekajmy, zobaczymy po konferencji. Jak napisałeś obserwator pan Kulczycki, Skowroński i inni już wypowiadali się na temat Lubania wielokrotnie. Poznajmy wiedzę innych. A co do nowego tworzonego Centrum Kultury Lubania to chyba nie tylko o obcinania kosztów, chodzi.

  4. Do Obserwatora. Z tego co wiem, obecny dyrektor MDK Kazimierz Kiljan raczej nie zostanie dyrektorem nowego podmiotu, jakim ma być Lubańskie Centrum Kultury, a szkoda bo akurat Kazimierz Kiljan ma lokalną kulturę w jednym, przysłowiowym paluszku.A szczerze mówiąc w Lubaniu nie widzę nikogo innego, oprócz właśnie Kiljana, kto ogarnął by taki twór jak LCK (MDK,muzeum,bibliotekę i w przyszłości kino o ile miastu uda się je przejąć – w co raczej wątpię), przy tak mizernych budżetach tych jednostek i minimalnej obsadzie kadrowej. Trzeba pamiętać, że biedny Lubań, to nie bogaty Bolesławiec, gdzie jest BOK – MCC, na którym tak chętnie wzoruje się burmistrz Arkadiusz Słowiński chcąc stworzyć Lubańskie Centrum Kultury.

  5. Bardzo się cieszę, że nowi „wielcy” będą mogli móc się wypowiedzieć na tematy historii Lubania. Pytanie mam tylko, który z nich jest tym nowym? Czy Tym nowym jest Pan Wilk? A może jest nim Pan Tekiela? To może Pan Bernacki jest tym nowym, który to z uporem maniaka próbuję wmówić ludziom, że pod Lubaniem składowane jest przynajmniej złoto Inków? Który to z tych wymienionych nie zachwycał już publiczności niepublikowanymi informacjami? Stawiam garść orzechów przeciwko każdemu, że nic tam nowego „Wielcy” nie powiedzą! A czy Ci wielcy coś wiedzą na temat Górnej Drogi? Czy wiedzą, co to takiego??? Jeśli nie to może ja przedstawię niepublikowane wiadomości?!
    Co się zaś tyczy podziału tortu-stanowisk to został on już podzielony i każdy wie, kto dostał, jaki kawałek. Recz jasna zrobiono to, aby tworzyć oszczędności (tym przynajmniej karmi się szarą masę wyborców!). I tak Wielkim od kultury został(nie) … no domyślcie Państwo, kto???
    Dalej życzę dobrego samopoczucia władzom Lubania!

    • Co to jest Górna Droga? Proszę o krótkie wyjaśnienie

  6. Górna Droga ( Hohe Straße) droga biegnąca od Frankfurtu nad Menem przez Erfurt i Lipsk do Wrocławia przechodziła- za wyjątkiem Żytawy i Löbau- przez wszystkie Sześć miast. Poprzez te połączenia znajdowało zbyt górnołużyckie sukno, które, przede wszystkim za pośrednictwem Wrocławia, docierało do Krakowa i na Węgry, a odnoga północna docierała poprzez Poznań do Prus i Wilna. Z kontaktów handlowych ze wschodem sprowadzano bydło, wełnę, skóry i futra, korzenie, mód i wosk oraz surowce kopalne.
    Tak, więc, Górne Łużyce leżały na skrzyżowaniu dwóch ważnych szlaków handlowych: połączenie Pragi przez Żytawę i Löbau z Północą i tzw. Górną Drogę, która łączyła Lipsk, jako centrum jarmarków ze Śląskiem i która prowadziła przez Kamenz, Budziszyn i Lubań.
    Informację te pochodzą z książki ,,DZIEJE GÓRNYCH ŁUŻYC Władza społeczeństwo i kultura od średniowiecza do końca XX wieku”. Książkę tą polecam wszystkim wtedy może nie trzeba będzie wyważać otwartych już drzwi.

  7. Najochotniej jest dyskutować na temat. Ale widać po wpisach, iż drzeć szaty i dzielić skórę na nieupolowanym każdy może : )Podobnie jak w piosence Stuhra.
    Ot i taka to lokalna degrengolada w składzie: hyym… ech przeszłości lokalnych, hist(e)orycznych celebransów i przedrukowców ::))

    Przyjść, posłuchać a potem dyskutować… nie lepiej? Pewnie, że lepiej!

    • Po to właśnie anons aby przyjść i posłuchać…
      A, że parę osób spotkało się w kuluarach przed obradami i chce sobie trochę porozmawiać to chyba nie jest złe. Jak świat światem personalia są najciekawsze zwłaszcza w kulturze. Nikt nikomu specjalnych łatek nie przyczepia a wyjątkiem Pana, bo dostało się „przedrukowcom” i „histerycznym celebrytom”. Za co to?

  8. …No tak ,,(…)Jak tam było, tak tam było, zawsze jakoś było. Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś tam nie było”… Szwejk wiecznie żywy…!

  9. @ Andrzej
    Doprecyzuję
    Nie miałem na myśli prelegentów tylko komentujących. Kładę też bardzo wyraźny akcent na oddzielenie publicystyki historycznej od prac naukowych.

    • Jeśli już na poważnie, to brakuje mi badań nad historią najnowszą Lubania. Na temat powojennego zasiedlenia tych terenów przez polskich żołnierzy którzy po „wygranej” wojnie nie mieli do czego ani gdzie wracać. Niedługo ślad po nich zaginie, a to Oni dla Nas są solą tej ziemi… Za mało postawiliśmy im pomników.

  10. Domyślam się, że Pan Andrzej pisząc o pracy naukowej miał na myśli prelegentów, których prac naukowych jest bez liku. Można się też zapoznać z ich licznym dorobkiem książkowym. Domyślam się również, że pisząc o publicystyce historycznej miał Pan na myśli twórców książki ,,Dzieję Górnych Łużyc…” prof. Joachima Bahlcke, prof. Leszka Belzyt, doc. dr. Stefana Samerskiego, dr. Alexandra Schunka, dr. Petera Kunze i jeszcze kilku współautorów książki. Jak oni, którzy mają po kilkanaście prac i wydawnictw na głowie mogę się mierzyć z prelegentami? No chyba nie mogą! Słowo do Pana Jerzego. Nikt nie drze szat ot, co najwyżej może wiedzą, co reprezentują prelegenci i zwyczajnie boją się o poziom, albo znają poziom w/w. Każdy może mieć swoje zdanie nawet, jeśli ono niezgodne jest z jedynie słuszną ideą wytyczoną przez władzę miasta i ich podopiecznych.
    Zgadzam się zaś z tym, że niestety brakuję rzetelnych badań nad najnowszą historią Lubania. Niestety nie zapowiada się na to, że coś się zmieni w tej materii.

  11. A kto ma te badania prowadzić i gdzie? Jeśli zamykają nam archiwum i przenoszą do Bolca. Najochotniej Jerzy się już cieszy! 2:0 dla niego, bo telewizję też do Bolesławca wyprowadził! Lubań prowincją stoi, naukową także. Szkoda młodych, bo nie mają tu szans, także w rozwoju naukowym.

    • Najważniejsze, że nikt nie zabrania rozmawiać o czasach powojennych, choć skutecznie ograniczono naukę historii w szkołach. Istotne są chęci. W ogóle stawiam tezę, że nowoczesna ekspozycja o historii osadnictwa wojskowego mogła by być sztandarową atrakcją Lubania. Hasło „Platerówki” zna większość Polaków, ale proszę zapytać ich gdzie się osiedliły? Mało kto to wie. Wielu myśli, że to tylko legenda…

  12. I jak tam Panie i Panowie, nikt nie napisze cóż ciekawego usłyszeli?

  13. Przekażcie – kto tam bliżej korytka – Wielebnym Władzom Miasta, że wstyd im zagląda do okien. Przed siedzibą na honorowym miejscy wisi brudna i spuszczona nie wiedzieć z jakiego powodu flaga państwowa a na stojących obok kijach nie ma ani flagi miasta ani unii europejskiej. Dziadostwem traca to nasze miasto. Taka już bida? To takiej miernoty już doprowadzono?

    • Czy na prawdę sądzi Pani, że po takim wstępie ktoś sensowny będzie chciał z Panią wymieniać poglądy? Przyznałby się do współużytkowania naczynia o którym Pani pisze…

      Moderator