Karolina Mastyka z Lubania laureatką konkursu Gazety Wrocławskiej
Karolina Mastyka z Olszyny została laureatką konkursu pn. „Porozmawiaj z babcią, zapytaj dziadka”, zorganizowanego przez Gazetę Wrocławską, Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu oraz Urząd Marszałkowski. Celem konkursu było pobudzenie świadomości na temat dolnośląskich migracji po II Wojnie Światowej.
Wszyscy jesteśmy potomkami przesiedleńców, wiemy o tym i żyjemy z tą świadomością od lat. W miarę upływu czasu pamięć się zaciera a osób, które mogą opowiedzieć o życiu na Kresach i samych przesiedleniach jest coraz mniej. Dlatego aby pobudzić świadomość na temat dolnośląskich migracji, poznać aspekty polityczne, gospodarcze i historyczne, Tych, którzy migracji doświadczyli w jej całym wymiarze, bądź w pokoleniu późniejszym, pamiętającym proces wrastania w nowe ziemie, Gazeta Wrocławska wspólnie z Ośrodkiem Kultury i Sztuki we Wrocławiu zorganizowała konkurs pn.„Porozmawiaj z babcią, zapytaj dziadka”. Uczniowie dolnośląskich szkół na konkurs nadesłali ponad 1000 prac, opowieści o losach dramatycznych, o ludziach, których wojna wygnała z domów i którzy tutaj na Dolnym Śląsku zaczęli nowe życie.
W gronie 20 laureatów II etapu konkursu, znalazła się Karolina Mastyka mieszkanka Olszyny i uczennica Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych im. Kombatantów Ziemi Lubańskiej w Lubaniu, która opisała historię swojej, pochodzącej z Kresów 88-letniej babci Natalii Podhajeckiej w pracy pt. „Wspomnienia Natalii Podhajeckiej”. Karolina opisuje w niej dramatyczne wydarzenia, które zmusiły babcię do opuszczenia rodzinnej miejscowości na Ukrainie. Opowiadanie Karoliny zostało wydane w zbiorze opowiadań pokonkursowych pt. „Porozmawiaj z babcią, zapytaj dziadka”.
Podczas finału konkursu wyróżnienie za swoją pracę otrzymała również Anna Szulecka, uczennica Gimnazjum nr 3 im. Euroregionu Nysa w Lubaniu, która opisała wzruszającą historię swojego dziadka, ciągle wspominającego i tęskniącego za ukochanym Lwowem.
Poniżej prezentujemy fragment opowiadania Karoliny Mastyki:„Nazywam się Natalia Podhajecka. Mieszkam w Lubaniu i mam 88 lat. Pochodzę z Rakówkąta – tam się urodziłam i mieszkałam do 18 roku życia wraz z rodzicami i rodzeństwem. Mieliśmy dom, wielkie pole i zwierzęta hodowlane.
Kiedy miałam 9 lat mój tato zmarł. Mama miała wówczas 38 lat i została sama z czwórką dzieci. Stefka miała wtedy 15 lat, Hala 13, a nasz brat Stanisław liczył sobie 6 miesięcy. Mama pracowała w polu razem z moimi starszymi siostrami, podczas gdy ja zajmowałam się domem, młodszym bratem, zwierzętami, gotowałam i sprzątałam.
Zanim nastała wojna ludzie na Kresach razem się bawili, rozmawiali, śpiewali, po prostu żyli w zgodzie. Kiedy wojna stała się faktem, Ukraińcy zaczęli tworzyć bandy mające na celu wypędzenie i wybicie Polaków. Nie mieli skrupułów – zabijali ludzi nawet za to, że pojechali do miasta, żeby kupić coś czego na wsi nie było. Przychodzili w nocy i mordowali, bo myśleli, że ten człowiek pojechał do miasta, żeby donieść o ich poczynaniach ruskim władzom. Po sąsiedzku zwabiali ludzi do jednego miejsca i tam mordowali, wiązali drutem, cieli piłą i wrzucali do rzeki. Kiedy zaczęła się wojna, zaczął się więc koszmar Polaków na tamtych terenach………”
Całą pracę Karoliny Mastyki opublikujemy w całości w najbliższą sobotę 21 w ramach naszego cyklu „Weekend z historią”.
Autor: źródło powiatluban.pl/Red.
